Jak wynika ze środowego obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki, wszystkie podmioty sprzedające paliwa w czwartek, 23 kwietnia, zobowiązane są do stosowania cen nie wyższych niż ustalona cena maksymalna określona na poziomie:
- Pb95 - 5,97 zł za litr;
- Pb98 - 6,56 zł za litr;
- ON - 6,71 zł za litr.
Ceny paliw w Polsce
W środę, 22 kwietnia litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,50 zł, a oleju napędowego - 6,75 zł.
Pierwszego dnia wprowadzenia maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł, zaś oleju napędowego - 7,60 zł.
Nowe przepisy
Zgodnie z przepisami resort energii codziennie publikuje obwieszczenie w sprawie maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim.
Jeśli nowe stawki zostaną ogłoszone przed dniami wolnymi od pracy i świętami, to będą obowiązywać do najbliższego dnia roboczego. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 miliona złotych, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Co dalej z CPN?
We wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański stwierdził, że istnieje możliwość przedłużenia programu CPN na maj. Zaznaczył, że decyzja w tej sprawie będzie uzależniona od dalszego rozwoju sytuacji na rynku ropy i czynników geopolitycznych.
- Do końca kwietnia zarówno VAT jak i akcyza na paliwo pozostaną na obniżonym poziomie. Co dalej? No oczywiście będziemy analizować sytuację. Trudno sobie wyobrazić, aby te zmiany na rynku w tej chwili mogły tak szybko mieć miejsce, aby już w pierwszych w dniach maja był możliwy powrót do wyższej akcyzy i wyższego VAT-u - powiedział Domański we wtorkowym programie "Fakty po Faktach" w TVN24.
Jak wskazał minister, dzięki programowi ceny paliw na stacjach są niższe średnio o ok. 1,20 zł na litrze zarówno w przypadku benzyny, jak i oleju napędowego. Koszt funkcjonowania programu wynosi ok. 1,6 mld zł miesięcznie.