Głośny przykład Angeliny Jolie sprawił, że świadomość społeczna dotycząca profilaktycznej mastektomii znacząco wzrosła - wiele kobiet zaczęło interesować się badaniami genetycznymi i możliwością prewencyjnego działania. Z takiego rozwiązania, połączonego z jednoczasową rekonstrukcją piersi, mogą skorzystać osoby z wysokim ryzykiem zachorowania na raka piersi, najczęściej w wieku 40-50 lat. Według danych NFZ w Polsce w 2023 roku wykonano 518 profilaktycznych mastektomii (około 2 procent z 24 tysięcy wszystkich).
O tym, z czym wiąże się taka operacja i jak wygląda całe postępowanie, rozmawiamy właśnie teraz - w lutym - Miesiącu Świadomości Onkologicznej.
Anna Bielecka: Gdy Angelina Jolie poddała się profilaktycznej mastektomii, ten zabieg był już wykonywany w wybranych ośrodkach w Polsce, ale mało Polek o takiej możliwości słyszało. Dziś jest inaczej, ale przypomnijmy: jakie osoby kwalifikują się do profilaktycznej amputacji piersi z rekonstrukcją?
Dr Paweł Kabata: Te, u których stwierdzono obecność mutacji genetycznych znacznie zwiększających ryzyko zachorowania na raka piersi. Najczęściej to nosicielki mutacji BRCA1 lub BRCA2, które obarczone są ryzykiem na poziomie 80-90 procent. Oprócz nich znaczenie mają mutacje PALB2 oraz CHEK2 - o mniejszej sile, ale wciąż istotne klinicznie - które wiążą się z 30-40 procentowym ryzykiem zachorowania. W badaniach genetycznych szukamy właśnie tych podstawowych zmian, zwłaszcza u młodych pacjentek albo u osób z wywiadem rodzinnym w kierunku nowotworów.
Czy tylko osoby z potwierdzoną mutacją mogą poddać się profilaktycznej operacji?
Nie tylko. Drugą grupę stanowią pacjentki, u których mimo braku wykrytej mutacji genetycznej występuje