73-latka z powiatu trzebnickiego zgodziła się, by trzej mężczyźni wymienili rynny w jej domu. Umówili się na 500 złotych za wykonanie remontu. Po trwającej niecałą godzinę pracy kobieta usłyszała, że ma zapłacić 11 tysięcy złotych.
Dostawczy ford, którym podróżowało trzech obywateli Rumunii w wieku od 28 do 34 lat, podjechał pod dom mieszkanki Ligoty Pięknej w miniony czwartek. Jeden z mężczyzn podszedł do znajdującej się na podwórku 73-latki i zaproponował usługi remontowe. Całość prac, jak podaje dolnośląska policja, została wyceniona na 500 złotych.
"Trzech obywateli Rumunii bardzo szybko wykonało swoją pracę, zajęło im to niecałą godzinę z przerwą na posiłek. Po zakończeniu prac zażądali nie 500 złotych, jak się umawiali, a ponad 11 tysięcy złotych. Kiedy kobieta poinformowała ich, że nie ma takich pieniędzy stwierdzili, że zawiozą ją do banku, gdzie będzie mogła wypłacić należność" – czytamy w policyjnym komunikacie.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Dostał kopertę z kawałkami gazety
73-latka zgodziła się na podróż do banku. Tam jednak na jej zachowanie uwagę zwróciła kasjerka, która po wysłuchaniu seniorki skontaktowała się z policją.
"Po wyjściu z placówki bankowej 73-latka jednemu z mężczyzn przekazała kopertę. Kiedy zorientował się, że znajduje się w niej jeden banknot oraz pocięte kartki wsiadł do samochodu i gwałtownie odjechał. W tym momencie nieumundurowani policjanci zatrzymali pojazd" – podaje policja.
Wszyscy trzej mężczyźni zostali zatrzymani, słyszeli zarzuty oszustwa. Grozi im do ośmiu lat więzienia.
Autorka/Autor: wini/gp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock