Nowe dane ACEA potwierdzają, że europejski rynek motoryzacyjny konsekwentnie zmierza w stronę elektromobilności. Trend ten postępuje nawet pomimo propozycji złagodzenia przepisów dotyczących emisji, które mogłyby przedłużyć obecność samochodów spalinowych na rynku.
"Początek nowej ery"
Niezależny analityk motoryzacyjny Matthias Schmidt zwrócił uwagę, że spadek sprzedaży aut benzynowych częściowo wynika z przeklasyfikowania części modeli jako tzw. miękkich hybryd. Choć nadal napędzane są one silnikami benzynowymi, jedynie w niewielkim stopniu przyczyniają się do ograniczenia emisji.
- Minie jeszcze około pół dekady, zanim samochody elektryczne rzeczywiście prześcigną modele spalinowe w całym regionie, ale to mimo wszystko początek nowej ery - ocenił Schmidt w rozmowie z Reutersem.
Czytaj też: Nowy pomysł w sprawie zakupu aut. "To niewykonalne"
Trwa wyścig o Europę
W grudniu auta elektryczne stanowiły 22,6 proc. wszystkich nowych rejestracji w Unii Europejskiej, nieznacznie wyprzedzając pojazdy benzynowe (22,5 proc.). Największy udział w rynku utrzymały jednak hybrydy - zarówno klasyczne, jak i typu plug-in, które odpowiadały łącznie za 44 proc. sprzedaży.
Na europejskim rynku - z Wielką Brytanią i Norwegią - sprzedaż samochodów rosła już szósty miesiąc z rzędu w ujęciu rocznym.
Rywalizacja o europejskiego klienta stopniowo się zaostrza. Coraz śmielej na Starym Kontynencie poczynają sobie chińskie marki, takie jak BYD, Changan czy Geely. W odpowiedzi europejscy producenci, m.in. Volkswagen i BMW, intensyfikują prace nad nowymi modelami elektrycznymi i poszerzają ofertę w segmencie popularnym cenowo.
Czytaj też: My to kupujemy. "Bardzo duże zagrożenie"
Zmiany w polityce i prognozy branży
Pod koniec ubiegłego roku Unia Europejska ogłosiła rezygnację z planowanego zakazu sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 roku. Decyzja ta była efektem presji ze strony producentów, którzy zmagają się z rosnącą konkurencją chińskich firm, amerykańskimi cłami importowymi oraz trudnościami w rentownej sprzedaży aut elektrycznych.
Mimo to eksperci są zgodni - udział pojazdów elektrycznych będzie nadal rosnąć. Sekretarz generalny organizacji E-Mobility Europe Chris Heron podkreślił, że europejskie marki coraz skuteczniej dostosowują się do zmian rynkowych - wprowadzają przystępne cenowo modele i korzystają z nowych programów wsparcia krajowego.
- Widzimy, że konsumenci przekonują się do elektromobilności. Jesteśmy pewni, że sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie będzie dalej rosła w 2026 roku - stwierdził Heron.
W grudniu łączna liczba rejestracji w Europie, Wielkiej Brytanii i krajach EFTA wzrosła o 7,6 proc. - do 1,2 mln samochodów. W całym 2025 roku sprzedaż zwiększyła się o 2,4 proc., osiągając 13,3 mln pojazdów. To najwyższy poziom od pięciu lat, choć wciąż poniżej wyników sprzed pandemii.
Wśród producentów wzrost sprzedaży zanotowali Volkswagen (ok. 10 proc.), Stellantis (4,5 proc.) oraz chiński BYD (ok. 230 proc.). Spadki odnotowały natomiast Renault (ok. 2 proc.) i Tesla (ok. 20 proc.).
Autorka/Autor: BC/kris
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock