W piśmie procesowym Musk wskazuje, że OpenAI zyskało od 65,5 do 109,4 miliarda dolarów dzięki jego zaangażowaniu w latach 2015-2018, gdy współtworzył organizację jako startup. Microsoft miał z kolei odnieść korzyści w wysokości od 13,3 do 25,1 miliarda dolarów.
Główny prawnik Muska, Steven Molo, w oświadczeniu dla agencji Reuters podkreślił: "Bez Elona Muska nie byłoby OpenAI. Zapewnił on większość finansowania zalążkowego, użyczył swojej reputacji i nauczył ich wszystkiego, co wie o skalowaniu biznesu. Czołowy ekspert oszacował wartość tego wkładu".
"Kampania nękania" i spór o wyliczenia
OpenAI w odpowiedzi nazwało roszczenia Muska "niepoważnym żądaniem" i uznało je za element tego, co określiło jako "kampanię nękania" wymierzoną w spółkę.
Microsoft nie odniósł się do wysokości żądanej kwoty. Wcześniej prawnik firmy przekonywał jednak, że nie ma dowodów na to, iż spółka „pomagała i podżegała” OpenAI. Obie firmy w osobnym piśmie procesowym zakwestionowały też analizy eksperta Muska, określając je jako "zmyślone", "nieweryfikowalne" i "bezprecedensowe", a także prowadzące do "nieprawdopodobnego" transferu miliardów dolarów z organizacji non profit do byłego darczyńcy, dziś konkurenta.
Proces przed ławą przysięgłych
Musk, który odszedł z OpenAI w 2018 roku i obecnie prowadzi firmę xAI, zarzuca operatorowi ChatGPT odejście od pierwotnej misji w związku z przekształceniem organizacji w podmiot nastawiony na zysk.
W pozwie argumentuje: "Tak jak wczesny inwestor w startup może osiągnąć zyski wielokrotnie przewyższające początkową inwestycję, tak bezprawne zyski, które osiągnęły OpenAI i Microsoft - i które panu Muskowi należy teraz odebrać - są znacznie większe niż jego pierwotny wkład".
Sąd w Oakland w Kalifornii zdecydował, że sprawę rozpatrzy ława przysięgłych. Proces ma ruszyć w kwietniu. Musk zapowiada, że może domagać się także odszkodowania karnego oraz innych sankcji, w tym sądowego zakazu określonych działań.
Autorka/Autor: Jan Sowa
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/WILL OLIVER