Setki milionów czekają w ZUS. Bliscy nie odbierają pieniędzy

Budynek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Protest pracowników ZUS w sprawie wynagrodzeń. Związkowcy nie wykluczają głodówki (wideo archiwalne)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Tylko co piąta uprawniona osoba zwraca się o wypłatę przysługujących środków z subkonta ZUS po zmarłej osobie bliskiej - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że ma taką możliwość.

Prawo gwarantuje, że środki zgromadzone na subkontach emerytalnych po śmierci ubezpieczonego trafią do jego bliskich. W praktyce jednak setki milionów złotych pozostają w systemie - nie z powodu braku uprawnień, lecz braku wiedzy po stronie obywateli.

Setki milionów czekają na odbiór

Jak informuje "DGP" w latach 2020-2024 zmarło ponad 42 tys. osób posiadających subkonto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. W tym samym czasie wypłaty zrealizowano w nieco ponad 8 tys. przypadków.

To oznacza, że zdecydowana większość środków nie trafiła do uprawnionych. Łączna wartość pieniędzy zgromadzonych na subkontach tych osób wyniosła w analizowanym okresie blisko 940 mln zł. Z tej kwoty prawie 660 mln zł pozostaje niewypłacone.

Jak twierdzą przedstawiciele ZUS, możliwość poinformowania o środkach zależy od wcześniejszego wskazania osób uprawnionych przez samego ubezpieczonego. W przeciwnym razie ani ZUS, ani otwarty fundusz emerytalny nie wiedzą, komu przysługują pieniądze, a tym samym kogo należałoby powiadomić - podaje "DGP".

Sprawa rzetelności wobec obywatela

Nie chodzi o to, aby ZUS ustalał spadkobierców, ale o to, aby obywatel był w ogóle informowany, że takie środki istnieją i mogą zostać wypłacone. Dziś mamy sytuację, w której prawo formalnie gwarantuje wypłatę, ale w praktyce działa wyłącznie wobec tych, którzy wiedzą, że powinni złożyć wniosek. To nie jest kwestia wygody systemu, tylko podstawowej rzetelności państwa wobec obywatela - czytamy w "DGP".

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie przewiduje żadnych zmian legislacyjnych w tej kwestii.

Jak odebrać środki z ZUS po zmarłym

Jak wyjaśnił Zakład na swojej stronie, jeśli ktoś ma subkonto w ZUS, może wskazać osoby uprawnione do zapisanych na nim środków po jego śmierci. W dowolnym momencie może też zmienić swoją wcześniejszą dyspozycję.

ZUS informuje osobę ubezpieczoną, która nie zawarła umowy z OFE, o tym, że musi ona złożyć pisemne oświadczenie o stosunkach majątkowych między nią a jej współmałżonkiem oraz o tym, że może wskazać osoby uprawnione do otrzymania środków po jej śmierci. Jeśli nie ma takiego wskazania, wówczas środki zapisane na subkoncie wchodzą do masy spadkowej - czytamy na stronie ZUS.

Środki zgromadzone na subkoncie zmarłego, które nie zostaną podzielone w zakresie, w jakim stanowiły przedmiot małżeńskiej wspólności majątkowej, są przekazywane osobom wskazanym przez zmarłego, a jeśli nie ma takich osób, wówczas wchodzą w skład spadku.

Aby uzyskać wypłatę z subkonta w ZUS, nie trzeba korzystać z pośredników (firm). Wystarczy przyjść do placówki i złożyć odpowiedni wniosek. Formularze dotyczące subkonta są dostępne na stronie ZUS. Do złożenia wniosku konieczne będą:

  • akt zgonu zmarłego,
  • dokument potwierdzający tytuł do dziedziczenia (dyspozycja zmarłego, postanowienie sądu o nabyciu spadku lub akt poświadczenia dziedziczenia),
  • twój dokument tożsamości,
  • w przypadku małżonka - dokumenty potwierdzające wspólność majątkową.

Jeśli ubezpieczony ma subkonto w ZUS i jednocześnie jest członkiem OFE, wskazanie osób uprawnionych do środków zapisanych na rachunku w OFE i subkoncie w ZUS powinien złożyć w swoim OFE. Podział środków po jego śmierci rozpoczyna się w otwartym funduszu emerytalnym. Oznacza to, że osoba do nich uprawniona musi w pierwszej kolejności złożyć stosowny wniosek do właściwego OFE, aby otrzymać należne środki.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Zobacz także: