14 lutego policja otrzymała zgłoszenie, że w jednej z miejscowości na terenie powiatu augustowskiego 35-latek znalazł w balii ogrodowej swoją 27-letnią partnerkę. Mężczyzna był pijany. Powiedział służbom, że wyszedł na chwilę, a gdy wrócił, kobieta była pod wodą i nie ruszała się. Sekcja wykazała później, że przyczyną śmierci 27-latki było utonięcie.
Wcześniej para wynajęła domek nad jeziorem.
Miał się znęcać nad partnerkami. I zabić ostatnią
Początkowo 35-latek został przesłuchany w charakterze świadka i zwolniony. W toku śledztwa prokuratura odkryła jednak, że wcześniej mężczyzna miał znęcać się nad dwoma swoimi byłymi partnerkami. Wobec jednej z nich miał dopuścić się przestępstwa seksualnego - śledczy nie podają szczegółów dotyczących tych czynów.
Na wniosek prokuratora podejrzany został wówczas tymczasowo aresztowany, ale sprawa śmierci 27-latki pozostawała nierozwiązana.
"Trwało wyjaśnianie głównego wątku, a więc ustalenie okoliczności śmierci młodej kobiety. Aktualnie zebrany materiał dowodowy dał podstawy prokuratorowi do przedstawienia w dniu 15 maja mężczyźnie zarzutu zabójstwa 27-latki, a także znęcania się nad nią w okresie poprzedzającym zabójstwo. Usłyszał również zarzut udzielania osobie trzeciej narkotyków" - przekazał w piątek w komunikacie zastępca prokuratora okręgowego w Suwałkach Wojciech Piktel.
Prokurator przekazał, że 35-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mężczyźnie grozi za zabójstwo kara od 10 do 30 lat więzienia lub dożywocie.
Jak poinformował prokurator Piktel, Sąd Okręgowy w Suwałkach na wniosek prokuratury przedłużył podejrzanemu tymczasowy areszt na okres kolejnych dwóch miesięcy.