"Proszę pozwolić wyjaśnić, czemu nie wie pan, o czym mówi". Ekspert odpowiada Kalecie

TVN24

Profesor Laurent Pech odpowiedział Sebastianowi Kalecie, w związku z propozycją nowelizacji ustawy o sądach powszechnychtvn24
wideo 2/36

Prawo francuskie nie może usprawiedliwiać oczywistych naruszeń podstawowych wymogów niezawisłości sędziowskiej - napisał Laurent Pech, profesor prawa na Uniwersytecie Middlesex w Londynie. Odniósł się do wpisu wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety, który - broniąc projektu nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych autorstwa posłów PiS - przekonywał, że "to skopiowanie przepisów obowiązujących we Francji". Na komentarze eksperta odpowiedział Kaleta, co wywołało dalszą dyskusję.

W czwartek wieczorem posłowie klubu Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i innych ustaw. Zakłada on między innymi "możliwość złożenia z urzędu takich sędziów, którzy domniemywaliby sobie możliwość podważania Krajowej Rady Sądownictwa". Ustawa w projektowanym brzmieniu zakazywałaby też sędziowskim samorządom "podejmowania uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz".

Projekt wprowadza jednocześnie zmiany w procedurze wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROJEKCIE POSŁÓW PIS >

ZOBACZ NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNE PROPOZYCJE >

CZYTAJ WIĘCEJ OPINII NA TEMAT PROPOZYCJI NOWELIZACJI NA KONKRET24 >

Sebastian Kaleta broni propozycji PiS

"Skandaliczny projekt ustawy kneblującej sędziów to kolejny krok w kierunku wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. To standardy państw autorytarnych, próba całkowitego podporządkowania sądów PiS" - tak szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borys Budka komentował w czwartek przepisy proponowane przez posłów PiS.

ZOBACZ PROJEKT NOWELIZACJI >

W odpowiedzi na to sekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości Sebastian Kaleta odpisał, że "to skopiowanie przepisów obowiązujących we Francji".

"O ile mi wiadomo Francja jest UE, w UE są również Niemcy, w których sędziów powołują bezpośrednio politycy. Kwalifikowanie naszych partnerów z UE jako państw autorytarnych jest nie na miejscu" - zauważył Kaleta.

"Proszę pozwolić wyjaśnić, czemu nie wie pan, o czym mówi"

W sobotę serią tweetów Sebastianowi Kalecie odpowiedział profesor prawa na Uniwersytecie Middlesex w Londynie Laurent Pech, który przedstawił siebie jako "eksperta ds. niezależności sądowej we Francji, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i prawa UE".

"Proszę pozwolić wyjaśnić, czemu nie wie pan, o czym mówi (zakładając, że nie próbuje pan wprowadzać celowo w błąd)" - napisał profesor, odpowiadając Sebastianowi Kalecie.

Pech polemizuje z Kaletą

Laurent Pech następnie przytoczył w serii postów przepisy prawa francuskiego dotyczące niezawisłości sądownictwa w tym kraju.

"Kilka podstawowych stwierdzeń: Prawo francuskie nie może usprawiedliwiać (oczywistych) naruszeń podstawowych wymogów niezawisłości sędziowskiej ustanowionych przez konstytucję francuską/unijne prawo (lub w tym przypadku prawo polskie)" - napisał profesor.

Odesłał do opracowania przygotowanego przez francuską Radę Konstytucyjną, wskazującego, że w artykule 64 Konstytucji Republiki Francuskiej widnieje przepis o niezawisłości władzy sądowniczej, która "obejmuje zarówno sędziów orzekających, jak i prokuratorów".

Jak dodał Pech w następnym wpisie, "prawo francuskie nie dopuszcza żadnych sankcji wobec żadnego sędziego, który stara się stosować prawo UE zgodnie z wykładnią orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, tym bardziej że mówimy o niezawisłości sądów także ściśle chronionej przez francuską konstytucję (znów jest to oczywiste dla wszystkich z wyjątkiem kłamców i ignorantów)".

Przepisy jak we Francji? Francuski prawnik reaguje na wpis wiceministra
Fakty po południu

Pech: praktycznie każda zasada została naruszona przez polski rząd

"Co do niezawisłości sądów w prawie francuskim, pozwolę sobie przedstawić kilka podstawowych zasad przewodnich" - napisał Pech, dołączając link do "kompendium opublikowanego przez Najwyższą Radę Sądownictwa (Conseil supérieur de la magistrature) w języku francuskim i angielskim".

"W niniejszych oficjalnych wytycznych - zmienionych w 2019 r. - uwzględniono m.in. przepis prawa francuskiego (art. 10 rozporządzenia z dnia 22 grudnia 1958 r., stanowiącego ustawę organiczną o statusie sędziów i prokuratorów), które (wytyczne - przyp. red.) pan celowo przeinaczył (lub być może udowodnił, że nie jest ich w stanie zrozumieć)" - napisał Pech.

Ocenił również, że "praktycznie każda zasada zawarta w rozdziale 1 tego oficjalnego kompendium na temat niezależności została naruszona/jest naruszana przez polską partię rządzącą".

Profesor dołączył wstęp do rozdziału 1 kompendium, w którym czytamy: "Niezależność sądownictwa jest podstawową wartością konstytucyjną, wynikającą z reguły podziału władzy. Stanowi to jedną z gwarancji rządów państwa prawa. Dla społeczeństwa jest to warunek zaufania do systemu sprawiedliwości. Dla stron jest to warunek uczciwego procesu. Dla przedstawicieli sądownictwa jest warunkiem legitymacji do sprawowania urzędu".

"Członkowie wymiaru sprawiedliwości bronią niezależności organów sądowych"

"Tylko niektóre z najważniejszych kwestii, przecież w końcu jest sobotni poranek" - zauważył profesor.

Następnie wyliczał: "Zasada (nr 3), którą polskie Ministerstwo Sprawiedliwości zapomniało podkreślić: 'Członkowie wymiaru sprawiedliwości bronią niezależności organów sądowych... Wymaga to od nich działania i orzekania (...) bez obawy przed jakimkolwiek środkiem dyscyplinarnym'".

"Proszę spojrzeć również na zasadę (nr 4): 'Jako obrońcy wolności osobistej, stosują oni przepisy prawa (...) bez obawy przed niezadowoleniem ani bez chęci przypodobania się władzy wykonawczej, władzy ustawodawczej, hierarchii sądowej, mediom, opinii publicznej lub jakiejkolwiek innej organizacji'" - wymieniał Pech.

W następnym poście napisał, że "nie mnożąc odniesień do każdej zasady, która jest ignorowana przez polską partię rządzącą, pozwolę sobie przejść od razu do ostatniej i podstawowej zasady wymienionej na końcu rozdziału 1, która, krótko mówiąc, wskazuje na to, że wasz nowy, inspirowany Związkiem Radzieckim reżim dyscyplinarny, jest całkowicie niezgodny z prawem francuskim".

Tutaj dołączył 13 akapit 1. rozdziału dokumentu, który mówi o tym, że "członkowie wymiaru sprawiedliwości nie mogą być ścigani ani nie mogą ponosić odpowiedzialności za ich orzeczenia sądowe"

"Niewłaściwe relacje" i zdjęcie Julii Przyłębskiej z Jarosławem Kaczyńskim

"Mogę tak w kółko. Przykładowo, mógłbym wspomnieć o dodatkowej zasadzie pominiętej przez polskie władze" - napisał Pech. Dołączył do tego fragment kompendium, mówiący o tym, że "członkowie wymiaru sprawiedliwości powinni strzec swojej niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej poprzez powstrzymywanie się od niewłaściwych relacji z ich reprezentantami".

Do wpisu załączone zostało wspólne zdjęcie prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego i prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

Pech: prezesi sądów powinni bronić sędziów przed atakami

"Mógłbym również wspomnieć o zasadzie nr 17 rozdziału 2 (Bezstronność) wymagającej 'proaktywnej' obrony od prezesów sądów apelacyjnych lub sądów pierwszej instancji wobec każdego sędziego, który jest przedmiotem takich ataków" - napisał, dołączając odsyłacz do anglojęzycznego artykułu, odnoszącego się do wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy z listopada tego roku.

Prezydent w Brojcach powiedział między innymi, że "jeżeli społeczeństwo powszechnie mówi, że jeden z filarów (władzy) chwieje się, że jest niesprawiedliwy, nieuczciwy, to znaczy, że absolutnie wymaga gruntownej, fundamentalnej reformy. I ona musi być dokonana".

- Mam nadzieję, że nikt nie odważy się wymiaru sprawiedliwości w Polsce dalej psuć i zostawiać go postkomunistycznym, takim, jaki był to tej pory – podkreślał wtedy prezydent.

CZYTAJ WIĘCEJ. WYPOWIEDZ ANDRZEJA DUDY NA SPOTKANIU W BROJCACH >

Duda: mam nadzieję, że nikt nie odważy się wymiaru sprawiedliwości w Polsce dalej psuć
tvn24

"Przepis ten nie może usprawiedliwiać nakładania sankcji na sędziego"

"Teraz, wracając do art. 10 rozporządzenia z dnia 22 grudnia 1958 r.: jest on wymieniony w rozdziale 8 (powściągliwość i swoboda decyzyjna) oraz w załączniku do kompendium, ale pominął pan (ależ zaskakujące), jak należy go stosować zgodnie ze standardami francuskiej konstytucji, prawami UE, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (zob. s. 51 wydania z 2019 r.)" - zaznaczył profesor z londyńskiego uniwersytetu.

Dołączył treść francuskich przepisów mówiących: "W praktyce, jedynie obraźliwe lub celowo prowokacyjne komentarze, jak również te, które naruszają obowiązek bezstronności, którymi objęci są członkowie wymiaru sprawiedliwości, mogą stanowić przesłankę do objęcia karą".

"Oznacza to, że przepis ten nie może usprawiedliwiać nakładania sankcji na sędziego, który stoi na straży praworządności i stosuje wymogi niezawisłości sądowej ustanowione przez prawo UE i Europejską Konwencję Praw Człowieka" - napisał Pech.

Proponowane przez PiS zmiany w ustawie o SN. Artykuł 26. i 29.
tvn24

"Istnieje obowiązek wypowiadania się przeciwko atakom na rządy prawa"

"Nawiązując do Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ang. ENCJ) - zna pan ten europejski organ, który zawiesił fikcyjną, nielegalną polską KRS - istnieje obowiązek wypowiadania się przeciwko atakom na rządy prawa" - napisał.

Zapis deklaracji ENCJ z Sofii z czerwca 2013 roku, na który powołał się Pech, głosi, że "istnieje wspólny obowiązek spoczywający na europejskim systemie sprawiedliwości, by stać jasno i stanowczo w opozycji do rządowych propozycji, które podkopują niezależność pojedynczych sędziów lub krajowych rad sądownictwa".

Profesor odniósł się do zawieszenia we wrześniu ubiegłego roku członkostwa nowej, wybranej przez polityków Krajowej Rady Sądownictwa w Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. ENCJ proponowała "zawieszenie członkostwa KRS z powodu niespełniania wymogów ENCJ o niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej" - zapisano we wniosku przegłosowanym w Bukareszcie.

"Być może nadszedł czas, aby przyjrzeć się własnej etyce"

"Na zakończenie pozwolę sobie zacytować fragment strony 29 francuskiego kompendium: 'Etyka przedstawicieli sądownictwa musi być przede wszystkim kierowana troską o niezawisłość i jakość systemu sądownictwa, której są oni podstawą'. Być może nadszedł czas, aby przyjrzeć się własnej etyce (lub jej brakowi)" - w ten sposób profesor Laurent Pech zakończył serię tweetów w odpowiedzi do wpisu wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety.

"Gdy jesteś w dziurze, przestań kopać"

Do wpisów profesora Laurenta Pecha odniósł się wiceminister Sebastian Kaleta. Napisał, że "żaden z pańskich tweetów nie odnosi się do przepisów, które obowiązują lub które są zawarte w przedstawionej ustawie".

"Niestety, ktoś wprowadził pana w błąd i nadużył pana eksperckiej pozycji. Niemniej, doceniam pańskie starania, by zaprezentować wartości, które są obecne także w polskim prawie" - oświadczył Kaleta.

W odpowiedzi na to Laurent Pech - jak sam to ujął - "grzecznie przypomniał" Sebastianowi Kalecie, że on "odniósł się do francuskich przepisów, by usprawiedliwić wasz ostatni projekt, który zasadniczo łamie wymogi UE i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dotyczące rządów prawa". Zaapelował, by albo udowodnić odniesienia do francuskich przepisów albo postępować "zgodnie z moją radą: 'gdy jesteś w dołku, przestań kopać'".

Autor: ft//rzw / Źródło: Twitter.com/ProfPech, tvn24.pl