TVN24 | Wrocław

Pociąg niemal zderzył się z autobusem. "Dróżniczka zaspała i nie zamknęła przejazdu". Jest oskarżona

TVN24 | Wrocław

Autor:
ib
Źródło:
TVN24 Wrocław
Dróżniczka nie opuściła rogatek, usłyszała zarzutyGoogle Earth
wideo 2/9
Google EarthDróżniczka nie opuściła rogatek, usłyszała zarzuty

Prokuratura w Lubinie oskarżyła dróżniczkę o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Jak ustalono, kobieta zaspała i nie opuściła rogatek. Pociąg towarowy o mało co nie zderzył się z przejeżdżającym przez przejazd autobusem, wiozącym kilkudziesięciu pasażerów.

Do zdarzenia na przejeździe kolejowym w Lubinie (woj. dolnośląskie) doszło 8 stycznia. Wcześnie rano, około godziny 5.30, z kierunku Koźlic zbliżał się skład towarowy. Kilkadziesiąt metrów przed przejazdem maszynista spostrzegł, że rogatki nie są opuszczone, a po przejeździe poruszają się samochody.

"Trzy sekundy"

- Widząc to, rozpoczął manewr hamowania oraz nadawanie sygnału dźwiękowego. W tym czasie przez przejazd kolejowy przejeżdżał autobus linii miejskiej, w którym znajdował się kierowca oraz co najmniej 30 pasażerów. Rogatki na tym przejeździe były podniesione, a także nie były włączone żadne światła ostrzegawcze. Autobus z pasażerami zdołał przekroczyć tory, a wkrótce za nim przejechał pociąg towarowy nadający sygnał dźwiękowy - informuje Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Jak relacjonowała w styczniu Sylwia Serafin, oficer prasowy lubińskiej policji, "autobus przejechał przez przejazd zaledwie trzy sekundy przed tym, jak wjechał na niego skład kolejowy". Dopiero potem Julianna P. opuściła rogatki i zameldowała dyżurnej nastawni, że zapomniała zamknąć przejazd.

"Oskarżona zaspała"

- Przesłuchana w charakterze podejrzanej Julianna P. wyjaśniła, że przystąpiła do zamykania rogatek, ale mogło tak być, że pomyliła przyciski i wcisnęła te do otwierania przejazdu. Wersji tej przeczą inne dowody zgromadzone w śledztwie. Zabezpieczone nagranie z rozmowy oskarżonej z dyżurną nastawni przeprowadzonej bezpośrednio po zaistnieniu zdarzenia, wskazuje, że oskarżona zaspała i z tej przyczyny nie zamknęła przejazdu - dodaje Tkaczyszyn.

Śledczy uznali, że kobieta sprowadziła bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Prokuratura skierowała przeciwko niej akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Lubinie. Grozi jej do 8 lat więzienia.

Autor:ib

Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: Google Street View