Apple ostrzega przed problemami z dostępnością iPhone'ów. Akcje mocno w dół

Wall Street Inwestor NYSE
Apple ujawniło w raporcie finansowym, jak wygląda sprzedaż iPhone'a 17 (wideo archiwalne)
Źródło zdj. gł.: orhan akkurt/Shutterstock
Apple spodziewa się narastających problemów z dostępnością swoich urządzeń. Ostrzeżenie przesłoniło dobre wyniki firmy i wywołało przecenę akcji.

Apple zaniepokoił inwestorów, ostrzegając przed "znaczącym" wpływem rosnących ograniczeń podaży na sprzedaż swoich najpopularniejszych produktów. Akcje firmy spadły czwartek w handlu posesyjnym o ponad 7 procent.

Problemy obejmą iPhone'y i iPady

Przecena nastąpiła mimo dobrych wyników finansowych. Przychody Apple wzrosły rok do roku o 16 procent, do 109 miliardów dolarów, między innymi dzięki wyższej od oczekiwań sprzedaży iPhone'ów. Zysk zwiększył się natomiast o 26 procent, do 29 miliardów dolarów.

Odchodzący ze stanowiska dyrektora generalnego Tim Cook poinformował, że ograniczenia są już widoczne w dostępności komputerów Mac. W kolejnych miesiącach problemy mają się nasilić i objąć również iPhone'y oraz iPady.

- Obecnie obserwujemy bardzo poważne ograniczenia, a możliwości zaradzenia im w ramach łańcucha dostaw są niewielkie - powiedział Cook.

Jednym ze źródeł problemów jest dostępność kluczowych komponentów. Urządzenia Apple wymagają zaawansowanych, bardziej wydajnych mikroprocesorów, pozwalających na szybsze działanie. Większość z nich produkuje dla koncernu tajwańska firma TSMC.

Cook: problem z prognozowaniem popytu

Szef Apple przekonywał jednak, że główną przyczyną ograniczeń jest niespodziewanie duży popyt, przede wszystkim na iPhone'y i komputery Mac. W kwartale zakończonym w czerwcu sprzedaż tych produktów wzrosła odpowiednio o 22 i 25 procent.

Wcześniej Apple informował, że zainteresowanie iPhone'em 17 było tak duże, iż jego premiera okazała się największą w historii firmy.

- Szczerze mówiąc, nie jest to zwykły problem z dostawami, lecz problem z prognozowaniem popytu. Przed nami kwartał, w którym będziemy walczyć po stronie podaży - dodał Cook.

Zwroty ceł pomogły Apple

Apple podał również, że zwroty ceł podniosły jego marżę brutto w ostatnich trzech miesiącach o około 2 procent. Z wyliczeń BBC wynika, że firma mogła otrzymać z tego tytułu około 1,1 miliarda dolarów. Chodzi o wypłacone przez amerykański budżet federalny środki pobrane wcześniej tytułem ceł wprowadzonych przez administrację Trumpa, a których wprowadzenie obarczone było wadą prawną.

- Środki uzyskane ze zwrotu ceł zamierzamy ponownie zainwestować w USA - zapowiedział Cook.

Koncern wcześniej deklarował, że w ciągu czterech lat przeznaczy 600 miliardów dolarów na rozwój produkcji w USA. Obecnie największym dostawcą urządzeń Apple na globalny rynek są Chiny.

Apple szykuje nową Siri

Cook odniósł się również do planowanego ponownego publicznego uruchomienia Siri. Nowa wersja asystenta wykorzystującego sztuczną inteligencję nadal znajduje się w fazie testów.

Szef Apple ocenił, że projekt stanowi część "ogromnej szansy dla Apple w obszarze AI".

- Możliwość działania bezpośrednio na urządzeniu ma również strategiczne znaczenie i jest, jeśli można tak powiedzieć, przewagą konkurencyjną - stwierdził.

Apple prowadzi rozmowy z władzami Unii Europejskiej w sprawie udostępnienia nowej Siri. Celem firmy jest zaoferowanie usługi "wszystkim, wszędzie i w tym samym czasie".

Amazon rośnie dzięki chmurze

Znacznie lepiej inwestorzy przyjęli wyniki Amazona. Akcje spółki wzrosły w handlu posesyjnym o 10 procent. Sprzedaż koncernu zwiększyła się w ujęciu rocznym o 20 procent, do 200 miliardów dolarów, a zysk wzrósł ponad dwukrotnie, osiągając 63 miliardy dolarów.

Najmocniejszym segmentem okazały się usługi chmurowe. Przychody Amazon Web Services wzrosły o 37 procent, co było najlepszym wynikiem tej części działalności od czterech lat.

- AWS przeżywa boom - powiedział dyrektor generalny Amazona Andy Jassy. Wcześniej o wysokiej dynamice przychodów z usług chmurowych informował między innymi koncern Alphabet, właściciel Google.

Jednocześnie wolne przepływy pieniężne Amazona wyniosły minus 7,6 miliarda dolarów. To efekt ogromnych i wciąż rosnących nakładów na projekty związane ze sztuczną inteligencją.

Analityczka Forrester Tracy Woo oceniła, że wyniki są "wyraźnym sygnałem, iż inwestycje infrastrukturalne odpowiadają na popyt rynkowy, zamiast go wyprzedzać".

Amazon zwiększa wydatki na AI

Amazon zamierza przeznaczyć w tym roku 220 miliardów dolarów na sztuczną inteligencję. Jeszcze trzy miesiące wcześniej plan zakładał wydatki na poziomie 200 miliardów dolarów.

Rosnąca skala inwestycji wzbudziła jednak pewne obawy analityczki Forrester dotyczące ich przyszłej rentowności.

- Najważniejsze pytanie brzmi, czy długoterminowe zobowiązania, moce obliczeniowe, energia, umowy najmu i gwarancje pozostaną źródłem ryzyka gospodarczego, gdy nowe moce zostaną uruchomione w 2027 i 2028 roku - powiedziała Woo.

Źródło: BBC
Zobacz także: