W nocy z poniedziałku na wtorek policjanci otrzymali zgłoszenie o ataku z użyciem ostrego narzędzia w Rumi. Z przekazanych informacji wynikało, że pokrzywdzony ucieka przed napastnikiem. Na miejsce skierowano policyjny patrol.
"Pokrzywdzony nie odniósł obrażeń ciała, a sprawca uciekł. Zanim doszło do zdarzenia, mężczyźni rozmawiali. Kiedy napastnik usłyszał obcy akcent pokrzywdzonego, zaczął być agresywny i próbował zaatakować mężczyznę ostrym narzędziem. Groził, że wyrządzi mu krzywdę" - podała Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.
Zaatakowanemu mężczyźnie nic poważnego się nie stało.
Policjantom udało się namierzyć napastnika. Mężczyzna usłyszał zarzuty za przestępstwo stosowania przemocy i groźby wobec osoby z powodu jej przynależności narodowej. Decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu.
31-latkowi grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.