- Na świecie z otępieniem żyje ponad 57 milionów osób, a co roku diagnozę otrzymuje blisko 10 milionów kolejnych. Eksperci wskazują, że można zapobiec temu nawet w 45 procentach.
- Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała pierwszą od siedmiu lat aktualizację zaleceń dotyczących ograniczenia ryzyka demencji. WHO po raz pierwszy zwraca uwagę na niektóre czynniki mające na to wpływ. Jakie?
- Popularne preparaty multiwitaminowe "na pamięć" nie chronią przed otępieniem. Jest jednoznaczne stanowisko ekspertów. Których witamin dotyczy?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl.
Otępienie rozwija się przez lata, na długo zanim bliscy zauważą, że ktoś gubi wątek, zapomina drogę albo przestaje radzić sobie z codziennymi sprawami. Dlatego o sprawność mózgu warto dbać znacznie wcześniej niż po siedemdziesiątce - i nie tylko poprzez ćwiczenia pamięci.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała nowe wytyczne dotyczące zmniejszania ryzyka pogorszenia funkcji poznawczych i otępienia. To pierwsza aktualizacja dokumentu od 2019 roku. Uwzględnia badania opublikowane w ciągu ostatnich siedmiu lat i szerzej patrzy na profilaktykę. Po raz pierwszy w wytycznych WHO zaleca także ograniczanie narażenia na zanieczyszczenie powietrza oraz jednoznacznie odnosi się do suplementów reklamowanych jako wsparcie dla pamięci.
Jak zmniejszyć ryzyko otępienia? WHO wskazuje czynniki
Otępienie, nazywane również demencją, nie jest jedną chorobą. To zespół objawów wywoływanych przez różne choroby i uszkodzenia mózgu. Wpływa na pamięć, myślenie, orientację i zdolność do samodzielnego wykonywania codziennych czynności. Najczęstszą przyczyną jest choroba Alzheimera, która odpowiada za około 60-70 procent przypadków.
Na świecie z otępieniem żyje ponad 57 milionów osób, a każdego roku diagnozę otrzymuje blisko 10 milionów kolejnych. Choroby nie można dziś wyleczyć, ale jej pojawienie się nie zawsze jest przesądzone. WHO ocenia, że nawet 45 procent ryzyka wiąże się z czynnikami, na które można przynajmniej częściowo wpływać.
Nie oznacza to, że konkretna osoba, zmieniając styl życia, obniży własne ryzyko dokładnie o 45 procent. To szacunek odnoszący się do całych populacji. Pokazuje jednak, że części przypadków można prawdopodobnie uniknąć, a rozwój innych opóźnić. - Dziś wiemy więcej niż kiedykolwiek wcześniej o tym, co zwiększa ryzyko otępienia, a te wytyczne przekładają tę wiedzę na konkretne działania - podkreślił dyrektor generalny WHO dr Tedros Adhanom Ghebreyesus.
Nadciśnienie, cukrzyca i cholesterol zwiększają ryzyko demencji
Na liście czynników, na które można wpływać, znalazły się między innymi palenie tytoniu, spożywanie alkoholu, brak aktywności fizycznej, izolacja społeczna oraz choroby przewlekłe, takie jak nadciśnienie i cukrzyca.
Wytyczne zalecają regularny ruch, zaprzestanie palenia, ograniczenie alkoholu i zdrową dietę. Istotne jest także rozpoznawanie i leczenie chorób wpływających na układ krążenia i metabolizm - WHO wymienia tu przede wszystkim podwyższone ciśnienie krwi, cukrzycę i wysoki poziom cholesterolu.
Nie chodzi więc wyłącznie o rozwiązywanie krzyżówek czy ćwiczenie pamięci. Mózg potrzebuje odpowiedniego przepływu krwi oraz sprawnie działających naczyń. Przewlekłe choroby, które przez lata uszkadzają układ krążenia, mogą również zwiększać ryzyko pogorszenia funkcji poznawczych.
Lista czynników jest jednak dłuższa. WHO wskazuje, że ryzyko otępienia może wiązać się także między innymi z otyłością, depresją, niedosłuchem, pogorszeniem wzroku, zaburzeniami snu, urazami mózgu i przebytym udarem. Nie na każdy z tych problemów można wpłynąć w takim samym stopniu, ale wiele z nich można wcześnie wykrywać, leczyć lub ograniczać ich konsekwencje.
Aktywność społeczna i trening mózgu mogą chronić pamięć
Nowe wytyczne zwracają uwagę również na aktywność umysłową i społeczną. Trening poznawczy, angażowanie się w zajęcia wymagające myślenia oraz utrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi są zalecane zarówno osobom bez zaburzeń poznawczych, jak i tym, u których występują łagodne problemy z pamięcią lub koncentracją.
Nie musi to oznaczać specjalistycznego programu prowadzonego w gabinecie. Znaczenie mogą mieć działania, które wymagają uczenia się, planowania, skupienia uwagi i kontaktu z innymi: czytanie, nauka nowych umiejętności, uczestnictwo w zajęciach, rozmowy czy działalność w lokalnej społeczności. Nie są one "szczepionką" przeciwko otępieniu, ale mogą być jednym z elementów długofalowej ochrony sprawności poznawczej.
Szczególną uwagę poświęcono niedosłuchowi. WHO zwraca uwagę, że aparaty słuchowe mogą być proponowane jako część strategii ograniczania ryzyka. Gorszy słuch utrudnia komunikację, może sprzyjać wycofaniu z życia społecznego i sprawiać, że mózg otrzymuje mniej bodźców. Sam aparat nie zapobiegnie chorobie, ale leczenie niedosłuchu może ograniczać kilka niekorzystnych zjawisk jednocześnie - więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.
Smog a demencja. WHO po raz pierwszy uwzględnia zanieczyszczenie powietrza
WHO po raz pierwszy zaleca, by w profilaktyce otępienia ograniczać także narażenie na zanieczyszczenie powietrza. Jakość powietrza dołączyła tym samym do czynników związanych z ryzykiem pogorszenia pamięci i innych funkcji poznawczych.
To element profilaktyki, którego nie da się jednak sprowadzić wyłącznie do indywidualnych wyborów. Człowiek może sprawdzać jakość powietrza, unikać intensywnego wysiłku na zewnątrz podczas smogu czy ograniczać przebywanie przy ruchliwych ulicach, ale o rzeczywistym poziomie narażenia decydują również transport, sposób ogrzewania budynków i polityka środowiskowa.
Nowe wytyczne mają więc służyć nie tylko jako poradnik dla pojedynczych osób. WHO zachęca państwa, by działania chroniące mózg łączyły z profilaktyką chorób przewlekłych, opieką nad zdrowiem psychicznym oraz ograniczaniem zagrożeń środowiskowych.
Czy witaminy i omega-3 zapobiegają otępieniu? WHO odpowiada
Znacznie łatwiej połknąć kapsułkę, niż regularnie się ruszać, leczyć nadciśnienie albo rzucić palenie. Światowa Organizacja Zdrowia studzi jednak nadzieje związane z suplementami reklamowanymi jako wsparcie dla mózgu. W dokumencie znalazło się jednoznaczne stanowisko: WHO nie zaleca przyjmowania witamin z grupy B, witaminy E, kwasów tłuszczowych omega-3 ani preparatów multiwitaminowych i mineralnych wyłącznie po to, by zmniejszyć ryzyko pogorszenia funkcji poznawczych lub otępienia - o ile u danej osoby nie stwierdzono niedoboru.
Powodem jest brak przekonujących dowodów, że w takiej sytuacji potencjalne korzyści przewyższają możliwe szkody. Zalecenie nie oznacza, że niedoborów nie należy uzupełniać. Jeżeli zostaną potwierdzone badaniami, sposób postępowania powinien ustalić lekarz. WHO przestrzega natomiast przed traktowaniem suplementów jak prostego sposobu na zabezpieczenie mózgu na przyszłość.
Otępienie kosztuje świat 1,3 biliona dolarów rocznie
Nawet najlepsza profilaktyka nie wyeliminuje wszystkich przypadków. Znaczenie mają także wiek, geny i procesy biologiczne, na które nie mamy wpływu. Choroba może dotknąć również osoby aktywne, szczupłe i dbające o zdrowie. Zaleceń nie należy więc traktować jako obietnicy ani powodu do obwiniania chorych.
Zmniejszenie ryzyka lub przesunięcie początku objawów o kilka lat może jednak oznaczać dłuższe życie bez stałej opieki. Otępienie stopniowo odbiera możliwość pracy, samodzielnego mieszkania i wykonywania najprostszych codziennych czynności. Obciążenie przejmują bliscy, często rezygnując z części własnego życia zawodowego i prywatnego.
Koszty ponosi też cała gospodarka. WHO szacuje, że otępienie kosztuje świat około 1,3 biliona dolarów rocznie. Mniej więcej połowa tej kwoty przypada na nieodpłatną opiekę zapewnianą przez rodziny i przyjaciół.