Około godziny 16 w sobotę w wyniku prac remontowych - między innymi podkopywaniu fundamentów - w hotelu Manor w Olsztynie przy ulicy Kanarkowej, nad jeziorem Tyrsko, uszkodzona została ściana zewnętrzna budynku, część z niej się zawaliła.
Wszystkie osoby przebywające w hotelu - goście oraz obsługa - zostały ewakuowane. Nikt nie został poszkodowany. - W chwili osunięcia w hotelu przebywało 105 osób, 130 pozostawało poza obiektem - przekazał kpt. Łukasz Prot z Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie.
- Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Potem wspólnie z policją w organizowaniu ewakuacji mienia oraz organizowaniu powrotu i przemeldowaniu gości hotelowych do innych miejsc - mówił Prot. Jak przekazał, "goście indywidualni przemeldowali się w inne miejsca bądź wrócili do domów".
Przebywająca w hotelu "grupa zorganizowana klubu piłkarskiego" zostanie przetransportowana autokarami do domów. - Na potrzeby akcji zostały zorganizowane dwa autobusy jako zabezpieczenie termiczne osób podczas oczekiwania na przybycie autokarów - dodał.
Obiekt zamknięty do poniedziałku
Strażak przekazał również że na miejsce przybył przedstawiciel powiatowego inspektora nadzoru budowlanego z Olsztyna. Orzekł on, "że w obecnej formie obiekt nie nadaje się do dalszego użytkowania". - Co będzie w przyszłości, to już będą procedować inne służby - dodał. Na konstrukcję uszkodzonej ściany napiera ciężar wewnętrznego basenu hotelowego. Istnieje zagrożenie katastrofy budowlanej.
Młodszy brygadier Jakub Kowalski z Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie przekazał, że nadzór budowlany zdecydował o zamknięciu obiektu do poniedziałku. "W tym dniu będzie prowadził dalsze czynności i podejmie kolejne decyzje, co dalej" - zapowiedział.