"Ministerstwo Gospodarki informuje, że dzisiaj o godz. 2.00 (0.00 GMT) wznowiono dostawy ropy do Słowacji rurociągiem Przyjaźń" – podano w oświadczeniu ministerstwa, cytowanym przez agencję Reuters.
Ropa z Rosji płynie na Słowację
Rurociąg Przyjaźń stał się jedną z najbardziej spornych politycznie kwestii, jeśli chodzi o infrastrukturę w Europie, od czasu wstrzymania dostaw rosyjskiej ropy do Węgier i Słowacji w styczniu.
Ropa zaczęła płynąć przez ukraiński odcinek rurociągu w środę, co skłoniło Węgry do zniesienia weta wobec pożyczki unijnej w wysokości 90 mld euro (105,4 mld dolarów), pilnie potrzebnej Ukrainie.
Ukraina twierdziła, że wstrzymanie dostaw było spowodowane koniecznością naprawy rurociągu. Tymczasem Węgry i Słowacja oskarżały Kijów o zwlekanie.
Węgry i Słowacja nadal polegają na rosyjskiej ropie i gazie i starają się utrzymać dostawy pomimo wysiłków UE zmierzających do zakończenia importu rosyjskiej energii po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku - podał Reuters.
Rurociąg Przyjaźń
Rurociąg, który zaopatruje Słowacje i Węgry, był nieczynny od końca stycznia br., gdy rosyjskie ostrzały uszkodziły infrastrukturę przesyłową na zachodzie Ukrainy. Po wielokrotnie przekładanej decyzji o dacie jego uruchomienia strona ukraińska przekazała w środę Słowacji, że rozpoczęto tłoczenie surowca.
Informacja o odbiorze ropy z rurociągu Przyjaźń oznacza, że może wejść w życie 20. pakiet unijnych sankcji przeciwko Rosji oraz może zostać uruchomiona pożyczka dla Ukrainy wysokości 90 mld euro. Dotychczas obie te decyzje blokowały Węgry. Na 20. pakiet sankcyjny nie zgadzały się także władze w Bratysławie.
W środę minister spraw zagranicznych Słowacji Juraj Blanar podkreślał w specjalnym komunikacie, że obie przeszkody znikną dopiero w chwili uruchomienia rurociągu. Premier Słowacji Robert Fico był sceptyczny co do wznowienia tranzytu w czwartek. W jego ocenie Kijów już wielokrotnie zmieniał terminy i przedłużał naprawę.
Na terytorium Słowacji działa tylko jedna rafineria spółki Slovnaft, której właścicielem jest węgierski koncern MOL. Po przerwaniu dostaw pod koniec stycznia rafineria korzystała z państwowych zapasów strategicznych. Później odbierano ropę z Libii i Arabii Saudyjskiej przez rurociąg Adria, wiodący z Chorwacji.