Najstarsza kryptowaluta świata rosła w środę nawet o 2,7 proc., osiągając poziom około 77,5 tys. dolarów. To najwyższy kurs od piątku, gdy bitcoin sięgnął dwumiesięcznego maksimum na poziomie 78 344 dolarów. Wzrosty objęły także inne aktywa cyfrowe - Ether zyskał nawet 2,8 proc.
Krótkoterminowy kierunek BTC pozostaje silnie uzależniony od rozwoju sytuacji makroekonomicznej i geopolitycznej - powiedział Paul Howard, dyrektor w firmie Wincent.
Dodał następnie: - W przypadku braku wyraźnego impulsu zewnętrznego inwestorzy mogą uznawać poziom 72 tysięcy dolarów za kluczowe wsparcie, natomiast potencjał wzrostów ograniczać może opór i realizacja zysków w okolicach 79 tysięcy dolarów.
Na tle rynku kontrakty na indeks S&P 500 rosły o ponad 0,5 proc., podczas gdy ropa Brent lekko taniała, utrzymując się w pobliżu 98 dolarów za baryłkę.
Bitcoin odporny na wojnę
Bitcoin okazał się bardziej odporny na skutki konfliktu z Iranem niż wiele innych aktywów, w tym tradycyjnie uznawane za bezpieczne złoto. Od 27 lutego kruszec stracił około 10 proc., podczas gdy bitcoin zyskał ponad 15 proc.
Kryptowaluty w ostatnich tygodniach pozostają w trendzie wzrostowym, często ignorując złe wiadomości i reagując wzrostami na dobre - wskazała Caroline Mauron, współzałożycielka Orbit Markets. - Poziom 75 tysięcy dolarów powinien stanowić solidne wsparcie, a wyraźne przebicie 80 tysięcy dolarów otworzyłoby drogę do dalszych znaczących wzrostów - powiedziała.
Od wybuchu wojny pod koniec lutego bitcoin poruszał się głównie w przedziale od 65 tys. do 75 tys. dolarów. Stabilizacja ta stanowiła wytchnienie po miesiącach spadków, w trakcie których kryptowaluta straciła około 40 proc. wartości względem październikowego szczytu na poziomie 126 tys. dolarów.
Kapitał wraca na rynek
W ostatnich tygodniach ponownie napływają środki do notowanych w USA funduszy ETF opartych na bitcoinie.
Trzynaście takich funduszy odnotowało w tym tygodniu ponad 250 mln dolarów napływów netto, po tym jak w poprzednim tygodniu inwestorzy ulokowali w nich 996,4 mln dolarów.
Źródło: Bloomberg
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/PABLO GIANINAZZI