Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz przekazał w serwisie X, że prezydent Karol Nawrocki podpisał w czwartek siedem ustaw, w tym tę z 11 marca 2026 roku o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw.
Zaznaczył jednak, że prezydent postanowił w jej sprawie skierować wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli następczej (art. 191 ust. 1 pkt 1 Konstytucji).
- Po istotnych poprawkach wprowadzonych w trakcie prac parlamentarnych zdecydowałem się tę ustawę podpisać. Ale jednocześnie kieruję ją do następczej oceny Trybunału Konstytucyjnego - poinformował prezydent Karol Nawrocki w oświadczeniu opublikowanym na profilu kancelarii prezydenta w serwisach społecznościowych.
Chodzi o ustawę, która pod koniec roku była przedmiotem rządowego sporu. Ma ona bowiem umożliwić Państwowej Inspekcji Pracy przekształcanie nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych i umów B2B w umowy o pracę. to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Prezydent Nawrocki: cały czas mam poważne wątpliwości
Prezydent podkreślił, że cały czas ma poważne wątpliwości co do części przepisów - zwłaszcza tych, które przyznają bardzo szerokie uprawnienia PIP wobec przedsiębiorców.
- Państwo musi być silne, ale nie może być nadmierne w swojej ingerencji. Konstytucja jasno mówi o zasadzie pomocniczości i proporcjonalności. Władza publiczna nie może przekraczać granic wpływu w życie gospodarcze i to musi zostać jednoznacznie ocenione - powiedział.
Prezydent zaznaczył, że reforma PIP ma swoje zdefiniowane cele - umożliwia uruchomienie środków z KPO i uderza w patologię rynku pracy, wyposażając przy tym PIP w nowoczesne narzędzia. Podkreślił jednak, że od początku jej procedowania miał poważne wątpliwości, przede wszystkim w kwestii braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych.
- Dlatego właśnie przed podjęciem decyzji przeprowadziłem szerokie konsultacje. Zarówno ze związkami zawodowymi, jak i organizacjami przedsiębiorców. W ich trakcie NSZZ Solidarność, kierując się dobrem pracowników, zarekomendowała ostatecznie podpisanie tej ustawy. Kluczowy był jeden warunek. Wprowadzenie ścieżki sądowej. W państwie prawa to nie urzędnik powinien mieć ostatnie słowo, tylko niezawisły sąd - zaznaczył.
Prezydent zaapelował również o niezwłoczne rozpoczęcie prac nad nowelizacją tej ustawy, przywrócenie pełnego dialogu społecznego i uwzględnienie uwag NSZZ "Solidarność". Zaznaczył, że bez tego prawo nie będzie dobrze funkcjonować, lecz generować napięcia i konflikty.
- Pełną odpowiedzialność za kształt tej ustawy ponosi oczywiście rząd. Zarówno za sposób jej przygotowania, jak i za zobowiązania wynikające z KPO, które znacząco zawęziły pole wyboru - podkreślił.
Ministra rodziny i pracy: dość śmieciówek
Decyzję prezydenta Nawrockiego w serwisie X skomentowała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Podkreśliła, że ustawa oczekiwana i popierana przez większość Polek i Polaków zyskała podpis prezydenta.
"To dobra wiadomość dla milionów polskich pracowników. Dla młodych wkraczających na rynek pracy, dla pracujących rodziców potrzebujących stabilności, dla wszystkich ciężko pracujących Polaków, zbyt często pozbawianych należnych im praw. Państwowa Inspekcja Pracy - silniejsza, skuteczniejsza i sprawniej działająca - w końcu pomoże im te prawa odzyskać. A wraz z nimi odzyskać to, co najcenniejsze - godność i bezpieczeństwo" - przekazała szefowa resortu.
Regulacje przygotowane w MRPiPS zakładają, że inspektor pracy - w razie stwierdzenia nieprawidłowości - będzie mieć możliwość w pierwszej kolejności wydania polecenia dot. funkcjonowania umowy cywilnoprawnej lub niezawarcia umowy o pracę – w sytuacji gdy w stosunku prawnym łączącym strony dominują cechy stosunku pracy. Przed tym będzie jednak zobowiązany do wysłuchania stron
Nowe uprawnienie dla Państwowej Inspekcji Pracy
Wcześniej przygotowany projekt - zdaniem premiera Donalda Tuska - miał udzielać przesadną władzę urzędnikom, a wprowadzona w takim zaproponowanym kształcie reforma, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi.
W wersji finalnej, inspektor pracy w razie stwierdzenia nieprawidłowości będzie wydawał polecenie stronom, a więc pracodawcy i pracownikowi, zawarcia umowy o pracę albo ukształtowania stosunku prawnego tak, żeby nie było zastrzeżeń co do jego treści.
Po decyzji inspektora strony będą mogły zawrzeć umowę o pracę. Jeżeli polecenie zostanie prawidłowo wykonane, wówczas postępowanie zostanie zakończone. Jeśli nie, okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję stwierdzającą istnienie stosunku pracy lub skierować powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy, w szczególności w sytuacji, gdy konieczne będzie ustalenie stosunku pracy z mocą wsteczną.
Stronom będzie przysługiwała możliwość odwołania się do sądów pracy. Decyzja okręgowego inspektora pracy stanie się wykonalna z dniem upływu terminu do wniesienia odwołania albo z dniem prawomocnego orzeczenia sądu.
Nowela nie wprowadza rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji, ponieważ do czasu prawomocnego orzeczenia ma być ona wstrzymana. Ustawa przewiduje, że rozpatrzenie odwołania przez sąd ma nastąpić w ciągu miesiąca.
W postępowaniu administracyjnym dotyczącym decyzji, od której służy odwołanie, można nadać rygor natychmiastowej wykonalności jedynie wobec osób objętych szczególną ochroną pracowników przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy o pracę. To np. kobiety w ciąży.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Leszek Szymański/PAP