- Dla światowych rynków ropy naftowej skutki będą katastrofalne, a im dłużej potrwają te zakłócenia, tym poważniejsze będą konsekwencje dla światowej gospodarki - powiedział dziennikarzom Amin Nasser, dyrektor generalny Aramco, podczas telekonferencji poświęconej wynikom finansowym.
Jak dodał, "chociaż w przeszłości zdarzały się nam zakłócenia, ten kryzys jest zdecydowanie największym, z jakim kiedykolwiek zmagał się przemysł naftowo-gazowy w regionie".
Najniższe od pięciu lat globalne zapasy ropy naftowej
Według Nasera globalne zapasy ropy naftowej są najniższe od pięciu lat, a obecna wojna może doprowadzić do szybkiego spadku wydobycia, co sprawia, że wznowienie normalnej żeglugi w cieśninie Ormuz jest kluczowe.
Transport ropy naftowej został w dużej mierze zablokowany przez tę arterię żeglugową, którą normalnie przepływałoby dziennie około 20 proc. światowej ropy.
Przekazał także, że "Aramco nie eksportuje ropy naftowej z Zatoki Perskiej, ponieważ statki nie mogą tam załadować ładunków" - Jednak firma, która nie ujawnia dokładnego wydobycia ropy, zaspokaja większość potrzeb swoich klientów – zaznaczył.
Szef Saudi Aramco dodał, że niewielki pożar, który wybuchł w zeszłym tygodniu w wyniku ataku na największą w kraju rafinerię koncernu w Ras Tanura, został szybko ugaszony i opanowany. Obecnie rafineria jest w trakcie ponownego uruchamiania.
Saudi Aramco to państwowy koncern naftowy Arabii Saudyjskiej z siedzibą w Dhahran. Jest największym eksporterem ropy naftowej na świecie.
Blokada cieśniny Ormuz
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), zwany także Gwardią Rewolucyjną, oświadczył we wtorek, że nie zezwoli na transport ani "jednego litra ropy" z Bliskiego Wschodu, jeśli ataki USA i Izraela na Iran będą kontynuowane.
W poniedziałek IRGC ogłosił, że każdy kraj arabski lub europejski, który wydali ze swojego terytorium ambasadorów Izraela i USA, otrzyma, począwszy od następnego dnia, pełne prawo i swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz
Prezydent Donald Trump ostrzegł, że USA uderzą w Iran znacznie mocniej, jeśli zablokowany będzie eksport surowców energetycznych z tego kluczowego regionu. Powiedział również, że Marynarka Wojenna USA mogłaby eskortować statki w Zatoce Perskiej, aby zagwarantować bezpieczny przepływ. Jednak według agencji Reutres możliwości Marynarki Wojennej w tym zakresie są niejasne, biorąc pod uwagę fakt, że niektóre jednostki są zaangażowane w ataki na Iran i zestrzeliwują jego rakiety.
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie
Wojna na Bliskim Wschodzie wywołana atakami USA i Izraela oraz odwetowymi działaniami Iranu doprowadziła do wstrzymania transportu morskiego z Zatoki Perskiej, głównie ropy naftowej i gazu LNG. Szlak prowadzi przez cieśninę Ormuz, którą próbują zablokować władze w Teheranie. Przed wybuchem wojny przepływało tamtędy około jednej piątej światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego.
Wojna na Bliskim Wschodzie. RELACJA NA ŻYWO >>>
Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran, zabijając m.in. najwyższego przywódcę tego państwa Alego Chameneia. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne.
Opracowała Paulina Karpińska/ams
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: somkanae sawatdinak/Shutterstock