Nowa opłata w Polsce. Premier Tusk chce wprowadzenia zmian

Donald Tusk i Monika Piątkowska
Donald Tusk o zmianach w opłacie dla turystów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Łukasz Gągulski
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Premier Donald Tusk poinformował, że uzgodnił wstępnie z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim, by planowana opłata turystyczna trafiała do gminy w 100, a nie w 80 procentach. W projekcie ustawy, która znajduje się obecnie w Sejmie, 20 procent wpływów z daniny miało trafiać do Polskiej Organizacji Turystycznej.

- Ta opłata turystyczna wydaje się czymś oczywistym - powiedział Donald Tusk na konferencji w Krakowie.

- Ona szczególnie w Krakowie miałaby ogromny sens. Skoro miliony, miliony turystów z kraju i za granicy odwiedzają Kraków każdego roku, to znaczy, że miasto ponosi bardzo poważne ciężary, nie tylko profity - ocenił premier.

Opłata turystyczna "nie ma finansować turystyki"

Premier dodał, że mimo pierwotnych założeń ustawy, po sugestiach kandydatki na prezydent Krakowa Moniki Piątkowskiej, całość środków pobieranych z opłaty turystycznej trafi do gmin. Kwestia ta miała zostać również omówiona z ministrem finansów Andrzejem Domańskim.

- W tym projekcie, który jest w Sejmie, jest 80 procent dla samorządu, 20 procent dla Polskiej Organizacji Turystycznej, ale wydaje się, że tak naprawdę ta opłata turystyczna nie ma finansować turystyki, ale rekompensować wszystko to, co miasto wydaje w związku z turystyką - powiedział premier.

Za co zapłacą turyści

Projekt został złożony w początkach maja przez posłów klubu parlamentarnego PSL-TD.

Nowe zapisy mają wprowadzać nową opłatę turystyczno-rekompensacyjną, która ma być pobierana w hotelach oraz innych obiektach, w których są świadczone usługi hotelarskie. Obecnie nie ma w Polsce takiej opłaty, są za to pobierane opłaty miejscowe i klimatyczne.

Zgodnie z projektowanymi przepisami 80 proc. środków z opłaty zasilałoby budżety gmin, 18 proc. trafiałoby do Polskiej Organizacji Turystycznej, natomiast 2 proc. otrzymywałby inkasent, czyli obiekt hotelowy. W uzasadnieniu do projektu ustawy wskazano, że środki, które trafią do Polskiej Organizacji Turystycznej, mają być przeznaczane na promocję turystyki lokalnej.

Jak wskazano w projekcie, o wprowadzeniu opłaty turystyczno-rekompensacyjnej decydowałaby rada gminy w drodze uchwały. Radni mieliby prawo do określenia wysokości tej opłaty, zgodnie z limitami określonymi w ustawie. Mieliby też prawo do zróżnicowania wysokości stawek w zależności m.in. od standardu hotelu.

Jak wyjaśniono w uzasadnieniu, opłata ma być pobierana od osób fizycznych za każdą rozpoczętą dobę pobytu. Z opłaty zwolnione byłyby osoby przebywające w szpitalach, dzieci do lat 16 oraz osoby, od których pobierana jest opłata miejscowa albo uzdrowiskowa.

W uzasadnieniu podkreślono, że opłaty turystyczne pozostają w Europie "istotnym źródłem dochodów dla miast i regionów, pomagając w finansowaniu infrastruktury turystycznej, ochronie środowiska oraz promocji turystyki". Zdaniem wnioskodawców różnorodność stawek i zwolnień pokazuje, jak dane miasto, region czy inny podmiot odpowiadający na promocję turystyczną dostosowuje politykę podatkową do swoich specyficznych potrzeb i celów.

Źródło: PAP
Zobacz także: