Pożar w Nowym Dworze Gdańskim. Ogień w budynku domu dziecka

Pożar w Nowym Dworze Gdańskim. Na miejscu pracują służby
Barbara Ogrodowska o pożarze w Nowym Dworze Gdańskim: dzieci mają zapewnioną opiekę psychologiczną
Źródło: TVN24
W pożarze budynku dostosowanego pod dom dziecka w Nowym Dworze Gdańskim ucierpiała jedna osoba - poinformowało Wojewódzkie Stanowisko Koordynacji Ratownictwa. Z obiektu jeszcze przed przybyciem służb ewakuowało się 10 osób, w tym dziewiątka dzieci.

Jak poinformowały służby, zgłoszenie o pożarze budynku przy ulicy Bałtyckiej 22 w Nowym Dworze Gdańskim wpłynęło o godzinie 19.17. Na miejscu pracuje osiem zastępów strażaków: cztery Państwowej Straży Pożarnej i cztery Ochotniczej Straży Pożarnej. Obecna jest też policja.

Reporterzy TVN24 dowiedzieli się, że dzieci, które przebywały w budynku, mają trafić tymczasowo do drugiego z miejskich domów dziecka, zlokalizowanego na ulicy Sadowej. 

Dzieci mają zapewnioną opiekę psychologiczną

Po godzinie 21 nowodworska starosta Barbara Ogrodowska przekazała, że w momencie wybuchu pożaru w placówce przebywała dziewiątka dzieci, które zostały bezpiecznie wyprowadzone. Pozostali podopieczni placówki przebywali poza nią i - jak mówiła Ogrodowska - dzieci też są bezpieczne.

Starosta podkreśliła, że wszystkie dzieci "są pod opieką opiekunów" i mają również zapewnioną opiekę psychologiczną.

Ogrodowska poinformowała, że inspektor nadzoru budowlanego dokonał wstępnych oględzin budynku i "stwierdził, że obiekt nadaje się do remontu".

Pożar "zlokalizowany i opanowany"

- Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu dwóch prądów gaśniczych w natarciu - poinformowała kapitan Anna Piechowska z PSP w Nowym Dworze Gdańskim. Jak dodała, pożar znajdował się na parterze budynku w kotłowni.

Piechowska przekazała, że "pożar został opanowany i zlokalizowany", a strażacy "usuwają nadpalone elementy budynku".

Sierżant sztabowy Kamil Marzec z miejskiej komendy policji przekazał, że żadne z dzieci nie odniosło obrażeń fizycznych. - Ich stan jest stabilny. Są również pod opieką ratowników medycznych. Dziewiątka dzieci wraz z opiekunem oddaliła się z domu jeszcze przed przybyciem służb ratowniczych. Piątka była poza domem. Jedno dziecko zostało przetransportowane do szpitala ze względu na stan emocjonalny. Drugiemu dziecku jest udzielana pomoc i jest badana przez lekarza - przekazał Marzec.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
TVN24 HD

TVN24 HD
NA ŻYWO

TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: