Oczekiwana ulga na niemieckich stacjach nie nadeszła. Niemcy szukają tańszego paliwa w Polsce

Stacja paliw w Polsce, niemiecka rejestracja
Premier Donald Tusk o sytuacji na stacjach paliw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Bielecki
W czwartek po południu ceny paliw na niemieckich stacjach ponownie wzrosły, pomimo tamtejszych działań osłonowych państwa. Według automobilklubu ADAC po godz. 12 olej napędowy i benzyna zdrożały o ponad 9 eurocentów za litr. Portal magazynu "Focus" podkreślił, że w poszukiwaniu tańszego paliwa wielu Niemców jedzie teraz do Polski, a przygraniczne stacje przeżywają wzmożony ruch.

Litr benzyny E10 kosztował w czwartek po godz. 12 w Niemczech 2,198 euro, czyli o około 9 centów więcej niż przed południem. Cena oleju napędowego wzrosła w tym samym czasie o około 11 centów, do 2,415 euro - podał ADAC. Zastrzeżono, że nie są to średnie ceny dzienne, lecz wartości maksymalne.

Działania mające ograniczyć ceny paliw w Niemczech

Od środy w Niemczech obowiązują regulacje, zgodnie z którymi stacje paliw mogą podnosić ceny tylko raz dziennie, w południe, natomiast obniżki są możliwe w dowolnym momencie.

Już w pierwszym dniu obowiązywania nowych zasad ceny wyraźnie wzrosły. Średnia dzienna cena litra oleju napędowego sięgnęła 2,327 euro, czyli o 0,6 centa więcej niż podczas poprzedniego rekordu z marca 2022 roku. W górę poszły także ceny benzyny E10, która kosztowała średnio 2,129 euro za litr, najwięcej w tym roku.

Szczególnie gwałtownie drożeje olej napędowy. Wynika to z jego znaczenia dla wielu sektorów gospodarki, takich jak logistyka, rolnictwo i budownictwo - podkreśliła agencja dpa.

Nowe regulacje wprowadzone przez niemiecki rząd są oceniane krytycznie zarówno przez ADAC, jak i organizacje konsumenckie. Ich zdaniem nowe zasady nie przyniosły oczekiwanych obniżek, a koncerny naftowe doliczają premię za ryzyko, skoro mogą podnosić ceny tylko raz dziennie.

Zyski branży paliwowej

Ponadto - jak zauważył dziennik "Die Welt" - jednym z beneficjentów wysokich cen paliw, obok branży naftowej, jest państwo. Według wyliczeń gazety dodatkowe wpływy z podatku od paliw w marcu były o około 320 mln euro wyższe, niż gdyby ceny paliw utrzymały się na poziomie z lutego, sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.

Media piszą o szoku cenowym dla kierowców i zwracają uwagę, że oczekiwana ulga nie nadeszła. W poszukiwaniu tańszego paliwa wielu Niemców jedzie teraz do Polski, a przygraniczne stacje przeżywają wzmożony ruch - podkreślił w czwartek portal magazynu "Focus".

W ostatnich dniach w wielu polskich miastach położonych przy granicy z Niemcami przed dystrybutorami ustawiały się długie kolejki. Media w Niemczech oceniają, że kwitnie "turystyka paliwowa".

OGLĄDAJ: Koszt programu SAFE. Domański: opłaca się bardziej, niż wcześniej
0806_rp_domanski
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Zobacz także: