|

Choroby zapalne jelit, refluks, bariatria. Po co chirurgom dziecięcym roboty?

Robot chirurgiczny
Robot chirurgiczny
Źródło: TVN24
Narzędzia robotowe wyposażone są w przegubowe końcówki, które obracają się wokół własnej osi o 540 stopni, znacznie przekraczając zakres ruchomości ludzkiej ręki. Robot eliminuje też naturalne drżenie dłoni operatora. Naśladuje ruchy nadgarstka, dzięki czemu szycie chirurgiczne jest znacznie bardziej naturalne. Co to oznacza dla pacjentów, także dzieci? Krótsze pobyty w szpitalu, małe nacięcia zamiast dużej rany i bardziej łagodną rekonwalescencję.Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • Chirurgia robotowa to kolejny po laparoskopii krok w rozwoju chirurgii małoinwazyjnej. Dr n. med. Grzegorz Kowalewski, chirurg dziecięcy z Centrum Zdrowia Dziecka, wyjaśnia, jakie są zalety operowania z pomocą robota.
  • Robot chirurgiczny przydaje się między innymi do operacji pacjentów z chorobami zapalnymi jelit, refluksem żołądkowo-przełykowym i chorobą Hirschprunga. W jakich jeszcze schorzeniach znajduje zastosowanie?
  • "Zdrowe brzuszki naszych dzieci" - tak brzmi hasło 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Celem tegorocznej zbiórki jest wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. Co jest na liście zakupów?
  • GRUPA TVN WARNER BROS. DISCOVERY PO RAZ DZIESIĄTY JEST GŁÓWNYM PARTNEREM MEDIALNYM FINAŁU WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY.

Kilka drobnych nacięć zamiast dużej rany, krótszy pobyt w szpitalu i chirurg całkowicie zanurzony w trójwymiarowym obrazie pola operacyjnego - to tylko niektóre z zalet chirurgii robotowej. Jest ona kolejnym po laparoskopii krokiem w rozwoju chirurgii małoinwazyjnej, dzięki której wiele chorób można dziś leczyć bez otwierania brzucha.

Laparoskopia jest powszechnie stosowana, ale roboty przeznaczone wyłącznie do operowania dzieci mają jedynie dwa ośrodki w Polsce: Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie i Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie. W kilku innych chirurdzy dziecięcy korzystają czasami z robotów, które służą też do operacji dorosłych. Kolejne konsole chirurgiczne da Vinci Xi, przeznaczone dla pacjentów pediatrycznych, ma kupić Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po 34. Finale. W tym roku Orkiestra gra pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci", wspierając diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.

Chirurgia robotowa dziecięcych brzuchów

Chirurdzy z Centrum Zdrowia Dziecka operują z pomocą robota od października 2025 roku. Wykorzystali tę technologię już w leczeniu kilkudziesięciu pacjentów, których duża część to dzieci z chorobami przewodu pokarmowego. Poza tym obszarem, robot znajduje też zastosowanie między innymi w chirurgii jajników i dróg moczowych.

- W Centrum Zdrowia Dziecka prowadzimy wspólnie z kolegami gastroenterologami duży program leczenia chorób zapalnych jelit. Gastroenterolodzy oferują szeroką gamę terapii, w tym dopasowane do pacjenta leczenie biologiczne, a my w zależności od potrzeb włączamy się chirurgicznie. Robot pozwala nam dokładnie - centymetr po centymetrze - prześledzić całe jelito i precyzyjnie zlokalizować zmiany zapalne, a następnie wykonać plastykę zwężenia lub usunąć chory fragment i zrobić zespolenie - wyjaśnia w rozmowie z TVN24+ dr n. med. Grzegorz Kowalewski, specjalista chirurgii dziecięcej, asystent naukowy w Klinice Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów IPCZD w Warszawie. Dodaje, że młodych pacjentów z chorobami zapalnymi jelit jest coraz więcej. Część operacji wiąże się z wyłonieniem stomii, która u pacjentów pediatrycznych przeważnie jest tymczasowa.

Mówiąc o współpracy z gastroenterologami, dr Kowalewski dodaje, że czasem na sali operacyjnej pojawia się również zespół endoskopowy, który pozwala na jednoczesne oglądanie przewodu pokarmowego także od środka - podczas operacji laparoskopowej albo robotowej chirurdzy widzą jelita i żołądek od zewnątrz. - Nie wyobrażam sobie nowoczesnej chirurgii bez endoskopii - podkreśla specjalista z CZD. Śródoperacyjny endoskop pediatryczny również znajduje się na planowanej liście zakupów WOŚP po tegorocznym Finale.

Robot służy także do operacji pacjentów z chorobami genetycznymi, które są obarczone dużym ryzykiem wystąpienia nowotworów złośliwych, czyli głównie różnego rodzaju polipowatości. Chirurdzy wykorzystują go też do operacji dzieci z chorobą Hirschprunga, czyli rzadką wadą wrodzoną jelit, która charakteryzuje się zaburzeniami unerwienia jelita grubego.

Jednym z częstszych schorzeń leczonych przez chirurgów dziecięcych z Centrum Zdrowia Dziecka, również z pomocą robota, jest refluks żołądkowo-przełykowy. - Refluks, czyli cofanie się treści żołądkowej do przełyku, u małych dzieci jest zjawiskiem fizjologicznym. Czasem jednak staje się poważnym problemem i wtedy mówimy o chorobie refluksowej. Często dotyczy ona dzieci z problemami neurologicznymi, takimi jak mózgowe porażenie dziecięce. Ich podstawowa choroba sprzyja powstaniu masywnego refluksu, który znacznie utrudnia im codzienne funkcjonowanie. Można leczyć go objawowo inhibitorami pompy protonowej, które sprawiają, że treść żołądkowa przestaje być kwaśna. Mają one jednak działania niepożądane i nie są dobrym rozwiązaniem długoterminowym. Jako chirurdzy możemy wykonać tak zwaną fundoplikację, czyli operacyjnie owinąć dno żołądka wokół dolnej części przełyku, tworząc mechaniczną barierę dla cofającej się treści. Robot nam w tym pomaga - wyjaśnia dr Kowalewski.

Chirurgia robotowa znajduje też zastosowanie w operacjach dróg żółciowych. Oprócz kamicy pęcherzyka żółciowego zespół z Centrum Zdrowia Dziecka leczy robotowo torbiele dróg żółciowych. Dr Kowalewski zapowiada też, że niedługo ze swoim zespołem zacznie stosować robota chirurgicznego także do przeprowadzania operacji bariatrycznych u dzieci z zaawansowaną otyłością. Do tej pory wykonywali rękawową resekcję żołądka laparoskopowo.

W chirurgii dziecięcej przekrój pacjentów jest bardzo duży. Ci sami lekarze operują noworodki, a nawet wcześniaki, które ważą po kilkaset gramów, i nastolatków z otyłością olbrzymią, których masa ciała dochodzi nawet do 200 kg. W chirurgii robotowej, w różnych pracach, za dolną granicę przyjmuje się przeważnie 8-10 kilogramów. U mniejszego dziecka po prostu trudno jest zmieścić narzędzia w brzuchu. W chirurgii noworodków porty do laparoskopii mają średnicę 3 mm, w robotowej - zaczynają się od 8 mm, więc są zdecydowanie większe.

Klatka kluczowa-3630
W Centrum Zdrowia Dziecka chirurdzy operują robotowo

Robot ma "nadgarstki"

Laparoskopia i chirurgia robotowa mają wiele wspólnego, jednak ta druga w różnych kwestiach przeważa. Po pierwsze, narzędzia laparoskopowe mają sztywne końcówki, co ogranicza możliwość dotarcia do trudno dostępnych miejsc i precyzyjnego preparowania tkanek. Tymczasem narzędzia robotowe wyposażone są w przegubowe końcówki, które obracają się wokół własnej osi o 540 stopni, znacznie przekraczając zakres ruchomości ludzkiej ręki. Robot eliminuje też naturalne drżenie dłoni operatora. - Ramiona robota naśladują ruchy nadgarstka, dzięki czemu szycie chirurgiczne jest znacznie bardziej naturalne - podkreśla dr Kowalewski.

Robot poprawia również ergonomię pracy chirurga - zamiast przez kilka godzin stać w wymuszonej pozycji przy stole operacyjnym, operator siedzi przy konsoli. Przy operacjach robotowych nie potrzeba też dodatkowej osoby do prowadzenia kamery - jest ona zamontowana na jednym z ramion robota i sterowana przez głównego operatora. System z dwiema konsolami umożliwia również operowanie we dwóch - w ten sposób wykonuje się najbardziej skomplikowane zabiegi, takie jak transplantacje narządów.

Wbrew temu, jakie skojarzenia może wywoływać nazwa "robot chirurgiczny", sam robot nie operuje. To tylko bardzo zaawansowane narzędzie. Każdy ruch robota jest tak naprawdę ruchem ręki chirurga.

WOŚP już pomaga

Chirurdzy z Centrum Zdrowia Dziecka kupili robota w ramach projektu badawczego RAMIPS, finansowanego przez Agencję Badań Medycznych.

Trudno, żeby dyrekcja szpitala dziecięcego sama kupiła takie urządzenie, ponieważ kosztuje ono kilkanaście milionów złotych, a wycena procedur w chirurgii dziecięcej jest taka, że szpital traci na operacjach robotowych, zamiast na nich zarabiać.
dr Grzegorz Kowalewski, chirurg dziecięcy, kierownik projektu RAMIPS w CZD

Jak dodaje dr Kowalewski, kosztowny jest nie tylko sam robot, ale też narzędzia, które trzeba regularnie wymieniać - ich precyzyjne mechanizmy szybko się zużywają.

- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy już w zeszłym roku zobowiązała się, że przez kolejne trzy lata będzie zaopatrywać w narzędzia wszystkie ośrodki wykonujące operacje robotyczne u dzieci. Dzięki temu możemy w pełni wykorzystywać możliwości sprzętu, bez obaw, że program zostanie wstrzymany z powodu braku środków na materiały eksploatacyjne - podkreśla chirurg dziecięcy.

Dodaje, że oddział, w którym pracuje, zawdzięcza WOŚP również inne nowoczesne technologie, między innymi nóż ultradźwiękowy, który na przykład przy operacjach wątroby pozwala na przecinanie miąższu narządu bez uszkadzania naczyń, czy kamery do obrazowania w podczerwieni, które po podaniu specjalnego barwnika umożliwiają wizualizację nowotworów. Cały sprzęt laparoskopowy, z którego korzysta klinika, został zakupiony ze środków Orkiestry.

Redagował: Piotr Wójcik

Napisz do autorki: zuzanna.kuffel@wbd.com

Czytaj także: