Naukowcy potwierdzają: e-papierosy mają związek z nowotworami

e-papieros
Profesor Katarzyna Krenke o związku raka płuca z paleniem tytoniu
E-papierosy mogą powodować raka płuc i jamy ustnej – wynika z przeglądu badań przeprowadzonego przez australijskich naukowców. Jest to jedno z najbardziej solidnych opracowań dotyczących szkodliwości papierosów elektronicznych.
Kluczowe fakty:
  • Australijscy naukowcy zaobserwowali związek między używaniem e-papierosów a zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka płuc i jamy ustnej.
  • Osoby jednocześnie palące tradycyjne papierosy i używające e-papierosów mają czterokrotnie wyższe ryzyko zachorowania na raka płuc.
  • Eksperci podkreślają, że proces nowotworzenia jest długotrwały, a pełne skutki stosowania e-papierosów mogą ujawnić się dopiero po wielu latach.
  • W Polsce coraz młodsze osoby sięgają po e-papierosy, a niemal połowa uczniów przyznaje się do ich codziennego używania.

Przeglądem kierował prof. Bernard Stewart, zajmujący się nowotworami w swojej pracy naukowej na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii w Sydney. W skład zespołu badaczy weszli eksperci z wielu dziedzin, w tym farmaceuci, epidemiolodzy, torakochirurdzy i specjaliści zdrowia publicznego. Przeanalizowali szereg prac naukowych przeprowadzonych z udziałem ludzi i zwierząt oraz badań laboratoryjnych.

Dwa nałogi zamiast wyjścia z jednego

- Naszym zdaniem, ta analiza jest najbardziej definitywnym dowodem na to, że osoby palące e-papierosy są bardziej narażone na raka niż osoby, które tego nie robią - mówi prof. Stewart, cytowany w notatce opublikowanej na stronie uniwersytetu.

Zespół badawczy zidentyfikował w aerozolach e-papierosów liczne związki rakotwórcze, w tym lotne związki organiczne i metale uwalniane przez grzałki. Przeanalizowano kilka rodzajów dowodów, m.in. biomarkery wskazujące na uszkodzenia DNA, stres oksydacyjny czy stany zapalne tkanek.

Z badań przeprowadzonych na zwierzętach wynika, że u 22,5 proc. narażonych na aerozol z e-papierosów rozwinął się gruczolakorak, najczęstszy podtyp niedrobnokomórkowego raka płuca, charakteryzujący się z jednej strony powolnym wzrostem, ale z drugiej - wczesnym dawaniem przerzutów, również do mózgu.

Coraz więcej dowodów wskazuje też na to, że wielu palaczy, którzy przechodzą na e-papierosy, ostatecznie nie rzuca palenia.

- Większość osób, które używają e-papierosów, aby rzucić palenie, wpada w stan równoległego ich stosowania, wraz z tradycyjnymi papierosami, nie mogąc pozbyć się żadnego z nałogów - mówi współautor badania, prof. Freddy Sitas. Jak dodaje, z najnowszych danych epidemiologicznych z USA wynika, iż ​​u osób, które jednocześnie palą i wapują, ryzyko zachorowania na raka płuc wzrasta aż czterokrotnie.

Chodzi o badania przeprowadzone przez Naukowców z National Cancer Institute w USA, którzy przeanalizowali palenie papierosów i używanie papierosów elektronicznych u niemal 5 tysięcy osób z rakiem płuc i porównali je z liczącą ponad 27 tysięcy osób grupą kontrolną osób wolnych od choroby onkologicznej.  O tych badaniach wspominaliśmy w tvn24.pl i TVN24+.

Lekarze: nie czekajmy znowu stu lat

- Zwykle proces karcynogenezy jest powolny, czyli początek nowotworzenia części nowotworów zajmuje lata. Dlatego my tak naprawdę jeszcze nie wiemy, jakie będą konsekwencje (stosowania e-papierosów - red.), natomiast badania na zwierzętach i badania in vitro pokazują już, że elektroniczne papierosy nasilają stres oksydacyjny, uszkodzenia DNA. To są wszystko czynniki, które sprzyjają nowotworzeniu czy są wręcz mechanizmem startowym nowotworzenia. Prawdopodobieństwo, że ten związek będzie udowodniony niestety jest duże - podkreślała prof. Katarzyna Krenke, prezes Polskiego Towarzystwa Pneumonologii Dziecięcej w podcaście "Wywiad Medyczny" Joanny Kryńskiej w TVN24+.

Prof. Sitas i prof. Stewart dostrzegli podobieństwa między wczesnymi dowodami naukowymi łączącymi palenie z chorobami a pojawiającymi się obawami dotyczącymi korzystania z e-papierosów. Uznanie szkodliwości palenia zajęło niemal sto lat. – Już wczesne doniesienia wskazywały na związek między paleniem a chorobami zakaźnymi, takimi jak gruźlica, a także choroby układu krążenia, udar i rak płuc - mówi Freddy Sitas.

Jak podkreśla, istnieje obawa, że podobna historia może dotyczyć elektronicznych papierosów. - Wprowadzono je około 20 lat temu. Nie powinniśmy czekać kolejnych 80 lat, żeby zdecydować, co dalej – wskazuje.

OGLĄDAJ: Myślisz, że to niewinny dymek? Konsekwencje mogą być nieodwracalne
pc

Myślisz, że to niewinny dymek? Konsekwencje mogą być nieodwracalne

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Palą coraz młodsi

Na ten aspekt zwróciła też uwagę w rozmowie z Joanną Kryńską prof. Krenke. - Związek raka płuca z paleniem tytoniu był udowodniony kilkadziesiąt lat po tym, jak zostały wprowadzane tradycyjne papierosy. To było pod koniec lat 50., na początku lat 60., kiedy ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że tradycyjne papierosy są przyczyną raka płuca – mówiła.

Tymczasem w Polsce diagnozuje się 25 tysięcy przypadków raka płuc rocznie, a tylko 13 procent chorych żyje dłużej niż pięć lat. Lekarzy najbardziej niepokoi fakt, że po szkodliwe produkty sięgają coraz częściej bardzo młodzi ludzie.

Uczestnicy debaty "Nikotyna 2.0 smakowe uzależnienie młodych. Jak chronić pokolenie?" zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Rzucania Palenia przez Stowarzyszenie Walki z Rakiem Płuca oddział Szczecin oraz Fundację Mental Power przypominali, że blisko 77 proc. uczniów ma za sobą inicjację nikotynową, a 3,4 proc. z nich sięga po wyroby nikotynowe przed 15 rokiem życia.

Niemal połowa uczniów (47,6 proc.) przyznaje się do codziennego używania e-papierosów. Jest to najczęstszy wyrób inicjujący kontakt z nałogiem, wskazuje na niego 4 na 10 (42,4 proc.) ankietowanych uczniów. Blisko co drugi uczeń używający e-papierosów (48,6 proc.) przyznaje, że "lubi ich smaki".

- Elektroniczne papierosy zostały w bardzo sprytny sposób wprowadzone na rynek, ponieważ reklamowano je jako alternatywę dla palenia papierosów tradycyjnych, coś w rodzaju nikotynowej terapii zastępczej - podkreślała prof. Katarzyna Krenke w "Wywiadzie Medycznym".

OGLĄDAJ: Nowa plaga wśród młodych. Uzależnione może być co czwarte dziecko
epapierosy

Nowa plaga wśród młodych. Uzależnione może być co czwarte dziecko

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: