Zaatakował byłą partnerkę ostrym narzędziem. Zmarła. Są zarzuty i areszt

Zarzuty dla mężczyzny podejrzanego o atak ostrym narzędziem (zdjęcie ilustracyjne)
Coraz więcej przypadków przemocy domowej wobec kobiet w Polsce. Eksperci wskazują, gdzie szukać pomocy
Źródło: Renata Kijowska/Fakty TVN
Mężczyzna podejrzany o zaatakowanie ostrym narzędziem pary na Pradze Północ został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla Tadeusza Ż. Zatrzymanemu grozi dożywocie.

Podejrzany Tadeusz Ż. został przesłuchany w czwartek w prokuraturze, gdzie usłyszał zarzuty.

Usłyszał dwa zarzuty, do jednego się przyznał

"Prokurator zarzucił mu dwa czyny: zabójstwo kobiety (art. 148 § 1 k.k.) oraz usiłowanie zabójstwa mężczyzny (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k.). Podejrzany przyznał się do popełnienia pierwszego z zarzucanych mu czynów, a do drugiego czynu podejrzany nie przyznał się" - przekazała w czwartek w komunikacie prokurator Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

Mężczyzna złożył krótkie wyjaśnienia, będą one weryfikowane.

"Będą również prowadzone dalsze ustalenia odnośnie dokładnego przebiegu zdarzenia, motywu i sposobu działania podejrzanego. W trakcie zdarzenia mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Podejrzany nie był wcześniej karany" - doprecyzowała prokurator Staros.

Prokuratura skierowała wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie Tadeusza Ż. z uwagi na grożącą mu surową karę i obawę matactwa. Sąd przychylił się do niego. Mężczyzna spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące.

Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

Zaatakował parę ostrym narzędziem

Do brutalnego ataku doszło we wtorek przed godziną 22. Policjanci otrzymali wówczas zgłoszenie o rannej kobiecie, znajdującej się przed budynkiem przy Łochowskiej. - Ze wstępnych informacji jakie uzyskali na miejscu, wynikało, że 53-letnia kobieta i jej 70-letni partner zostali zaatakowani przez byłego partnera kobiety. Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia - powiedziała wtedy nadkomisarz Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Życia 53-latki nie udało się uratować - na ciele miała rany kłute. Jej ranny partner trafił do szpitala, gdzie obecnie przebywa.

We wtorek wieczorem został zatrzymany 68-latek, to były partner kobiety.

Czytaj także: