Bosak o Morawieckim: nie ma w tej chwili mniej wiarygodnego człowieka na polskiej scenie politycznej
W ostatnim sondażu Opinia24 największe poparcie uzyskała Koalicja Obywatelska (30,3 procent). Na drugim miejscu było Prawo i Sprawiedliwość (17,2 procent) - a tuż za nim: Konfederacja (15,3 procent). Przy tym poparcie dla PiS mocno spadło, a dla Konfederacji - wrosło, w porównaniu do poprzedniego badania.
- Mam nadzieję, że to dzięki naszej ciężkiej pracy i konsekwencji w tym, co mówimy, i w tym, co robimy - oświadczył w "Faktach po Faktach" w TVN24 jeden z liderów Konfederacji i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
W tym samym sondażu Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego otrzymało 5,3 procent głosów badanych. - Nie upatrywałbym naszego wzrostu w tym, co się dzieje u rywali - zapewniał Bosak, choć przyznał, że "PiS się rozpada". - Jeżeli chodzi o średnią sondażową, to myślę, że żeby ocenić, co się dzieje, to musi kilka miesięcy minąć - dodał.
Bosak odniósł się również do tego, że Morawiecki coraz bardziej dystansuje się od PiS-u, a nawet swojego rządu. - Za chwilę trudno będzie wskazać rzecz, w której on się zgadza ze swoim rządem. Moim zdaniem nie ma chyba w tej chwili mniej wiarygodnego człowieka na polskiej scenie politycznej niż były premier - ocenił rozmówca Piotra Marciniaka.
Bosak: PiS to partia, która dopisywała Ukraińców do każdej ustawy
Za "absolutny populizm" Bosak uznał propozycję PiS-u, aby deportować z Polski Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie pracują. - Jest to partia, która Ukraińców dopisywała literalnie do każdej ustawy po to, żeby im przyznać wszystko, co się da, poza prawami wyborczymi - zwrócił uwagę.
- To, co oni w tej chwili proponują, bez odwrócenia tych wszystkich zmian ustawowych, jest zwyczajnie niemożliwe. To oszukiwanie wyborców. Jako przeciwnik masowej imigracji do Polski uważam, że trzeba sprawy stawiać uczciwie. Deportować można kogoś, kto złamał prawo, i mając do tego podstawę prawną. Nie ma podstawy prawnej do deportowania kogoś na podstawie jego narodowości - wskazał lider Ruchu Narodowego.
Jak zauważył Bosak, rząd PiS-u "nawet specjalnie nowelizował ustawy po to, żeby we wszystkie przywileje w Polsce mogli wejść ludzie z paszportami ukraińskimi przyjeżdżający z innych państw europejskich".
Rola Karola Nawrockiego w pakcie senackim prawicy
W dalszej części rozmowy Bosak nie wykluczył zbudowania paktu senackiego partii prawicowych przy współudziale prezydenta Karola Nawrockiego. Omawiał to z prezydentem w zeszłym roku drugi lider Konfederacji - Sławomir Mentzen. - Ja również z prezydentem o tym rozmawiałem - zdradził gość programu.
Bosak zastrzegł, że jednak nie uważa za właściwe "przerzucanie na prezydenta zadań związanych z polityką partyjną". - Z perspektywy zbudowania skutecznego paktu senackiego, który obejmowałby wszystkie siły opozycji, to [udział prezydenta - red.] może co nieco ułatwić - mówił.
- Natomiast jeżeli liderzy parlamentarni nie będą chcieli i potrafili się ze sobą dogadać, to i prezydent nie pomoże. Więc prezydent może wystąpić w roli mediatora. Natomiast to z pewnością nie należy to do konstytucyjnych uprawnień prezydenta - zwrócił uwagę wicemarszałek Sejmu. Wspomniał, że jego zdaniem Nawrocki jest "prezydentem wszystkich Polaków".
"Nie podobają mi się różne wypowiedzi Grzegorza Brauna"
Piotr Marciniak zapytał dalej o udział w pakcie senackim Grzegorza Brauna, który rozgłaszał między innymi, że "Auschwitz z komorami gazowymi to, niestety, fejk". Bosak chwilę wcześniej w programie ocenił, że należy z nim go zawrzeć, jeśli taka byłaby "cena za porozumienie obejmujące wszystkie siły opozycji".
- Nie podobają mi się różne wypowiedzi Grzegorza Brauna. Natomiast wielu Polaków mu ufa. Uważam, że odwojowanie Senatu od sił centrolewicowych jest celem, dla którego warto porozumieć się na opozycji - oświadczył Bosak.
Według Bosaka racją stanu jest "zmniejszenie zakresu wpływu na nasze państwo Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, bezideowych karierowiczów z PSL-u, absolutnie pogubionych ludzi osób od Hołowni". - Każdy ma prawo mieć swoją opinię. Gdybym się zgadzał z Grzegorzem Brownem albo z Jarosławem Kaczyńskim, to bym się zapisał do ich partii - dodał.
Bosak: pomoc Polski dla Ukrainy powinna zostać bardzo znacząco ograniczona
Bosak był też pytany o to, czy Polska powinna jego zdaniem pomagać Ukrainie w wojnie z Rosją. - To pytanie do Ukrainy, jakie chce mieć stosunki z naszym krajem. Moim zdaniem Ukraina wysłała bardzo wiele sygnałów, że na dobrych stosunkach z Polską jej nie zależy - oświadczył.
- Wniosek polityczny, jaki z tego wyciągam jest taki, że dobrowolna pomoc (...) organizowana przez obywateli, jest jak najbardziej właściwa. Natomiast pomoc na szczeblu państwowym powinna zostać bardzo znacząco ograniczona - powiedział.
Podtrzymał też swoje zdanie, że Polska nie powinna była oddawać żadnych rakiet do systemu Patriot Ukrainie. - Co więcej, gdybyśmy oddali wszystkie, nie zrobi to żadnej strategicznej różnicy, jeżeli chodzi o wynik tej wojny - ocenił.
Piotr Marciniak pytał Bosaka także o sprawę koszulki, którą 1 sierpnia miał na sobie Sławomir Mentzen w Berlinie na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Przedstawiała ona niemieckiego żołnierza celującego w głowę dziecka, a w tle - zrujnowaną Warszawę z... Pałacem Kultury i Nauki.
- Ja tego nie widziałem. (...) Może grafik, który to robił, po prostu popełnił błąd - odparł wymijająco Bosak.
PKiN powstał po wojnie i jest kojarzony z władzą komunistyczną. Piotr Marciniak zasugerował, że Sławomir Mentzen nie zna historii. - Myślę, że pan redaktor, próbując sugerować, że liderzy partii zajmują się koszulkami, zdradza nie do końca zrozumienie tego, jak działają partie i czym zajmują się liderzy - odrzekł gość "Faktów po Faktach".