W czwartek w nocy policjanci otrzymali zgłoszenie o trzech balonach przemytniczych. Jeden wylądował na budynku w miejscowości Jaświły, jeden zawisł na linii energetycznej w Zygmuntach, a kolejny odnaleziono w Jabłonce Kościelnej. W sumie znajdowało się w nich ponad 20 tysięcy paczek papierosów bez polskiej akcyzy.
Po godzinie 11 pojawiła się informacja o jeszcze jednym balonie, tym razem w miejscowości Tajno Podjeziorne.
- Po tym, jak otrzymujemy informację, w wielu przypadkach na miejsce są wysyłani nasi pirotechnicy, którzy sprawdzają ten pakunek pod kątem zagrożenia wybuchowego, a następnie czasze są odczepiane i wyjmowane są papierosy - powiedział na antenie TVN24 młodszy inspektor Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.