Elektrownia jądrowa nie zostanie wyłączona. Magyar: byliśmy świadkami wspaniałej solidarności

Elektrownia jądrowa w Paks, Węgry
Jakub Wiech o problemach elektrowni na Węgrzech i w Rumunii z powodu niskiego poziomu wód
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: DANIEL KISS/MTI/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Premier Węgier Peter Magyar przekazał, że elektrownia jądrowa Paksu uniknęła całkowitego wyłączenia, a dotychczas wyłączone turbiny mogą zacząć być uruchamiane już w niedzielę. Wcześniej niski poziom wody w Dunaju groził wstrzymaniem funkcjonowania siłowni.

- Poziom wody w Dunaju utrzymuje się powyżej przewidywanego pułapu. Wzrósł o 15 centymetrów dzięki dotychczasowym pracom, w tym budowie progu dennego i zatopieniu dwóch barek - poinformował Magyar.

Dodał, że od niedzieli może rozpocząć się ponowne uruchamianie pozostałych sześciu turbin elektrowni, czyli trzech bloków, które wcześniej wyłączono.

Premier Węgier o sytuacji elektrowni w Paksu

- Przewiduje się, że w przyszłym tygodniu, w czwartek lub piątek, elektrownia będzie już pracować z pełną mocą 2000 MW - zaznaczył premier.

- Byliśmy świadkami wspaniałej solidarności narodowej - podsumował Magyar, odnosząc się do reakcji mieszkańców na apele władz o oszczędzanie wody i energii elektrycznej w obliczu utrzymujących się w kraju upałów.

>>> Trzeba wyłączyć. Kolejna elektrownia ma problem

Elektrownia w Paksu dysponuje czterema blokami o łącznej mocy wynoszącej około 2000 MW. W normalnych warunkach dostarcza blisko połowę energii elektrycznej wytwarzanej w kraju. Moc siłowni ograniczono z powodu rekordowo niskich wartości poziomu wody w Dunaju, wykorzystywanej do chłodzenia obiektu.

Elektrownia jądrowa w Paksu, Węgry
Elektrownia jądrowa w Paksu, Węgry
Źródło zdjęcia: DANIEL KISS/MTI/PAP/EPA
Źródło: PAP
Zobacz także: