"NYT" napisał, powołując się na amerykańskiego urzędnika, że John Ratcliffe spotkał się z tymczasową prezydentką Wenezueli, by "przekazać wiadomość, że Stany Zjednoczone liczą na lepsze relacje robocze" z władzami w Caracas. Podczas spotkania omówiono tematy dotyczące współpracy wywiadowczej, stabilności gospodarczej i potrzeby zapewnienia, by Wenezuela nie stanowiła już przystani dla przeciwników USA, zwłaszcza przemytników narkotyków.
Według cytowanych urzędników miał to być też gest poparcia dla "rodzaju stabilności, jaki oferuje pani Rodriguez, a także oznaka budowania zaufania i współpracy między obydwoma rządami".
Do wizyty doszło dzień po tym, gdy Biały Dom odwiedziła liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado, która przekazała prezydentowi Donaldowi Trumpowi swój medal noblowski. Mimo to Biały Dom potwierdził w czwartek, że Trump nie zmienił zdania na temat braku zdolności Machado do objęcia rządów w Wenezueli. Władze w Waszyngtonie podkreślały też przy tej okazji dobrą współpracę z Rodriguez.
USA współpracują z przedstawicielką reżimu Maduro
W trakcie spotkania z senatorami na Kapitolu Machado przestrzegała, że Rodriguez jest przedstawicielką reżimu Maduro. Podkreśliła, że rząd Wenezueli będzie grał na czas i unikał prawdziwej transformacji w tym kraju.
"NYT" przypomniał, że CIA już minionego lata oceniła, że Rodriguez, ówczesna wiceprezydentka, jest pragmatyczna, i jest to ktoś, z kim USA mogą negocjować i współpracować. Jeszcze w ubiegłym roku rozmowy z nią prowadził wysłannik Trumpa Richard Grenell. W jednym z raportów wywiadowczych wspomniano również, że podczas inauguracji swoich rządów Rodriguez miała na sobie sukienkę wartą 15 tysięcy dolarów. Media przekazały, że sprowokowało to komentarz jednego z amerykańskich oficjeli, że jest ona "najbardziej socjalistyczną kapitalistką, jaką widział".
Administracja Trumpa uznała, że całkowite obalenie reżimu Maduro i umożliwienie objęcia władzy przez opozycję byłoby błędem podobnym do tego, który George W. Bush popełnił w Iraku, i doprowadziłoby do destabilizacji Wenezueli - podkreślił "NYT".
Maduro schwytany przez siły specjalne USA
Od początku stycznia tego roku Wenezuela mierzy się z turbulencjami politycznymi po tym, gdy 3 stycznia siły specjalne USA przeprowadziły w tym kraju operację wojskową i schwytały Nicolasa Maduro - wenezuelskiego przywódcę, którego Donald Trump oskarżył o współudział w przemycie narkotyków do USA.
Obecnie Maduro przebywa w amerykańskim areszcie. 5 stycznia stanął w USA przed sądem i usłyszał zarzuty, dotyczące między innymi udziału w zmowie narkoterrorystycznej i przemycie kokainy.
Jego obowiązki przejęła dotychczasowa wiceprezydentka Delcy Rodriguez, ale amerykańska administracja zapowiedziała, że w okresie przejściowym, który może potrwać lata, to Waszyngton będzie sprawować faktyczną kontrolę nad Wenezuelą.