Na rynkach ropy spadki. Na radarach inwestorów Iran i Grenlandia

ropa paliwo shutterstock_1897607995
Protesty w Iranie. Dr hab. Jarosław Jarząbek: Reżim zdołał je zdusić, ale ci ludzie wyjdą ponownie na ulice
Źródło: TVN24
Ceny ropy naftowej spadają w poniedziałek, a w centrum uwagi inwestorów jest geopolityka, którzy bacznie obserwują rozwój sytuacji w Iranie oraz Grenlandii.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na II kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 59,05 USD, niżej o 0,66 proc.

Brent na ICE na III jest wyceniana po 63,67 USD za baryłkę, w dół o 0,72 proc.

Inwestorzy oceniają sytuację związaną z Iranem i Grenlandią.

Groźby pomiędzy USA a Iranem

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w niedzielę, że atak na najwyższego przywódcę duchowo-politycznego ajatollaha Alego Chameneia byłby równoznaczny z wypowiedzeniem wojny po tym, jak w sobotę prezydent USA Donald Trump powiedział w wywiadzie dla Politico, że przyszedł czas na poszukanie nowego przywódcy dla Iranu.

"Atak przeciwko najwyższemu przywódcy naszego kraju byłby równoznaczny z wojną totalną przeciwko narodowi irańskiemu" - napisał na platformie X Pezeszkian.

Prezydent USA Donald Trump powiedział serwisowi Politico, że nadszedł czas, by poszukać nowych władz w Iranie. Ocenił, że przywódca Iranu Ali Chamenei to "chory człowiek", który w zły sposób rządzi swoim krajem. Donald Trump wezwał do zakończenia 37-letnich rządów Chameneia - napisał portal Politico.

Władze Iranu potwierdziły, iż w protestach zginęło co najmniej 5 tys. osób, w tym około 500 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Inne źródła podawały ogólny bilans, który sięgał nawet 20 tys. ofiar śmiertelnych. Ponadto tysiące osób zostało aresztowanych. Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia 2025 r. po gwałtownym spadku wartości waluty - riala.

Demonstracje, początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją, rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w islamskich duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami.

Inwestorzy wcześniej obawiali się, że niespokojna sytuacja w tym kraju może spowodować zakłócenia dostaw irańskiej ropy naftowej na globalne rynki.

Wysokie cła i sprawa Grenlandii

Tymczasem prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Taryfy mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy.

Amerykański przywódca napisał na platformie społecznościowej Truth Social, że 1 lutego nałoży 10-procentowe cła na towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

Kraje te wysłały niewielkie grupy żołnierzy na Grenlandię. Mają oni wziąć udział w kierowanych przez Danię ćwiczeniach "Arctic Endurance". 1 czerwca cła mają wzrosnąć do 25 proc. i mają obowiązywać do chwili, gdy "uzgodniona zostanie umowa w sprawie całkowitego i totalnego zakupu Grenlandii" przez USA – wynika z wpisu Donalda Trumpa.

Według prezydenta USA kraje te "wybrały się na Grenlandię z niewiadomych powodów", co doprowadziło do "bardzo niebezpiecznej sytuacji dla bezpieczeństwa, ochrony i przetrwania naszej planety".

Analitycy wskazują, że obawy inwestorów związane z najnowszym "zagraniem" Donalda Trumpa ws. Grenlandii, w tym groźby nałożenia taryf celnych, zaszkodziły globalnym nastrojom na rynkach.

Kryzys w Iranie może wywołać zwyżki

- Ropa naftowa nadal tkwi w "skomplikowanym tańcu" pomiędzy rosnącymi ryzykami geopolitycznymi z jednej strony, a rosnącą produkcją surowca i zwiększającymi się jego zapasami - z drugiej strony - powiedział Robert Rennie, szef badań rynku surowców i emisją CO2 w Westpac Banking Corp.

- Gwałtowne pogorszenie sytuacji na rynku irańskim mogłoby grozić wzrostem cen ropy Brent powyżej 70 USD za baryłek, chociaż w krótkiej perspektywie uwaga inwestorów skupiła się na Grenlandii - dodał.

Tymczasem w środę Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) opublikuje swój pierwszy miesięczny raport w 2026 r. zawierający przegląd sytuacji na globalnym rynku ropy naftowej.

Wcześniej MAE konsekwentnie sygnalizowała perspektywę nadwyżki ropy naftowej na światowym rynku w tym roku po zwiększeniu podaży surowca przez kraje sojuszu OPEC+, jak również producentów ropy spoza tej grupy.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: