Błędy przy tankowaniu zimą. Jak nie uszkodzić auta?

Moto

Błędy przy tankowaniu zimąTVN Turbo
wideo 2/5

Czy można źle zatankować samochód? Okazuje się, że można i wcale nie chodzi tutaj o nalanie nieodpowiedniego paliwa. Temperatura spada, a w takiej sytuacji warto zwrócić uwagę na swoje nawyki przy dystrybutorze, bo okazuje się, że wielu kierowców popełnia dość istotne błędy. Materiał z programu "Raport" w TVN Turbo.

Pierwszy błąd to tankowanie pod korek. Okazuje się, że maksymalnie wypełniony bak wcale nie jest zdrowy dla auta. - Nie powinniśmy kombinować z dolewaniem. Pierwsze odbicie, odkładamy pistolet i kończymy tankowanie - tłumaczy Robert Januszewski, mechanik samochodowy.

Warto pamiętać, że jeżeli będziemy nagminnie przelewać bak, możemy zatkać układ odpowietrzający i narazić się na dodatkowe wydatki w serwisie.

- W najlepszym wypadku auto będzie śmierdziało benzyną albo olejem napędowym, ale w najgorszym paliwo może dostać się do układu odpowietrzającego i ten układ uszkodzić - mówi Adam Klimek z TVN Turbo.

Odpowiedni stan paliwa

Z drugiej strony nie można dać się zwariować i szczególnie zimą właściciele samochodów z silnikiem diesla powinni pamiętać o tym, by stan paliwa w baku był odpowiednio wysoki. Wtedy mniejsza szansa na to, by wytrąciła się parafina, która może zatkać filtr paliwa i unieruchomić auto.

Gdy paliwa w baku jest mniej, to w zbiorniku, szczególnie zimą, dochodzi do tak zwanej kondensacji. W efekcie, na ściankach zbiornika może pojawić się wilgoć. - Jeżeli wystąpi woda, to zostanie ona wypchnięta razem z benzyną do filtra lub innych elementów, których przekrój jest mały. Zamarznięta uniemożliwi dalszy rozruch samochodu - wskazuje Robert Januszewski.

Warto też pamiętać, że jeżeli będziemy jeździć na rezerwie zbyt często, możemy uszkodzić pompę paliwa, która jest chłodzona paliwem.

Autor: red. / Źródło: TVN Turbo

Źródło zdjęcia głównego: TVN Turbo