Pacjenci po zawale mieli więcej mikro- i nanoplastiku we krwi. Łączył ich jeden czynnik

dlon, mikroplastik, środowisko shutterstock_2522489073
Mikroplastik to megaproblem. "Idzie gra o zdrowie ludzi"
Źródło wideo: Fakty o Świecie TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: Ivan Marc/Shutterstock
U ponad 84 procent badanych pacjentów z ostrym zawałem serca naukowcy wykryli we krwi mikro- i nanoplastik. Jak drobiny tworzyw sztucznych dostały się do krwiobiegu i czy mogły mieć związek z zawałem? Jeden czynnik okazał się szczególnie istotny.
Kluczowe fakty:
  • Badanie objęło pacjentów poddawanych koronarografii - w tym z rozpoznaniem ostrego zawału serca. Jak porównano pobrane próbki krwi?
  • Tworzywo powszechnie wykorzystywane m.in. do produkcji opakowań, folii, reklamówek i pojemników obecne było w 97 procent próbek. Jak się przedostało do naczyń krwionośnych?
  • Szanse wykrycia mikroplastiku we krwi były niemal sześć razy większe w grupie palaczy. Jaką rolę mogło odegrać też zanieczyszczenie powietrza?
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl.

Drobiny plastiku znajdują się już niemal wszędzie. Są w wodzie, żywności i powietrzu, którym oddychamy. W ostatnich latach naukowcy wykrywali je również w płucach, wątrobie, mózgu, łożysku i naczyniach krwionośnych. Nadal nie wiadomo jednak, co ich obecność konkretnie oznacza dla naszego zdrowia.

Włoscy badacze postanowili sprawdzić, czy mikro- i nanoplastik trafia także do krwi płynącej przez tętnice wieńcowe. Interesowało ich również, czy jego obecność może mieć związek z zawałem, paleniem papierosów i zanieczyszczeniem powietrza. Wyniki opublikowali 14 lipca w "European Heart Journal". Jak podkreślają, badanie było niewielkie i obserwacyjne, dlatego nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, że plastik przyczynia się do zawału. Pokazuje jednak wyraźne różnice między analizowanymi grupami.

U pacjentów po zawale częściej wykrywano mikroplastik we krwi

Badanie przeprowadzono w dwóch włoskich szpitalach i objęto nim 61 pacjentów skierowanych na koronarografię, czyli badanie tętnic wieńcowych. U 19 osób rozpoznano ostry zawał, 20 miało przewlekłą chorobę wieńcową, a u pozostałych 22 nie wykryto zmian.

Od każdego pacjenta pobrano krew z żyły oraz bezpośrednio z naczyń wieńcowych. Następnie naukowcy sprawdzili, czy znajdują się w niej drobiny różnych tworzyw sztucznych. Zebrali także informacje o paleniu papierosów i narażeniu na zanieczyszczenie powietrza - zarówno w dniu badania, jak i w ciągu dwóch poprzednich lat.

Mikro- i nanoplastik wykryto u 84,2 proc. pacjentów z ostrym zawałem. Wśród osób z przewlekłą chorobą wieńcową odsetek ten wynosił 40 proc., a w grupie pacjentów bez zmian w tętnicach wieńcowych - 31,8 proc.

U osób po zawale znajdowano nie tylko więcej drobin plastiku, ale także więcej ich rodzajów. Te same tworzywa wykrywano zwykle zarówno we krwi pobranej z żyły, jak i z naczyń wieńcowych. W próbkach pochodzących z tych drugich ich stężenie było jednak wyższe. Najczęściej naukowcy wykrywali polietylen - był obecny w 97 proc. próbek, w których znaleziono plastik. To tworzywo powszechnie wykorzystywane między innymi do produkcji opakowań, folii, reklamówek i pojemników.

Palenie i zanieczyszczone powietrze sprzyjały obecności mikroplastiku

Badacze zauważyli również związek między obecnością plastiku we krwi, a narażeniem na pył PM2,5. Są to cząstki o średnicy nieprzekraczającej 2,5 mikrometra, które ze względu na niewielkie rozmiary mogą docierać głęboko do płuc.

Mikro- i nanoplastik częściej wykrywano u osób przez dłuższy czas narażonych na stężenia PM2,5 przekraczające 15 mikrogramów na metr sześcienny. Co ciekawe, plastik znaleziono u wszystkich pacjentów, którzy jednocześnie palili i byli narażeni na wyższe poziomy zanieczyszczeń. Dla porównania wśród osób niepalących i nienarażonych na podwyższone stężenie pyłu wykryto go u 12,5 proc.

Po uwzględnieniu innych analizowanych czynników palenie pozostało jedynym czynnikiem wyraźnie związanym z obecnością mikro- i nanoplastiku we krwi. U palaczy szanse jego wykrycia były 5,69 razy większe. Nie oznacza to jednak, że mieli oni niemal sześć razy więcej plastiku, lecz że znacznie częściej go u nich wykrywano. - Nasze wyniki sugerują, że palenie może ułatwiać mikro- i nanoplastikowi przedostawanie się przez płuca do krwiobiegu. Zanieczyszczenie powietrza może działać w podobny sposób - wyjaśniał prof. Emanuele Barbato z Uniwersytetu Rzymskiego "La Sapienza", kierujący badaniem.

Mikroplastik we krwi a stan zapalny w organizmie

Pacjenci z zawałem mieli również wyższe stężenia interleukiny 6 oraz czynnika martwicy nowotworów alfa. Są to substancje uczestniczące w reakcji zapalnej organizmu. Wynik ten nie rozstrzyga jednak, czy mikroplastik nasilał stan zapalny, czy też częściej pojawiał się u osób, u których z powodu zawału proces zapalny był już bardziej aktywny. Zdaniem autorów współwystępowanie drobin plastiku, podwyższonych markerów zapalnych i choroby wieńcowej wymaga dalszych badań.

Wcześniej mikro- i nanoplastik znajdowano między innymi w blaszkach miażdżycowych usuwanych z tętnic szyjnych. Badania eksperymentalne wskazują natomiast, że drobiny plastiku mogą mieć związek ze stresem oksydacyjnym, stanem zapalnym i zaburzeniami funkcjonowania śródbłonka, czyli warstwy komórek wyściełającej naczynia krwionośne. Nadal nie wiadomo jednak, jak duże znaczenie mają te mechanizmy u ludzi.

Czy mikroplastik może mieć związek z zawałem serca?

Autorzy ostrożnie interpretują wyniki. - Wskazują one na silny związek między narażeniem środowiskowym, obecnością mikroplastiku we krwi a chorobami układu sercowo-naczyniowego, ale nie potwierdzają, że to właśnie on jest przyczyną zawału - podkreśla prof. Barbato.

Badanie objęło zbyt małą liczbę osób, a stan zdrowia pacjentów i obecność plastiku oceniano w tym samym czasie - nie wiadomo więc, czy większa ilość drobin znajdowała się we krwi już przed zawałem, czy pojawiła się lub wzrosła dopiero w związku z ostrym zdarzeniem i leczeniem. Naukowcy nie uwzględnili też wszystkich możliwych źródeł kontaktu z plastikiem, takich jak dieta, warunki pracy czy częste korzystanie z plastikowych opakowań. Dodatkowym utrudnieniem był wysoki odsetek palaczy wśród pacjentów z zawałem i chorobą wieńcową, przez co trudno oddzielić wpływ tytoniu od wpływu samych drobin plastiku.

Potrzebne są więc większe badania i dłuższa obserwacja pacjentów. Badacze podkreślają jednak, że choć nie wiadomo jeszcze, czy mikro- i nanoplastik zwiększa ryzyko zawału, to z pewnością jego obecność w organizmie nie pozostaje obojętna dla zdrowia.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: