Straszył bronią w restauracji. "Zirytowały go pytania"

 
Mężczyzna zamówił przy okienku dla kierowców podwójny posiłek
Źródło: sxc.hu
32-letni Grzegorz K. zamówił jedzenie w okienku dla kierowców, po czym zaczął straszyć obsługę - podaje prokuratura.

32-letni Grzegorz K. pod koniec października ubiegłego roku zamówił kurs taksówką z Oleśnicy do Wrocławia.

"Zaczął się odgrażać"

- Po drodze mężczyzna zażyczył sobie podjechania do restauracji Mc Donald's w Długołęce. Około godz. 21.00 zamówił przy okienku dla kierowców podwójny posiłek - informuje Małgorzata Klaus, rzecznik prokuratury okręgowej we Wrocławiu. - Grzegorza K. zirytowały pytania sprzedającej, dotyczące szczegółów zamówienia. Mężczyzna wysiadł z taksówki i wtargnął do restauracji. Podczas rozmowy z menedżerką, zdenerwowany, wyciągnął straszak i zaczął się odgrażać - dodaje.

Na widok przedmiotu przypominającego broń kierowniczka nakazała schować się pracownikom na zaplecze, a sama próbowała uspokoić mężczyznę. Później zadzwoniła na policję.

- Mężczyzna jednak nie czekał na funkcjonariuszy, tylko wybiegł i odjechał taksówką - mówi Klaus.

Był pijany

W miejscowości Smardzów taksówka została zatrzymana przez policjantów. W trakcie przeszukania okazało się, że Grzegorz K. miał przy sobie broń hukową 6 mm wraz z kaburą i pudełkiem naboi. W pokrowcu schował również kajdanki.

- Po badaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu. Miał 2,19 promila - wyjaśnia rzeczniczka prokuratury. - Mężczyzna początkowo nie przyznawał się do winy. Ostatecznie przyznał się. Jak tłumaczył, nie wyklucza takiego zdarzenia, skoro jego przebieg dokładnie podali przesłuchani w sprawie świadkowie - kwituje.

Grozi mu do 2 lat więzienia

Prokuratura rejonowa w Oleśnicy skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 32-latkowi. Mężczyzna będzie odpowiadał za groźby karalne.

Za popełniony czyn Grzegorzowi K. grozi teraz kara grzywny, ograniczenia wolności lub do 2 lat więzienia.

Autor: ks,bieru,balu//mz / Źródło: TVN24 Wrocław

Czytaj także: