Burzliwy koniec obrad Polski 2050. Hołownia się nagle wylogował

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia miał powiedzieć, że jest zmęczony i opuścił Radę Krajową. Relacja Patryka Michalskiego
Źródło: TVN24
Według ustaleń dziennikarza TVN24+ Patryka Michalskiego obrady Rady Krajowej Polski 2050 zakończyły się w burzliwej atmosferze. Ogłoszono przerwę do poniedziałku do godziny 18. Grupa posłów Polski 2050 twierdzi, że Szymon Hołownia wylogował się z obrad, de facto je zrywając, kiedy zorientował się, że przegrywa głosowania. Wcześniej Hołownia zadeklarował, że chciałby powtórki całych wyborów na szefa partii, w których byłby gotów wystartować.

Po odwołaniu drugiej tury wyborów na przewodniczącego Polski 2050, w piątek późnym popołudniem zebrała się Rada Krajowa tego ugrupowania. W trakcie obrad zorganizowanych w formule online miała zostać podjęta decyzja o tym, czy powtórzyć wyłącznie drugą turę głosowania, czy przeprowadzić cały proces wyborczy od nowa (łącznie z procedurą zgłaszania kandydatów, co umożliwiłoby start nowym osobom).

Przerwa w obradach Rady Krajowej Polski 2050

Według ustaleń dziennikarza TVN24 Patryka Michalskiego, Szymon Hołownia po godz. 23 wylogował się z obrad Rady Krajowej. Według dwóch naszych rozmówców miał powiedzieć, że jest zmęczony. Prowadzenie zostało przekazane Agnieszce Buczyńskiej. Posłanka ogłosiła przerwę do poniedziałku do godz. 18 i również się wylogowała - informują nas źródła w Polsce 2050.

Część polityków Polski 2050 twierdzi jednak, że przerwa może być niezgodna z prawem, bo nie zostały rozpatrzone wcześniejsze wnioski, m.in. dotyczące wydłużenia kadencji zarządu. Nasze źródła przekazały, że wylogowanie się Hołowni de facto zerwało posiedzenie Rady Krajowej.

Miało do tego dojść, gdy były marszałek Sejmu zorientował się, że głosowania nad niektórymi kwestiami nie idą po jego myśli - słyszymy.

Parlamentarzyści Polski 2050 tłumaczą

"Dzisiejsze posiedzenie Rady Krajowej zrealizowało 7 z 11 punktów porządku obrad, w tym wybór członka Krajowej Komisji Wyborczej oraz członka Krajowej Komisji Rewizyjnej. Podjęto również decyzję, że rozpatrzeniem protestów dotyczących wyborów Przewodniczącego Partii zajmie się Rada Krajowa" - napisał poseł Polski 2050 Marcin Skonieczka. "Po godz. 23 ogłoszono przerwę w obradach do poniedziałku, do godz. 18:00" - dodał.

Wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Polska 2050 Agnieszka Buczyńska opublikowała oświadczenie, w którym napisała, że "zgodnie z Regulaminem Rady Krajowej, a dokładniej par. 12, Przewodniczący Rady Krajowej posiada prawo do przekazania prowadzenia posiedzenia wskazanej przez siebie osobie, jak również do ogłoszenia przerwy w obradach w dowolnym momencie ich trwania".

"W trakcie posiedzenia Rady Krajowej Przewodniczący Szymon Hołownia skorzystał z przysługujących mu uprawnień i przekazał mi prowadzenie obrad. W związku z przejęciem tej funkcji, podjęłam decyzję o ogłoszeniu przerwy w obradach do poniedziałku, do godziny 18:00" - przekazała.

"Decyzja ta była podyktowana wyłącznie troską o zachowanie wysokich standardów pracy Rady Krajowej. Prowadzenie jej obrad traktuję z najwyższą powagą i odpowiedzialnością, a przerwa miała na celu umożliwienie profesjonalnego, merytorycznego i uporządkowanego dalszego prowadzenia obrad, z poszanowaniem regulaminu oraz dobra całej naszej partii" - wyjaśniła.

"Podkreślam, że ogłoszenie przerwy mieściło się w granicach obowiązujących przepisów i było działaniem w pełni uprawnionym, racjonalnym oraz odpowiedzialnym" - dodała w oświadczeniu.

Emocje studził wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, który we wpisie opublikowanym na platformie X zapewnił, że spotkanie przebiegło "bez wielkich emocji, ale w wielkiej dyskusji". Zwrócił uwagę, że Hołownia prowadził posiedzenie będąc poza granicami Polski i około godz. 2 w nocy czasu lokalnego przekazał prowadzenie nowej przewodniczącej.

"Szantaż emocjonalny"

Jak przekazały wcześniej trzy źródła znające przebieg obrad, dotychczasowy szef Polski 2050 i były marszałek Sejmu zadeklarował na początku piątkowego spotkania, że opowiada się za opcją powtórzenia całego procesu wyborczego. Miał też oświadczyć, że jest gotów ponownie ubiegać się o przywództwo w partii.

Były marszałek Sejmu znalazłby miejsce w zarządzie ugrupowania m.in. dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski. Według źródeł Hołownia zasugerował też, że jeśli taki scenariusz się nie spełni, jest gotów odejść, bo nie widzi siebie w Polsce 2050 tylko Pełczyńskiej-Nałęcz czy Hennig-Kloski.

Część posłów stwierdziła, że Hołownia posłużył się w piątek "szantażem emocjonalnym".

Wybory na szefa Polski 2050

O stanowisko nowej przewodniczącej Polski 2050 w drugiej turze unieważnionych wyborów ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Z powodu problemów technicznych głosowanie unieważniono, a sprawa została zgłoszona do ABW oraz Prokuratury Krajowej.

Hołownia we wtorek, odpowiadając na pytania dziennikarzy, nie wykluczał swojego startu, jeśli proces wyborczy zostanie przeprowadzony w całości od nowa. Hennig-Kloska i Pełczyńska-Nałęcz uważają jednak, że obecnie stan prawny jest taki, że pierwsza tura wyborów jest ważna.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Paulina Hennig-Kloska
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Paulina Hennig-Kloska
Źródło: PAP/Radek Pietruszka

Hennig-Kloska mówiła w czwartek w RMF FM, że według większości członków partii "proces wyborczy trzeba zakończyć, powtarzając drugą turę". Podkreśliła też, że Hołownia pozostanie ważnym politykiem Polski 2050 i dodała, że zarząd będzie rekomendować zmianę statutu mającą na celu wprowadzenie funkcji "honorowego przewodniczącego założyciela".

Poniedziałkowe głosowanie w drugiej turze wyborów w Polsce 2050 rozpoczęło się po godz. 16 i było przeprowadzone w formule online. Miało zakończyć się o godz. 22, a po tej godzinie planowane było ogłoszenie wyników. Około godz. 23.30 wciąż jednak ich nie ujawniono.

Jak informował wówczas Patryk Michalski, politycy Polski 2050 donosili o nieprawidłowościach podczas głosowania. W nocy biuro prasowe ugrupowania poinformowało, że z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze zostało unieważnione, a termin przeprowadzenia drugiej tury wyznaczy niezwłocznie Rada Krajowa.

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni w pierwszej turze wyborów ubiegało się pięcioro jej członków - oprócz Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski byli to także parlamentarzyści - Ryszard Petru, Joanna Mucha i Rafał Kasprzyk. Założyciel Polski 2050 Szymon Hołownia we wrześniu ubiegłego roku poinformował, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Później ogłosił, że stara się o funkcję Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Ostatecznie na stanowisko to został wybrany były prezydent Iraku - Barham Ahmed Salih.

OGLĄDAJ: "Wysadźmy wybory?" Chaos, gigantyczne emocje i "histeryczne niechęci"
Hołownia

"Wysadźmy wybory?" Chaos, gigantyczne emocje i "histeryczne niechęci"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: