"Prywatyzacja" środków z OFE za opłatą. "To zwykły haracz"

Z kraju

Morawiecki: 100 procent środków z OFE zostanie przeniesione na prywatne Indywidualne Konta Emerytalnetvn24
wideo 2/4

Zapowiadane 15 procent opłaty od pieniędzy z OFE przekazywanych na Indywidualne Konta Emerytalne, a nie do ZUS, to kasa na "Jarkowe" i zwykły haracz - powiedziała we wtorek Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

Jak przekonywał w poniedziałek Mateusz Morawiecki, szykowane przekształcenie OFE jest to "najlepsza i najbardziej korzystna ze wszystkich prywatyzacji, jakie się zdarzyły po 1989 roku". I dodał: "dokonujemy prywatyzacji, gdzie zakumulowane środki przekazujemy obywatelom".

Zgodnie z rządową propozycją środki ulokowane w OFE mają trafić na prywatne indywidualne konta emerytalne lub do ZUS, a przy przeniesieniu środków do IKE zostanie pobrana opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc. wartości środków.

Lubnauer pytana w TOK FM o przedstawione w poniedziałek przez premiera Mateusza Morawieckiego propozycje powiedziała, że rząd próbuje nam wmówić, że 100 równa się 85. - Jako matematykowi za cholerę to mi się nie chce zgadzać - oceniła. - Ta opłata przekształceniowa - 15 procent - to zwykły haracz. PiS próbował znaleźć nazwę dla 13. emerytury - "Jarkowe". Według mnie, to 15 procent to jest "Jarkowe" - oceniła Katarzyna Lubnauer.

Jak wyliczała, "15 procent naszych środków ze 160 miliardów złotych to są 24 miliardy złotych". - To oznacza, że przynajmniej w połowie obietnice wyborcze PiS-u zostaną po prostu zapłacone z naszych przyszłych emerytur - powiedział szefowa Nowoczesnej. - Te 24 miliardy złotych oni (rząd - red.) bezpośrednio przekażą do budżetu z naszych pieniędzy z OFE w postaci opłaty przekształceniowej - dodała. - Nie znam takiego (...) banku, który by w jakiejkolwiek opłacie czy prowizji zabierał nam 15 procent. To zwykły haracz, to jest zwykłe proste złodziejstwo, jak ukraść nam 15 procent i nazwać to, że to dla naszego dobra, że coś prywatyzują, że chcą nam pomóc - mówiła w TOK FM. Jej zdaniem, to "po prostu skok na kasę". Oceniła, że oznacza to obniżenie przyszłych emerytur, ponieważ skoro rząd zabierze z tej puli naszych składek w OFE 15 procent, to przewidywana emerytura będzie jeszcze niższa, niż obecnie pokazywane. - To znaczy, że bardzo wielu Polaków będzie musiało po prostu zwyczajnie korzystać z pomocy społecznej, żeby w przyszłości na emeryturze przeżyć - dodała. - Te 24 miliardy złotych, które kradną, mają prosto pójść do budżetu państwa w postaci tej opłaty, po to, żeby móc pokryć swój budżet kampanii, czyli obietnice Jarosława Kaczyńskiego - mówiła Lubnauer. Według niej taki jednorazowy skok na kasę, to element "paździerzowego państwa", w którym nie myśli się perspektywicznie, nie myśli się o tym, co będzie w kolejnych latach, nie myśli się o możliwym kryzysie. W jej ocenie po wyborach - jeśli wygra je obecna opozycja - będzie musiała ona pobudzać gospodarkę, bo inaczej "to wszystko runie".

LIKWIDACJA OFE - CO MUSISZ WIEDZIEĆ

Wicepremier o opłacie

Wicepremier Beata Szydło w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 zwracała uwagę, że 15-procentowa prowizja będzie pobierana w momencie przenoszenia środków na Indywidualne Konto Emerytalne. - Ale można wybrać wariant przejścia na ZUS - podkreśliła. Opłaty przekształceniowej nie ma w przypadku przekazania pieniędzy do ZUS.

Przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów mówiąc o reformie, tłumaczyła, że "system OFE nie działa". - Ten system, który został stworzony, był zupełnym nieporozumieniem i wiemy doskonale, ile on przyniósł rozczarowania i jakim był - można powiedzieć w pewnym sensie - oszustwem wobec ludzi, którzy dokonywali tego wyboru, żeby znaleźć się w systemie OFE - wskazała wicepremier.

- Jeżeli będzie taka możliwość (...) w ciągu kolejnej kadencji będziemy wprowadzać kolejne elementy i rozwiązania - dodała.

Zdaniem wicepremier "powinniśmy w Polsce w tej chwili rozpocząć dyskusję nad tym, jak powinien wyglądać system emerytalny i tego nie da się zrobić w ciągu 1-2 miesięcy czy w ciągu roku".

Dopytywana, dlaczego taka dyskusja nie rozpoczęła się wcześniej, tłumaczyła, że rząd wprowadzał "w tym czasie bardzo dużo reform i bardzo znaczących szczególnie tych, które zlikwidowały biedę, pomogły rodzinom i ludziom w Polsce".

"Uczciwy wybór"

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan zapewniał we wtorek w TOK FM, że możliwość przeniesienia środków z OFE na Indywidualne Konta Emerytalne lub do ZUS "jest wyborem uczciwym". - Z jednej strony prywatne - z możliwością dziedziczenia konta w IKE, a z drugiej strony, jeżeli ktoś woli emeryturę państwową, niektórzy twierdzą pewniejszą, może wybrać ZUS - mówił senator PiS. Bielan przypomniał, że domyślnie środki z OFE trafią do IKE. - Myślę, że w znacznie mniejszej ilości trafią na konta ZUS-u. (...) Natomiast jeżeli ktoś woli emeryturę ZUS-owską, pewnie tacy posiadacze środków OFE się znajdą, to będzie mógł je przelać - dodał wicemarszałek. W pierwszej - domyślnej opcji - od zgromadzonych oszczędności pobrana zostanie 15-procentowa opłata przekształceniowa. - (Środki - red.) będą opodatkowane na wejściu, natomiast nie będą już opodatkowane na wyjściu. Można też powiedzieć w związku z tym, że nie będą opodatkowane zyski z tego kapitału (...) - mówił Bielan. W ocenie Bielana środki na IKE są "w znacznie większej mierze" środkami prywatnymi niż obecne środki w OFE.

Autor: mb//dap / Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock