Prezes UOKiK wszczął postępowania wyjaśniające wobec spółek Danone, Mondelez, Nestle i Unilever - jednych z największych firm działających na polskim rynku producentów żywności, środków czystości i artykułów pielęgnacyjnych.
Celem jest sprawdzenie, czy przedsiębiorcy rzetelnie informują o zmniejszeniu ilości lub gramatury produktów, zwłaszcza w przypadkach gdy opakowanie nie uległo zmianie. "Downsizing wymaga odpowiedniej komunikacji i nie może wprowadzać konsumentów w błąd" - podkreślił UOKiK w komunikacie.
Redakcja biznesowa tvn24.pl zwróciła się do Danone, Mondelez, Nestle i Unilever z prośbą o komentarz - do momentu publikacji nie dostała odpowiedzi.
UOKiK bierze pod lupę gigantów
Urząd antymonopolowy zauważył, że producenci mają obowiązek podawania na opakowaniu informacji o masie, objętości lub liczbie sztuk, a jeśli decydują o zmniejszeniu produktu, muszą wskazać nową gramaturę. "Jednak w przypadku artykułów kupowanych regularnie konsumenci mogą nie zauważyć tej zmiany, szczególnie gdy cena i wygląd opakowania pozostają takie same" - zauważył UOKiK.
Z tego powodu wszczęto postępowanie wobec jednych z największych działających na polskim rynku producentów żywności, środków czystości i artykułów pielęgnacyjnych. Celem jest sprawdzenie, czy przedsiębiorcy w odpowiedni sposób informują o zmniejszeniu ilości oferowanych produktów oraz czy ich praktyki nie wprowadzają konsumentów w błąd.
Kwestia wprowadzania w błąd
Istotne znaczenie dla działań UOKiK ma kwietniowe orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. "TSUE potwierdził, że nawet jeśli produkt spełnia wymagania prawa żywnościowego, czyli po zmniejszeniu gramatury ma prawidłowe oznaczenie masy lub objętości, nie wyklucza to oceny tej praktyki pod kątem wprowadzania konsumentów w błąd na gruncie przepisów o nieuczciwych praktykach rynkowych" - podano w komunikacie.
Prezes Urzędu ma sprawdzić, m.in. czy w przypadku zmniejszenia gramatury produktów jest to wyraźnie komunikowane konsumentom oraz czy wygląd, rozmiar lub szata graficzna opakowań nie sprawiają mylnego wrażenia, że produkt nie uległ zmniejszeniu. Jeżeli jego sposób prezentacji lub przekazywania informacji o zmianach wprowadza konsumentów w błąd, prezes UOKiK może postawić zarzuty.
Prezes UOKiK o downsizingu
- Kupujesz produkt, który znasz od lat. Opakowanie wygląda identycznie, cena jest taka sama. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się bez zmian. Dopiero po zakupie zauważasz, że w środku jest mniej produktu niż kiedyś: było 100 gramów czekolady - jest tylko 90 gramów, zamiast kilograma mąki - jest 900 gramów, butelka już nie jest litrowa - ma 800 mililitrów, a zamiast 20 ciastek w opakowaniu znajdujemy 17 - mówił cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Dodał też: - Takie zjawisko określane jest jako downsizing lub shrinkflacja, czyli zmniejszenie przez producentów wagi lub objętości produktów. Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie UOKiK w 2023 roku konsumenci najczęściej wskazywali downsizing w przypadku artykułów spożywczych, zwłaszcza nabiału i słodyczy.
Jego zdaniem, jeżeli wygląd opakowania nie sugeruje zmian, konsumenci mogą nie zauważyć różnicy. - Zmniejszenie gramatury bez zmiany ceny oznacza w rzeczywistości, że za produkt płacimy więcej. To utrudnia konsumentom porównywanie cen oraz osłabia ich zaufanie do przedsiębiorców - zauważył prezes UOKiK.
Urząd zwrócił uwagę, że problem downsizingu dostrzegają również inne państwa członkowskie Unii Europejskiej. Szczególne rozwiązania dotyczące informowania konsumentów o zmniejszeniu ilości produktów zostały już wprowadzone lub są wdrażane m.in. we Francji, na Węgrzech i w Austrii. "Ponadto w Austrii i Niemczech zapadły wyroki sądowe dotyczące tego zjawiska. Wszczęte przez Prezesa UOKiK postępowania wyjaśniające pozwolą zweryfikować praktyki przedsiębiorców w tym zakresie i ustalić, czy zachodzi potrzeba podjęcia dalszych działań" - zauważył UOKiK.
Reakcja na decyzję UOKiK
Danone w przesłanym stanowisku napisał, że zmiany wielkości opakowań są "naturalnym elementem rozwoju oferty produktowej i dostosowywania jej do zmieniających się potrzeb konsumentów".
"W przypadku Danone tego typu zmiany są częścią szerszego procesu rozwoju produktów, obejmującego m.in. rozwój receptur, wprowadzanie nowych wariantów smakowych czy odświeżanie opakowań. Informacje o gramaturze lub pojemności naszych produktów są każdorazowo umieszczane w widocznym miejscu na opakowaniu oraz publikowane w kanałach informacyjnych naszych marek. Dzięki temu konsumenci mogą łatwo zapoznać się z parametrami produktu i podejmować świadome decyzje zakupowe" - podała firma.
Dodała, że "we wszelkich kwestiach dotyczących naszych produktów pozostajemy w stałym dialogu z właściwymi instytucjami i organizacjami zainteresowanymi funkcjonowaniem rynku spożywczego".