Rumia wypowiada wojnę jednemu z najczęstszych błędów językowych związanych z odmianą nazwy miasta. Chodzi o odmianę "Rumii" zamiast poprawnej "Rumi".
- To dodatkowe "i" jest jak niechciany gość. Nikt go nie zapraszał, a ciągle się wpycha - mówi wiceburmistrz Rumi Ariel Sinicki. - Chcemy w końcu jasno powiedzieć całej Polsce, jak poprawnie pisać o naszym mieście.
Urzędnicy tłumaczą, że zasada jest prosta. Rumia w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku ma formę "Rumi", tak samo jak Gdynia ma "Gdyni". Samorządowcy zwracają uwagę na to, że błędny zapis pojawia się bardzo często w mediach, ogłoszeniach czy dokumentach firmowych. Stąd decyzja o językowej ofensywie.
Skierowana do osób spoza regionu
Kampania będzie skierowana głównie do osób spoza regionu. Miasto zapowiada działania w mediach społecznościowych, spoty radiowe oraz plakaty w pojazdach komunikacji miejskiej.
Na ulicach, w parkach i miejscach chętnie odwiedzanych przez turystów pojawią się tabliczki i witacze z edukacyjnymi hasłami.
Komunikaty trafią także na paczkomaty. Pojawią się pocztówki i gadżety promocyjne zwracające uwagę na poprawną odmianę. Dodatkowo urzędnicy planują umieszczać przypomnienie w stopkach mailowych miasta.
Do akcji zaproszeni zostaną też mieszkańcy.
- Rumia przygotowała specjalny "pakiet ratunkowy” z żartobliwymi grafikami, które będzie można wykorzystywać w komentarzach w sieci albo w mailach, gdy ktoś zastosuje błędną formę "Rumii". Materiały od poniedziałku, a najpóźniej od wtorku, będą dostępne do pobrania na stronie kampanii - poinformowała Anna Borys z biura prasowego Urzędu Miasta w Rumi.
Kampania potrwa do końca 2026 roku.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: rumia.eu