Reakcja Pałacu Prezydenckiego. "Nadal jest jedenastu sędziów"

Karol Nawrocki
Matczak: sytuacja wydaje się prawnie całkowicie jasna
Źródło: TVN24
Czworo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło w czwartek ślubowanie, na które zaprosili prezydenta Karola Nawrockiego. Szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki jeszcze przed uroczystością skrytykował wydarzenie, a później nazwał je "farsą". Co innego twierdzą prawnicy.

Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski oraz Marcin Dziurda, czyli czworo wybranych w marcu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, zaprosiło prezydenta Karola Nawrockiego na czwartek na godzinę 12.30 do Sejmu. Tam złożyli ślubowanie. Mimo że wybrana została szóstka sędziów, dotychczas prezydent odebrał ślubowanie tylko od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka.

W jednobrzmiących pismach czworo sędziów zaznaczyło, że zwracali się o wyznaczenie terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim, ale nie otrzymali odpowiedzi.

Szef Kancelarii Prezydenta o "antysędziach"

Do sejmowej uroczystości odniósł się na platformie X szef KPRP.

"Po dzisiejszej farsie zorganizowanej w Sejmie wobec notariusza, przeprowadzonej bez podstawy prawnej z pogwałceniem art. 7, 2, 4, 10 ust. 1 oraz art. 126 ust. 1 i 2 Konstytucji, nadal jest jedenastu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i czterech antysędziów" - napisał Zbigniew Bogucki. Jak dodał, "Donald Tusk, jak zwykle w takich sytuacjach, do udziału w parodii wystawił innych".

Wcześniej, w czwartek rano, Bogucki przedstawił stanowisko w odniesieniu do zapowiedzi - jak stwierdził - "podjęcia działań pozbawionych podstawy prawnej, mających w istocie doprowadzić do zlekceważenia obowiązku złożenia ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej". Jest to zbieżne z poprzednimi głosami z Pałacu Prezydenckiego i forsowaną przez opozycję narracją.

W piśmie Bogucki nawiązał między innymi do treści przepisu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, według którego "osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie". Według niego - jak czytamy - słowo "wobec" oznacza, że złożenie ślubowania jest skuteczne w obecności głowy państwa.

Bogucki w oświadczeniu stwierdził, że "tego rodzaju ostentacyjne i świadome działania sprzeczne z ustawą powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania w trybie przewidzianym w art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego". Dodał też, że wspomniana odmowa jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska.

CZYTAJ CAŁE OŚWIADCZENIE SZEFA KANCELARII PREZYDENTA

Ślubowanie bez obecności prezydenta. Głos ekspertów

Odmienne stanowisko w tej kwestii przedstawił w programie "Fakty po Faktach" w TVN24 były prezes Trybunału Konstytucyjnego profesor Andrzej Zoll, który - pytany o możliwość złożenia ślubowania przez czworo sędziów na przykład w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego - oznajmił, że "te osoby są już sędziami Trybunału". Powtórzył też, że złożenie ślubowania odbywa się "wobec prezydenta". - Prezydent nie ma żadnej tutaj sprawczości. Nie od obecności tych osób w Pałacu zależy ich status sędziego. To nie jest kompetencja w ogóle prezydenta - dodał.

Złożenie ślubowania na uroczystości w Sejmie przez czworo sędziów komentował również w programie "Tak jest" w TVN24 profesor Uniwersytetu Warszawskiego, prawnik i radca prawny Marcin Matczak. - Konstytucja mówi jasno, że Sejm wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego i oni już wybrani stają się tymi sędziami. Następnie schodzimy o poziom niżej do ustawy, która mówi, że oni jeszcze składają ślubowanie i to ślubowanie jest potrzebne, żeby mogli podjąć swoje obowiązki i składają je wobec prezydenta - mówił.

Matczak przytoczył przy tym sentencję wyroku Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2015 roku. - W tej sentencji wyroku Trybunał powiedział, że prezydent ma obowiązek niezwłocznie takie ślubowanie przyjąć, bo jeżeli nie, to to jest po prostu sabotowanie państwa - wyjaśnił.

Ocenił również, że sędziowie "działają w stanie wyższej konieczności", chociaż planowane na czwartek ślubowanie "nie jest oczywiście najlepszą sytuacją". - Natomiast nie można się zgodzić na to, żeby z poziomu ustawy prezydent, uzurpując sobie kompetencję, której nie ma, blokował konstytucyjne uprawnienia sędziów Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Matczak.

Podobne stanowisko przedstawił w TVN24 sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego profesor Włodzimierz Wróbel, który tłumaczył, że według konstytucji to Sejm wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a wybrani kandydaci muszą wykonać tylko jedną czynność, by objąć urząd i wydawać wyroki: złożyć ślubowanie. Wskazywał, że według ustawy o Trybunale Konstytucyjnym osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa ślubowanie "wobec" prezydenta.

Dodał też, że sformułowanie to jest "pewną metaforą", w której adresat ślubowania "jest pasywny". - To znaczy on ma po prostu tylko tyle zrobić, że je przyjmuje (...) nie może tego odrzucić - doprecyzował.

OGLĄDAJ: "Jesteśmy stąd". Dziś w TVN24 relacje z Siemiatycz
18 0800 s2 cl-0018

"Jesteśmy stąd". Dziś w TVN24 relacje z Siemiatycz

18 0800 s2 cl-0018
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: