Cook podkreślił, że zmiana stanowiska nie oznacza jego odejścia z Apple. Obejmie funkcję w radzie dyrektorów i będzie odpowiadał między innymi za relacje polityczne firmy - chodzi tu o kontakty z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa oraz chińskimi władzami.
Tim Cook oddaje stery
Nowym dyrektorem generalnym Apple'a został John Ternus, dotychczasowy wiceprezes do spraw inżynierii sprzętowej.
Pod jego nadzorem Apple wprowadziło między innymi bardzo cienkiego iPhone'a Air, tańszego MacBooka Neo oraz słuchawki AirPods z funkcjami wspierającymi zdrowie słuchu.
"Niewiele osób rozumie tak jak John, czego potrzeba, by tworzyć produkty zmieniające świat. Z ogromnym entuzjazmem czekam na czas jego przywództwa" - napisał Cook w wiadomości do pracowników, której treść opublikował Bloomberg.
Nowy kierunek Apple'a?
Nominacja Ternusa może sugerować, że w kolejnych latach Apple mocniej skoncentruje się na urządzeniach i sprawnym wprowadzaniu nowych produktów na rynek.
Sprzęt będzie odgrywał ważną rolę również w rozwoju sztucznej inteligencji. Dotyczy to zarówno układów scalonych, jak i urządzeń wykorzystywanych do obsługi rozwiązań AI w firmach.
Apple wcześniej niż w poprzednich latach wprowadziło w tym roku nowe modele komputerów Mac mini i Mac Studio, co jest pokłosiem boomu na sztuczną inteligencję.
Cook nie odniósł się szerzej do wyzwań związanych z AI, usługami, regulacjami czy działalnością Apple'a w Chinach. Skupił się na podziękowaniach dla pracowników oraz kulturze organizacyjnej firmy.
"Ślę dużo miłości społeczności Apple w moim ostatnim dniu jako dyrektor generalny. Jutro zmieni się mój tytuł, ale moja miłość do społeczności Apple nigdy się nie zmieni. Dziękuję, że nieustannie jesteście źródłem inspiracji. Moja wdzięczność nie ma granic i z ekscytacją czekam na kolejny rozdział" - napisał Cook na X we wpisie z 31 sierpnia 2026 roku.