Do tej pory "zdrowie seksualne" było jednym z dziesięciu modułów nowego, nieobowiązkowego przedmiotu - edukacja zdrowotna (EZ). Jednak od 1 września 2026 roku dzieci mają się uczyć o zdrowiu obowiązkowo (od czwartej klasy szkoły podstawowej w górę). Ale o seksualności - nie.
Te wątki mają zostać z EZ wyłączone do zupełnie nowego przedmiotu - nazywanego na razie potocznie edukacją seksualną. Choć w planach MEN jest mowa o "zdrowiu seksualnym" i należy się spodziewać, że resort będzie się trzymał tej nazwy.
A teraz zaczynają się schody. Sami możecie przekonać się, jak strome, próbując odpowiedzieć na kilka prostych pytań:
- "Higiena narządów płciowych" - to edukacja zdrowotna czy kwestia zdrowia seksualnego?
- A "Cykl miesiączkowy i jego wpływ na codzienne funkcjonowanie"?
Dziś oba tematy to elementy modułu "dojrzewanie".
Idźmy dalej.
- Czym są dla was "oznaki zakochania"?
- Jak odróżnić "zakochanie od popędu seksualnego oraz od miłości, a także miłość młodzieńczą od miłości dojrzałej"?