Znaleziona w grudniu w Słupsku ludzka ręka należała do 31-letniego Mateusza D., ofiary brutalnego zabójstwa – poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk. Przekazał również, że opinia została dołączona do akt sprawy. Jednocześnie śledczy nadal analizują okoliczności związane z umieszczeniem szczątków w miejscu ich odnalezienia, przy wiacie śmietnikowej. O znalezieniu ręki słupska prokuratura poinformowała 18 grudnia 2025 roku. Szczątki zostały ujawnione dzień wcześniej podczas działań operacyjnych policji, zabezpieczone i przekazane do badań patomorfologicznych oraz analiz DNA.
Szczątki zapakował w worki i walizkę
Do zabójstwa Mateusza D. doszło 24 listopada ubiegłego roku w jednym z mieszkań w Słupsku. 31-latek wynajmował je razem z 19-letnim Alanem G., podejrzanym o zbrodnię. Z ustaleń śledztwa wynika, że napastnik miał zadać mężczyźnie śmiertelne ciosy w okolice serca, a następnie rozczłonkować ciało. Szczątki zostały - według śledczych - zapakowane w worki i walizkę, przeniesione do Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku i tam zakopane. Walizka miała zostać spalona.
Po zabójstwie podejrzany miał użyć telefonu ofiary i wysłać do jej matki wiadomość z żądaniem 100 tysięcy złotych w zamian za uwolnienie syna.
Na policji złożył fałszywe zeznania
1 grudnia ubiegłego roku Alan G. sam zgłosił się na Komendę Miejską Policji w Słupsku, gdzie złożył zawiadomienie o rzekomym przestępstwie i przedstawił fałszywe zeznania dotyczące rozboju, którego miał się dopuścić Mateusz D. Jeszcze tego samego dnia został zatrzymany. Policjanci ustalili również miejsce ukrycia zwłok mężczyzny, którego zaginięcie wcześniej zgłosili bliscy i współpracownicy. Trzy dni później 19-latek usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem połączonego ze zbezczeszczeniem zwłok, a także usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.
Sąd Rejonowy w Słupsku przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Opracowała Natalia Grzybowska
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Konrad Grajczak