ZPWC: ponad pół miliarda złotych powinien Google zapłacić polskim mediom

shutterstock_2655672573
Polski zakaz mediów społecznościowych jak w Australii?
514 milionów złotych - tyle według Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych powinien zapłacić Google polskim mediom za korzystanie z treści dziennikarskich. Organizacja zwraca uwagę, że takie materiały realnie budują wartość wyników wyszukiwania. Z szacunkami i treścią raportu nie zgadza się Google.

Szacunek oparto na zaktualizowanej analizie przygotowanej przez firmę konsultingową FehrAdvice & Partners.

ZPWC podkreśla, powołując się na implementację dyrektywy DSM, że ich wyliczenia nie opierają się wyłącznie na reklamach w wyszukiwarce, bo treści wydawców wzmacniają także pośrednio pozycję Google i przekładają się na przychody także w innych częściach biznesu firmy Alphabet (właściciel Google'a) w Polsce.

Nie tylko reklama w wyszukiwarce

Związek wskazuje, że Google dominuje na polskim rynku wyszukiwarek - ma ok. 91 proc. udziału - a istotną część ruchu generują zapytania informacyjne. Jak przekonuje organizacja, w takich przypadkach kluczowe są profesjonalne materiały dziennikarskie, które "podnoszą wiarygodność, kompletność i trafność odpowiedzi".

"Treści te podnoszą wiarygodność, kompletność i trafność odpowiedzi, jednak media tworzące takie materiały nie otrzymują wynagrodzenia za swój wkład. Powoduje to 'lukę strukturalną': platforma zatrzymuje wartość generowaną przez dziennikarstwo, podczas gdy wydawcy pozostają bez rekompensaty, co długofalowo osłabia finansowanie rzetelnej informacji" - podkreślono w stanowisku.

Według ZPWC problem ma też wymiar społeczny. Związek ostrzega, że gdyby rzetelne dziennikarstwo stało się mniej widoczne lub zniknęło z przestrzeni cyfrowej, spadłaby zdolność społeczeństwa do śledzenia bieżących informacji, a wzrosłoby ryzyko ekspozycji na treści niezweryfikowane i polaryzujące.

ZPWC przedstawiło kilka wariantów wyliczeń, ale - jak wskazuje w rozmowie z tvn24.pl prezes organizacji Maciej Kossowski - najbardziej adekwatny jest szacunek z tzw. modelu rozszerzonego. To model, który obejmuje nie tylko reklamę w wyszukiwarce, ale też inne kategorie przychodów powiązane z ekosystemem Google.

Nawet 514 milionów złotych

"W świetle przedstawionej analizy jest to nawet 514 mln zł, które powinny stanowić podstawę do wypracowania trwałego i sprawiedliwego mechanizmu kompensacyjnego między Google a polskim sektorem mediów" - czytamy w komunikacie ZPWC.

- Firma Alphabet nie publikuje danych o swoich przychodach na poszczególnych rynkach. Ponadto dyrektywa DSM, jak też jej implementacja w znowelizowanej ustawie o prawie autorskim, nie przesądzają, jak wynagrodzenie za treści wydawców powinno być ustalone - komentuje Kossowski dla tvn24.pl.

I dodaje: - Ustawa wskazuje (Art. 99), że należy uwzględnić "wszystkie istotne okoliczności", w szczególności "przychody uzyskiwane pośrednio i bezpośrednio przez usługodawcę". Dlatego w naszej ocenie taki raport, przygotowany przez zewnętrzną firmę, ma duże znaczenie dla negocjacji wydawców z Google, ponieważ wyznacza podstawy, pewien punkt odniesienia do dalszych rozmów.

TREŚĆ RAPORTU ZPWC

Stanowisko Google'a

Poprosiliśmy firmę Google o przesłanie stanowiska.

"Tegoroczna wersja badania ponownie opiera się na błędnych założeniach i metodologii, która została już wielokrotnie podważona w wielu krajach. Treści informacyjne nie mają mierzalnego wpływu na przychody reklamowe Google, natomiast ich obecność w naszych usługach jest filarem modeli biznesowych wydawców" - podkreśla Deniz Rymkiewicz z biura prasowego Google Polska.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: