Chińskie spółki z sektora chipów odnotowały w ubiegłym roku najwyższe przychody w historii. Wzrost napędzał rozwój sztucznej inteligencji, niedobory pamięci oraz amerykańskie restrykcje eksportowe, które zmusiły Pekin do przyspieszenia budowy własnego zaplecza technologicznego.
Analitycy wskazują, że trend ten utrzyma się także w kolejnych latach. Firmy technologiczne w Chinach intensywnie inwestują w infrastrukturę AI, co przekłada się na rosnące zamówienia na półprzewodniki.
Ograniczenia eksportowe niczym paliwo rakietowe
- Ograniczenia eksportowe USA dodały paliwa rakietowego popytowi na chipy, wzmacniając wzrost także w sektorach takich jak pojazdy elektryczne i centra danych AI – ocenił Paul Triolo z Albright Stonebridge Group.
Największy chiński producent chipów, SMIC, zwiększył przychody o 16 proc. rok do roku, osiągając rekordowe 9,3 mld dolarów. Prognozy wskazują, że w 2026 roku mogą one przekroczyć 11 mld dolarów. Z kolei Hua Hong zanotował rekordowy kwartalny wynik na poziomie 659,9 mln dolarów.
Dynamicznie rośnie także Moore Threads, który chce konkurować z Nvidią. Spółka przewiduje wzrost przychodów w 2025 roku nawet o 247 proc.
Czynniki wzrostu przychodów chińskich firm
Za rekordowymi wynikami stoi kilka czynników. Z jednej strony rozwój elektromobilności zwiększa zapotrzebowanie na starsze typy chipów, z drugiej – popyt na zaawansowane układy do AI gwałtownie rośnie.
- Popyt na bardziej zaawansowane chipy jest niebotyczny ze względu na sztuczną inteligencję – podkreślił Triolo.
Amerykańskie restrykcje technologiczne przyspieszyły także dążenie Chin do samowystarczalności. Ograniczenia w dostępie do chipów Nvidii skłoniły władze do promowania krajowych alternatyw, takich jak rozwiązania Huawei.
- Choć Chiny nie dominują jeszcze pod względem maksymalnej wydajności GPU, krajowe rozwiązania wypełniają lukę obliczeniową i napędzają rekordowe przychody – wskazał Parv Sharma z Counterpoint Research.
Boom na producentów pamięci i szansa dla lokalnych graczy
Szczególny wzrost odnotowują producenci pamięci. Globalne niedobory i wysoki popyt doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen.
ChangXin Memory Technologies zwiększył przychody o 130 proc., przekraczając 55 mld juanów. Ograniczenia eksportowe dotyczące pamięci HBM stworzyły dla firmy dodatkową szansę.
- Po ograniczeniu dostępu do HBM w Chinach, CXMT staje się jedyną krajową alternatywą, dlatego nawet technologicznie słabsze rozwiązania spotykają się z entuzjazmem - powiedział Phelix Lee z Morningstar.
Eksperci podkreślają, że rozwój produkcji pamięci może przełożyć się na postęp także w innych segmentach, np. procesorów graficznych.
Wciąż daleko do światowej czołówki
Mimo rekordowych wyników, chińskie firmy nadal pozostają w tyle za konkurencją z USA, Korei Południowej, Europy i Tajwanu. Kluczową barierą pozostaje brak dostępu do najbardziej zaawansowanych technologii produkcyjnych.
- Chińskie firmy półprzewodnikowe pozostają pod ogromną presją amerykańskich ograniczeń eksportowych, a krajowe alternatywy nie są jeszcze dostępne we wszystkich segmentach – ocenił Triolo.
Eksperci wskazują też na ryzyko nadprodukcji mniej zaawansowanych chipów.
- Utrzymanie wzrostu będzie zależało od tego, czy Chiny zdołają przesunąć się w górę łańcucha wartości, w kierunku zaawansowanych pamięci HBM i nowych generacji układów logicznych - zaznaczył Sharma.
Chiny stoją więc przed ogromnym wyzwaniem: próbują odtworzyć niemal cały globalny łańcuch dostaw półprzewodników, co – jak podkreślają analitycy - będzie procesem długotrwałym i wymagającym.
Źródło: CNBC
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock