"Nękają mnie już sześć lat". Prawnik zaleca jedno działanie

Źródło:
tvn24.pl
Sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowych
Sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowychTVN24
wideo 2/4
Sytuacja na rynku kredytów mieszkaniowychTVN24

Mam poczucie niesprawiedliwości - stwierdził w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl Marek Kołodziejczyk, ofiara działań firmy windykacyjnej. - Nagle ktoś do nas dzwoni, twierdząc, że na jakiejś podstawie mamy dług i że musimy oddać pieniądze - opowiada Katarzyna Kujawa, prawniczka z kancelarii adwokackiej Rynkowski. - Skala tego procederu jest bardzo duża i dotyczy kilku milionów ludzi w Polsce - dodaje Tomasz Parol, szef kancelarii Direct.

- Nękają mnie już sześć lat – tak Marek Kołodziejczyk w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl opisuje sposób działania wobec niego jednej z firm windykacyjnych.

Pan Marek zapewnia, że żadnego zadłużenia nie ma.

- Gdzie popełniłem błąd? W momencie, w którym odpisałem na kilka maili, czyli potwierdziłem poprawność adresu poczty elektronicznej oraz imienia i nazwiska. Gdy nie otrzymałem od nich żadnej odpowiedzi, to postanowiłem zadzwonić. Od tego czasu nękanie nie ustaje. Kontaktują się średnio raz w tygodniu i to z każdej strony: listy, SMS-y, maile, telefony, łącznie z tym, że dzwonią do mnie automaty – wymienia.

Kołodziejczyk pokazuje też SMS-y. Na przykład w tym z 9 listopada 2023 roku czytamy: "W związku z nowymi informacjami w sprawie, wnosimy o pilny kontakt celem zawarcia porozumienia".

Według niego rozwiązaniem nie jest blokowanie numerów. - Mam wykupioną płatną aplikację, która blokuje numery spamowe. Numery z negatywną opinią wskazywane są przez różnych użytkowników. Tych windykacyjnych są setki, ale ciągle kontaktują się z nowych numerów - opowiada.

A może jednak ma pan dług?

Dopytuję Marka Kołodziejczyka, czy rzeczywiście nie ma długu. Zapewnia, że nigdy nie brał żadnej chwilówki. Kredyty miał tylko w bankach i że wszystkie zostały spłacone. - Sprawdzałem również, czy nie figuruję w rejestrach długów, za co jeszcze zapłaciłem 150 złotych. Podano też mój scoring bankowy - to 94 procent. On już nawet sugeruje, że jestem idealnym kredytobiorcą, a w mojej historii kredytowej nie ma przeterminowanego długu - zauważa.

Może z 15 lat temu nie zapłacił pan jakiegoś rachunku? - pytamy. - Ręki sobie nie dam uciąć. Wydaje mi się, że nie, bo jestem sumienny, skrupulatny. Problem w tym, że nie dostałem żadnych szczegółów na temat mojej sprawy. Nie wiem, jaki rzekomy dług firma windykacyjna chce odzyskać – tłumaczy.

Jak to się więc zaczęło? Pierwszy kontakt ze strony firmy windykacyjnej następuje listownie, ale listy przychodzą do mieszkania, w którym Marek Kołodziejczyk nie był zameldowany. - Skąd mieli ten adres? – zastanawia się w naszej rozmowie.

W przysłanych dokumentach został poinformowany, że ma dług, że jest wewnętrzny numer sprawy i że jeżeli się szybko skontaktuje z firmą, to są otwarci, aby jakąś część długu umorzyć.

- W pismach nie podawali żadnych kwot. Jako psycholog uważam też, że te pisma konstruowane są tak, aby wzbudzić strach, bazują na pierwotnych ludzkich instynktach. Każdy z nas słyszał historie, że komornicy wchodzą do domów i zajmują wszystko, co w nim znajdą, na przykład respirator dziecka – opowiada Marek Kołodziejczyk.

Mówi też, że po tylu latach nękania jest bardzo zmęczony i czuje niemoc. - Jestem bezradny, mimo że znam język prawniczy, dobrze poruszam się w technologii. Rozumiem też mechanizmy psychologiczne. Większość ludzi nie potrafi odłączyć emocji, zastanowić się, nie zareagować od razu i nie dać się tak naprawdę naciągnąć.

- Mam poczucie niesprawiedliwości - stwierdza. - Bo wiele osób może nie mieć świadomości mechanizmu działania takich firm i co za tym idzie, nie będą w stanie się obronić.

"To są wymuszenia, to jest straszenie"

Tomasz Parol, szef kancelarii Direct, zajmującej się pomocą rzekomym dłużnikom na etapie windykacji, ocenia w rozmowie z TVN24 Biznes, że "skala tego procederu jest bardzo duża i dotyczy kilku milionów ludzi w Polsce".

- Za firmami windykacyjnymi stoją wielkie call center, gdzie ich pracownicy każdego dnia zajmują się monetyzacją tak zwanych wierzytelności. Taką powiedziałbym niskokosztową monetyzacją, bo ze złamaniem zasad i wszelkich procedur. Krótko mówiąc poprzez zastraszenie i manipulację – podkreśla.

Jak powinna wyglądać windykacja zgodna z prawem? Prawnik wyjaśnia, że jeśli jest rzeczywista wierzytelność, czyli mamy dłużnika wynikającego z niedopełnienia kontraktu, to wzywa się go do zapłaty. Taki dłużnik wie, że jest dłużnikiem tego podmiotu i że dzieje się tak na podstawie konkretnych dokumentów. Jak dodaje Tomasz Parol, "tak jest często, ale nie zawsze". - W przypadku wierzyciela pierwotnego, czyli na przykład bank, powołuje się w piśmie na określoną umowę kredytu, zaległości, konkretne kwoty. Wskazuje korespondencje, którą prowadził. W sprawach spornych roszczenie trafia do sądu - tłumaczy.

Natomiast w przypadku firm windykacyjnych mamy inną sytuację. Dlatego, że taka firma po prostu dzwoni do kogoś i twierdzi, że nabyła jego dług. Nie przedstawia żadnych dokumentów. Pomimo, że zgodnie z prawem powinno odbywać się to w ten sposób, że zbywca wierzytelności przekazuje informacje, że wierzytelność została sprzedana.

- Jeżeli ktoś nabywa wierzytelność, to powinien pojawić się z całą dokumentacją i powiedzieć tak: szanowny panie, nabyliśmy pana wierzytelność, tutaj są wszystkie dokumenty jakie posiadamy w tej sprawie. Z nich wynika, że jest pan dłużny tyle i tyle pieniędzy. Proszę się z tym zapoznać. Jeżeli nie ma pan żadnych uwag, to w takim razie proszę zapłacić. Jeśli ma pan uwagi, no to spotkamy się w sądzie. Ale tak nigdy nie jest robione – zaznacza prawnik.

"Nagle ktoś do nas dzwoni, twierdząc, że na jakiejś podstawie mamy dług"

Katarzyna Kujawa, prawniczka z kancelarii adwokackiej Rynkowski, wyjaśnia, jak wygląda proces w rzeczywistości. - Nagle ktoś do nas dzwoni, twierdząc, że na jakiejś podstawie mamy dług i że musimy oddać pieniądze. My z kolei nie jesteśmy w stanie skojarzyć, co to jest za sprawa. Uważamy, że wszystkie długi mamy spłacone albo nie potrafimy wrócić pamięcią do momentu, żeby cokolwiek zbadać czy stwierdzić.  To jest niedopuszczalne również dlatego, że nie przedstawiono nam żadnych dowodu - stwierdza.

Wskazuje też, że są windykatorzy terenowi, którzy nachodzą ludzi w miejscu zamieszkania, jak i w miejscach pracy. - Rozmawiają z sąsiadami na temat rzekomego długu. Czyli mamy tu naruszenie miru domowego, pomówienia. Tacy windykatorzy przychodzą o nietypowych, niestandardowych porach. Albo wczesnoporannych albo bardzo późnych godzinach. To są wymuszenia, to jest straszenie – ocenia prawniczka.

Tomasz Parol pokazuje kolejną nieprawidłowość. Te same wierzytelności, które na przykład zostały spłacane do jednej firmy windykacyjnej, wypływają również u innej.

- Rekordzistą był pan ze Śląska, którego ścigał komornik z tytułu dwunastu roszczeń z tego samego długu. Wtedy ten komornik przyszedł do naszej kancelarii i powiedział, że to wygląda na nadużycie.  Po prostu te sprawy były sprzedawane, szły do sądu, podawano ciągle fałszywy adres rzekomego dłużnika. Sąd uznawał dokumenty za doręczone i powstawały kolejne tytuły wykonawcze. Proceder powtórzono dwanaście razy - wylicza.

Katarzyna Kujawa podaje inny przykład. - Firma windykacyjna w 2023 roku kupuje od banku dług na dziesięć tysięcy złotych z 2004 roku. Próbuje wymóc jego zapłatę na kwotę dziewiećdziesiąt pięć tysięcy złotych, bo nalicza sobie odsetki i opłaty manipulacyjne od 2004 roku. To nie są rzeczy incydentalne. To są rzeczy typowe. Tak to funkcjonuje – zaznacza.

Mam komornika

Według najnowszych danych GUS, przedsiębiorstwa windykacyjne w ciągu 2021 r. przyjęły do obsługi 7,7 mln wierzytelności (bez funduszy inwestycyjnych zewnętrznych) o wartości nominalnej 31,9 mld zł, w których 86,6 proc. stanowiły wierzytelności konsumenckie, a wierzytelności korporacyjne – 13,4 proc. Średnia wartość przyjętych do obsługi wierzytelności w 2021 r. wyniosła 4 141 zł (w roku poprzednim 4 275 zł).

Przedsiębiorstwa windykacyjne według stanu na koniec 2021 r. obsługiwały 17 mln czynnych wierzytelności (bez funduszy inwestycyjnych zewnętrznych) o wartości nominalnej 123,2 mld zł, w których 82,7 proc. stanowiły wierzytelności konsumenckie, a wierzytelności korporacyjne 17,3 proc.

Wśród ogółu wierzycieli pierwotnych dla wierzytelności konsumenckich największą grupę stanowiły: banki (74,7 proc.) oraz firmy pożyczkowe (13,4 proc.).

Tomasz Parol wyjaśnia, że "cały system głównie napędzają banki, sprzedając swoje długi, bo wewnątrz swoich struktur mają windykację raczej miękką". - Starają wobec swoich klientów być grzeczni. Firma windykacyjna już taka nie musi być. Niektóre z tych firm stosują naprawdę bandyckie zasady – przestrzega.

Czym są więc bandyckie zasady? Prawnicy tłumaczą, że firma windykacyjna wykorzystuje komornika jako wierzyciela. To oznacza, że komornik na zlecenie dokonuje doręczeń i wykonuje tak zwane inne czynności komornicze nieegzekucyjne. Wtedy to właśnie komornik doręcza wezwanie od windykatora, ale na papierze komornika. Ktoś, kto otrzyma taki dokument, z przerażeniem mówi: "mam komornika".

- Nie rozpoznaje, że małym druczkiem jest napisane, że to nie jest postępowanie egzekucyjne, ale inne czynności komornicze. I taka osoba po prostu jest przestraszona tą sytuacją. Uważa, że sprawa jest przesądzona – mówi nam Katarzyna Kujawa.

Prawnicy wskazują na kolejne działania. Promesa z propozycją ugody, w której windykatorzy obiecują, że za zapłacenie jakiejś części długu wycofają dochodzenie roszczenia. Po uregulowaniu przez klienta tej kwoty, wycofują promesę. Idą za to z dowodem zapłaty do sądu jako uznaniem długu i wygrywają sprawę.   

E-sąd w Lublinie i nakazy zapłaty

Katarzyna Kujawa zwraca uwagę, że w całym procesie ważną rolę odgrywa e-sąd w Lublinie. - Rejestrujemy się na stronie internetowej, wszystko odbywa się online. Wtedy osoba, która uważa, że jest wierzycielem albo reprezentująca go firma windykacyjna składa powództwo do tego sądu. Co istotne, nie załącza się żadnych dowodów, ale się je wskazuje. Natomiast fizycznie tych dokumentów się do sądu nie przysyła. Na podstawie deklaracji wydawany jest przez sąd nakaz zapłaty – tłumaczy.

Kolejnym wrażliwym obszarem wskazywanym przez prawników jest wysyłka dokumentów do rzekomego dłużnika. Często podawane są adresy nieprawdziwe, zawierające czeski błąd. W efekcie czego dokumenty do tego dłużnika nie trafiają i nie ma on możliwości obrony swoich praw.

- On w ogóle nie wie, że takie postępowanie ma miejsce, że jakiś nakaz został wydany. Nie mówimy tu o nakazach zapłaty za kilkaset złotych.  Przed e-sądem może zostać założona każda sprawa, która jest sprawą maksimum siedmiocyfrową, bo tylko takie ograniczenie jest w systemie. Czyli pozew można złożyć na kwotę na ponad dziewięć milionów złotych - dodaje Katarzyna Kujawa.

Prośba o zapomnienie? "Mówimy o ludziach, którzy działają bezprawnie"

Co ma zrobić osoba, która dostała taki pozew? - Trzeba pilnować terminu czternastu dni od daty doręczenia nakazu zapłaty i napisać sprzeciw - odpowiada Tomasz Parol.

Jak doprecyzowuje, sprzeciw nie musi być pismem procesowym, prawniczym. Wystarczy napisać na kartce, że "wnoszę sprzeciw" i wysłać dokument listem poleconym. Jak sąd w Lublinie otrzyma nasz sprzeciw, to uchyla nakaz zapłaty. Sprawa trafia do sądu właściwego dla naszego miejsca zamieszkania. Wtedy windykatorzy już muszą przedłożyć dowody na poparcie swoich tez.

Natomiast, jeżeli chodzi o liczne telefony, prawnik zaleca jedno działanie. Jeśli ktoś chce zweryfikować nasze imię i nazwisko, to mówimy, że to pomyłka i się wyłączmy.

- Jaki to wywołuje efekt? Najlepszy, bo po drugiej stronie jest call center i muszą odnotować, że telefon, który mają w bazie jest pomyłką. Szkoda im będzie czasu i przestaną dzwonić. Najgorzej jak potwierdzimy, że my to my. Wtedy nie przestaną nękać - ocenia prawnik.

Kolejnym ważnym pytaniem jest, czy można wystosować do takich firm prośbę o zapomnienie? Katarzyna Kujawa nie ma złudzeń. - Mówimy o ludziach, którzy przychodzą do nas, wkładając stopy w drzwi, działają bezprawnie. Prośbę o zapomnienie to można wysłać do przeglądarki. Ona nie chce nam zrobić krzywdy, honoruje prawo. Windykatorzy już nie, bo oni mają jeden cel, czyli wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy korzystając ze wszelkich sposobów - podsumowuje.

Czytaj też: Większości gospodarstw "nie stać na większe zakupy czy oszczędzanie". Alarmujące wyniki badania

Autorka/Autor:Joanna Rubin

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Około ośmiu miliardów złotych brakuje na realizację całego Programu Budowy 100 Obwodnic na lata 2020-2030 - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister infrastruktury Paweł Gancarz. Zapewnił, że nie ma planów zarzucenia programu.

Dziura w sztandarowym programie PiS. "Środki są niewystarczające"

Dziura w sztandarowym programie PiS. "Środki są niewystarczające"

Źródło:
PAP

Orange Polska kontynuuje proces wyłączania sieci 3G w Polsce. W maju przyjdzie czas na okolice Słupska i Koszalina - poinformował operator. Zwrócono przy tym uwagę, że dla niektórych użytkowników będzie to oznaczało konieczność wymiany karty SIM lub telefonu. Zmiany już wcześniej wprowadziło T-Mobile Polska.

Duży operator zapowiada kolejne zmiany. Konieczna może być wymiana karty SIM lub telefonu

Duży operator zapowiada kolejne zmiany. Konieczna może być wymiana karty SIM lub telefonu

Źródło:
tvn24.pl

Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad wprowadzeniem opłaty rejestracyjnej i nowego podatku od pojazdów spalinowych. To rozwiązania, które zapowiedziano w przygotowanym przez poprzedni rząd Krajowym Planie Odbudowy. Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta chciałby, żeby przy wyliczaniu wysokości opłaty i podatku była brana pod uwagę waga pojazdu. Zwraca przy tym uwagę na narastający problem z SUV-ami. - Jeśli będzie można zmusić właścicieli SUV-ów do wzięcia, przynajmniej finansowo, większej odpowiedzialności za zajmowanie większej przestrzeni, skłaniałbym się, by to zrobić - mówi Krzysztof Bolesta w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Nowy podatek od aut spalinowych. "Pracujemy nad tym"

Nowy podatek od aut spalinowych. "Pracujemy nad tym"

Źródło:
"Rzeczpospolita", tvn24.pl

Do końca marca powinniśmy mieć wstępne odpowiedzi, jakie działania są możliwe w obrębie spółki, aby ceny paliw były niższe niż w tej chwili - powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Szef rządu był także dopytywany o swoje dawne zapowiedzi, że gdy przejmie władzę paliwo będzie po 5,19 zł. - Rozumiem niecierpliwość, ja też na to czekam - odparł.

Donald Tusk o cenach paliw. "Ja też na to czekam"

Donald Tusk o cenach paliw. "Ja też na to czekam"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Ministerstwo Finansów prowadzi prace nad zmianami w tak zwanym podatku Belki. Wstępna koncepcja ma być ogłoszona jeszcze w lutym - poinformował wiceminister finansów Jarosław Neneman. Obietnica w sprawie podatku Belki pojawiła się w trakcie kampanii wyborczej ze strony Koalicji Obywatelskiej i była jednym ze "100 konkretów".

Podatek Belki do zmiany. Ważna zapowiedź

Podatek Belki do zmiany. Ważna zapowiedź

Źródło:
PAP

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz odwołał Radę Polskiej Fundacji Narodowej. Jak poinformował resort, "decyzja została podjęta ze względu na brak transparentności w działaniach realizowanych przez PFN".

"Współpracownicy Kaczyńskiego i działacze PiS". Rada odwołana

"Współpracownicy Kaczyńskiego i działacze PiS". Rada odwołana

Źródło:
tvn24.pl

Orlen otrzymał dwie niewiążące oferty wykazujące zainteresowanie ewentualnym kupnem spółki Polska Press - wynika z czwartkowej wypowiedzi pełniącego obowiązki prezesa płockiego koncernu Witolda Literackiego. Dodał, że trwa analiza opłacalności tej spółki medialnej.

Dwóch chętnych na Polska Press. "Na razie nie podejmujemy żadnych decyzji"

Dwóch chętnych na Polska Press. "Na razie nie podejmujemy żadnych decyzji"

Źródło:
PAP

Olgierd Cieślik został odwołany z funkcji prezesa zarządu Totalizatora Sportowego. Decyzję w tej sprawie podjęła rada nadzorcza spółki. Pełniącym obowiązki prezesa TS został Stanisław Grabiec.

Karuzela kadrowa w państwowych spółkach. "Moja misja właśnie dobiega końca"

Karuzela kadrowa w państwowych spółkach. "Moja misja właśnie dobiega końca"

Źródło:
tvn24.pl

W przypadku Polski chodzi przede wszystkim o napływ olbrzymiej ilości surowców rolniczych z Ukrainy. Natomiast w innych państwach to jest niezgoda na Zielony Ład - tak o protestach rolników mówił w programie "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Arkadiusz Artyszak ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Stwierdził, że problemy w rolnictwie "są kwestią zaniechań". - Musiał przyjść taki moment, że to napięcie zacznie sięgać zenitu. Myślę, że właśnie w takim momencie się znajdujemy - ocenił.

"Musiał przyjść taki moment, że napięcie zacznie sięgać zenitu"

"Musiał przyjść taki moment, że napięcie zacznie sięgać zenitu"

Źródło:
tvn24.pl

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w styczniu 2024 roku wzrosła o 3 procent w ujęciu rocznym - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. Zdaniem analityków polski konsument "wraca nad kreskę" po słabszych danych z grudnia, ale boomu nie ma.

"Polski konsument wraca nad kreskę". Najnowsze dane

"Polski konsument wraca nad kreskę". Najnowsze dane

Źródło:
tvn24.pl

Grupa Orlen poinformowała, że wypracowała w 2023 roku zysk netto w wysokości ponad 27,5 miliarda złotych. W czwartym kwartale zysk netto sięgnął blisko 7,3 miliarda złotych. Tak poinformował płocki koncern w raporcie finansowym opublikowanym w czwartek.

Orlen podał wyniki finansowe. Zysk mniejszy niż rok wcześniej

Orlen podał wyniki finansowe. Zysk mniejszy niż rok wcześniej

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Ponownie jest głośno o programie "Laptop dla ucznia". W magazynach zalega ponad 10 tysięcy komputerów, bo zamówiono ich za dużo w ramach flagowego programu Prawa i Sprawiedliwości. Przepisy w obecnym kształcie wiążą ręce nowej władzy, bo sprzęt może trafić tylko do czwartoklasistów. Ustawową zmianę w tym zakresie zapowiada wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Materiał z magazynu "Polska i Świat", przygotowany przez Łukasza Łubiana.

"Wielu dyrektorów i dyrektorek szkół dzwoni". Minister zapowiada zmianę przepisów

"Wielu dyrektorów i dyrektorek szkół dzwoni". Minister zapowiada zmianę przepisów

Źródło:
TVN24

Firmy pożyczkowe w styczniu 2024 roku udzieliły łącznie ponad 1,1 miliona nowych pożyczek pozabankowych o wartości blisko 1,6 miliarda złotych. Oznacza to, że w porównaniu do sytuacji przed rokiem przyznano o 233,8 procent więcej pożyczek i na kwotę wyższą o 101,4 procent. Takie informacje przekazało Biuro Informacji Kredytowej, powołując się na dane z firm pożyczkowych współpracujących z BIK.

Liczba udzielonych pożyczek wystrzeliła. Upowszechniła się nowa metoda

Liczba udzielonych pożyczek wystrzeliła. Upowszechniła się nowa metoda

Źródło:
tvn24.pl

Wstępny wniosek o pociągnięcie prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu (TS) ma wpłynąć do Sejmu do końca marca - przekazał Janusz Cichoń, który jest przewodniczącym sejmowej komisji finansów publicznych.

Czarne chmury nad prezesem NBP. "Jesteśmy zdeterminowani, by ten proces przeprowadzić"

Czarne chmury nad prezesem NBP. "Jesteśmy zdeterminowani, by ten proces przeprowadzić"

Źródło:
PAP

Komisja Europejska (KE) jest gotowa zatwierdzić przekazanie Polsce 6,3 miliarda euro (w przeliczeniu 27 miliardów złotych) z Funduszu Odbudowy - podała agencja Bloomberg. Ma to nastąpić w przyszłym tygodniu.

Media: Bruksela gotowa zatwierdzić przekazanie Polsce miliardów euro

Media: Bruksela gotowa zatwierdzić przekazanie Polsce miliardów euro

Źródło:
PAP

Brak wymogów jakościowych pomp ciepła doprowadził do zalewu rynku nieefektywnymi urządzeniami z Chin - przekonywali w Sejmie producenci. Emil Świerczyński, dyrektor w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), przekazał, że przygotowywane są zmiany w programie Czyste Powietrze.

"Zostaliśmy największym w Europie importerem pomp". Będą zmiany w popularnym programie

"Zostaliśmy największym w Europie importerem pomp". Będą zmiany w popularnym programie

Źródło:
PAP

Nowe banknoty z wizerunkiem króla Karola III wejdą do obiegu 5 czerwca - podał Bank Anglii. Mają być używane razem z tymi, na których jest podobizna zmarłej w 2022 roku królowej Elżbiety II.

Nowe banknoty w Wielkiej Brytanii

Nowe banknoty w Wielkiej Brytanii

Źródło:
PAP

Mimo upałów i pożarów Grecja w 2023 roku odnotowała rekordową liczbę 32,7 miliona turystów zagranicznych - wynika z danych opublikowanych przez bank centralny tego kraju.

Rekord sprzed pandemii pobity. Fala turystów

Rekord sprzed pandemii pobity. Fala turystów

Źródło:
PAP

Podkomisja parlamentu Korei Południowej zatwierdziła projekt noweli zwiększający kapitał koreańskiego banku eksportowo-importowego (Eximbanku). Ta zmiana jest niezbędna do sfinalizowania drugiego kontraktu na eksport uzbrojenia do Polski.

Zielone światło w sprawie sfinalizowania kredytu na zakup broni przez Polskę

Zielone światło w sprawie sfinalizowania kredytu na zakup broni przez Polskę

Źródło:
PAP

Władze Ukrainy powiadomiły, że planują uruchomić nowy szlak eksportowy na Dunaju, niezbędny wobec zablokowania granicy lądowej z Unią Europejską przez polskich rolników. Kijów chce zwiększyć sprzedaż na rynki zagraniczne do poziomu sprzed wojny - poinformowała agencja Bloomberga.

Ukraina ma plan, jak ominąć Polskę

Ukraina ma plan, jak ominąć Polskę

Źródło:
PAP

W styczniu 2024 roku podczas posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej padł wniosek o podwyżkę stóp procentowych o dwa punkty procentowe (200 punktów bazowych), poparła go jedynie członkini RPP Joanna Tyrowicz - przekazał Narodowy Bank Polski. Pozostali członkowie Rady byli przeciw.

Propozycja dużej podwyżki stóp procentowych. Podano wyniki głosowania RPP

Propozycja dużej podwyżki stóp procentowych. Podano wyniki głosowania RPP

Źródło:
PAP

Odmrażanie cen energii powinno być stopniowe, najłagodniejszym poziomem wyjścia z zamrożenia byłby wzrost rachunku dla gospodarstw domowych w drugiej połowie roku o 15 procent - poinformowała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Od połowy roku możliwe wyższe rachunki za prąd. "Trzy warianty leżą na stole"

Od połowy roku możliwe wyższe rachunki za prąd. "Trzy warianty leżą na stole"

Źródło:
PAP

Narodowy Bank Polski zakończył 2023 rok ze stratą, choć wcześniej spodziewano się, że bank centralny zanotuje zysk i z tego tytułu do państwowej kasy trafi 6 miliardów złotych. Wzrost kursu złotego obniżył wynik finansowy na koniec 2023 roku o około 31 miliardów złotych - poinformował NBP w środowym komunikacie. Według banku centralnego o możliwości wystąpienia straty było powszechnie wiadomo "począwszy od września".

NBP o "co najmniej zaskakującym" działaniu rządu

NBP o "co najmniej zaskakującym" działaniu rządu

Źródło:
tvn24.pl

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski w środę kolejny raz rozmawiał z ministrem polityki rolnej i żywnościowej Ukrainy Mykołą Solskim. - Nie ukrywam, że rozmowy są trudne, nawet bardzo trudne - przekazał polski minister w rozmowie z TVN24. Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Michał Kołodziejczak poinformował, że "jest zgoda na licencjonowanie produktów, jesteśmy ciągle w fazie ustalania, których produktów". - Zobowiązuję się, że będziemy naciskać na to, żeby te rozmowy przyspieszyły - zadeklarował Kołodziejczak.

"Bardzo trudne" rozmowy z Ukrainą. Deklaracja Kołodziejczaka

"Bardzo trudne" rozmowy z Ukrainą. Deklaracja Kołodziejczaka

Źródło:
tvn24.pl

Produkcja budowlano-montażowa w styczniu 2024 roku spadła o 6,1 procent licząc rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 63,2 procent - podał Główny Urząd Statystyczny.

Te dane zaskoczyły nawet pesymistów. "Fatalny odczyt"

Te dane zaskoczyły nawet pesymistów. "Fatalny odczyt"

Źródło:
PAP/tvn24.pl