Czterolatka spadła z balkonu, złapali ją sąsiedzi. Zarzut dla matki i decyzja sądu rodzinnego

Rodzice dziewczynki, która spadła z okna, w sądzie
Matka dziewczynki, która spadła z balkonu, usłyszy zarzuty
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Matka czteroletniej Laury, która w Łomży wypadła z balkonu i została uratowana przez sąsiadów, usłyszy zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Zdarzenie przyspieszyło również postępowanie sądu rodzinnego dotyczące opieki nad dziewczynką. Sąd zdecydował, że dziecko zostanie umieszczone w pieczy zastępczej.

Jak poinformowała zastępczyni Prokuratora Rejonowego w Łomży, Joanna Czaplicka, matce dziecka - Klaudii K. postawiony zostanie zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kobieta spała i była pod wpływem alkoholu, kiedy jej czteroletnia córka wypadła z balkonu.

Matka dziecka w środę stawiła się w Komendzie Miejskiej Policji w Łomży, nie została jednak przesłuchana. Złożyła wniosek o ustalenie nowego terminu przesłuchania. - Wskazała, że krótki okres czasu między doręczeniem wezwania a terminem czynności, uniemożliwił jej przygotowanie obrony, a w szczególności ustanowienie obrońcy - powiedziała prokurator Czaplicka. Nowy termin przesłuchania nie jest jeszcze znany.

Małgorzata Wrzesińska-Modzelewska, wiceprezes Sądu Rejonowego w Łomży, o decyzji sądu
Źródło: TVN24

To niejedyna sprawa dotycząca Klaudii K. W Sądzie Rejonowym w Łomży w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich od stycznia toczy się postępowanie dotyczące władzy rodzicielskiej nad czterolatką. Wniosek w tej sprawie matka dziewczynki złożyła w ubiegłym roku. Sąd nie ujawnia, z jakiego powodu. Wiadomo natomiast, że od kwietnia rodziną objęty jest nadzór kuratora.

Po niedzielnym zdarzeniu sąd przyspieszył procedowanie w tej sprawie. W czwartek zdecydowano, że dziecko zostanie umieszczone w pieczy zastępczej. To decyzja o natychmiastowej wykonalności.

Rodzice dziewczynki, która spadła z okna, wchodzący na salę sądową
Rodzice dziewczynki, która spadła z okna, wchodzący na salę sądową
Źródło zdjęcia: TVN24

Dziecko spadło z balkonu, sąsiedzi rozciągnęli koc

Do groźnej sytuacji doszło w niedzielę po godzinie 14 przy ulicy Sybiraków w Łomży (woj. podlaskie). Strażacy otrzymali zgłoszenie o dziecku znajdującym się po zewnętrznej stronie balkonu, poza barierkami. Na miejsce przyjechały trzy zastępy straży pożarnej. Gdy przybyli, dziewczynka była już pod opieką ratowników.

Pomocy czteroletniej dziewczynce udzielili sąsiedzi. Widząc zwisające dziecko, rozłożyli pod balkonem koc i trzymali go nad ziemią, by zamortyzować upadek. Gdy dziecko opadło z sił, by dalej trzymać się barierki, spadło na koc. 

Spadające dziecko złapali w koc
Spadające dziecko złapali w koc
Źródło zdjęcia: Spółdzielnia Mieszkaniowa "Perspektywa" w Łomży 

Całe zdarzenie zarejestrowała kamera osiedlowego monitoringu. Na nagraniu widać, jak trzech mężczyzn trzyma koc, a czwarty przedostaje się na taras, by pomóc. Po chwili dziewczynka z dużą prędkością spada wprost w koc, a sąsiedzi robią wszystko, by uchronić ją przed upadkiem na ziemię.

Dziewczynka trafiła do szpitala na badania. Jej życiu nic nie zagraża.

"W ostatniej chwili żeśmy złapali". Relacja uczestnika akcji ratunkowej
Źródło: TVN24

Matka dziewczynki, kiedy doszło do zdarzenia, spała w mieszkaniu. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że ma 0,7 promila alkoholu we krwi. 

Źródło: TVN24, tvn24.pl
Czytaj także: