Tajlandia

Tajlandia

Tysiące widzów zebrało się na trybunach w Chonburi, aby obejrzeć doroczne wyścigi wodnych bawołów. Bieg stanowi nieodłączny element festiwalu, który odbywa się w Tajlandii od 140 lat.

Takiej powodzi w tym regionie nie było od lat. Liczba ofiar kataklizmu wynosi już 477 osób. I rośnie. Mieszkańcom Tajlandii i Kambodży zagraża też klęska głodu - niszczejące pod wodą pola ryżowe stanowią główne źródło pożywienia i eksportu obu krajów.

Tajlandię nawiedziła największa od 50 lat powódź. Zalanych jest 58 z 77 prowincji kraju. Żywioł pochłonął już 200 ofiar. Pod wodą może znaleźć się m.in. centrum starożytnego tajskiego miasta Ayutthaya.

Prawie dwie trzecie członków nowego rządu Tajlandii to milionerzy, a premier Yingluck Shinawatra, z majątkiem wartym 541 mln bahtów (ok. 57 mln zł), zajmuje drugie miejsce na tej liście - wynika z ogłoszonych w środę danych Narodowej Komisji Antykorupcyjnej.

Liczba ofiar śmiertelnych powodzi, która trwa w Tajlandii od połowy lipca, wzrosła do 158. W ciągu ostatnich dwóch tygodni żywioł zabił również 61 obywateli Kambodży - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele władz obu krajów. Pod znakiem zapytania stoją tegoroczne zbiory ryżu.

W powodzi, która nawiedziła Tajlandię, zginęło do tej pory 112 osób. Zalanych zostało 29 z 76 prowincji kraju, ponad 300 tysięcy domów znalazło się pod wodą. Powódź ogarnęła m.in. kluczowe dla gospodarki kraju tereny turystyczne.

Prawie 3500 przeznaczonych na handel dzikich zwierząt rzadkich gatunków skonfiskowano na południu Tajlandii. To największa w tym roku wpadka przemytników żywego towaru w całej Azji Południowo-Wschodniej.

Słoniami i łódkami - tak wielu mieszkańców Tajlandii może uciekać z domów zalanych przez ulewnie padające deszcze. Pada bez przerwy od 15 godzin w aż 36 prowincjach kraju. Władze obawiają się, że ulewy mogą spwowodować kolejne powodzie, osunięcia ziemi i lawiny błotne.

Nowy szef dyplomacji po objęciu urzędu tradycyjnie wybiera się w serię wizyt zagranicznych. Zazwyczaj kolejność wizyt odpowiada ważności odwiedzanych krajów dla państwa. Nowy rząd Tajlandii postanowił zerwać z tą tradycją. Szef MSZ ogłosił, że będzie odwiedzał państwa regionu w kolejności alfabetycznej.

Yingluck Shinawatra, siostra przebywającego na emigracji byłego premiera Thaksina Shinawatry, zostanie pierwszą w historii Tajlandii kobietą wybraną na urząd premiera. W piątek parlament Tajlandii zatwierdził jej kandydaturę.

W Monachium aresztowano Boeinga 737, z którego korzystał tajlandzki książę Maha Vajiralongkorn. Powód? Rząd w Bangkoku od wielu lat zalegał ze spłaceniem długu wobec niemieckiej firmy Dywidag.

Komisja wyborcza Tajlandii wszczęła śledztwo. Zaistniało bowiem podejrzenie kupowanie głosów wyborców podczas niedawnych wyborów parlamentarnych. Winna ma być nowa pani premier, Yingluck Shinawatra, która podczas wiecu wręczyła kilku osobom własnoręcznie ugotowany makaron. Opozycja jest oburzona.

Yingluck Shinawatra, siostra wygnanego z kraju i oskarżonego o wielką korupcję premiera Thaksina Shinawatry, poprowadziła partię brata do wielkiego zwycięstwa w wyborach. Ich "Partia dla Tajów", zdobyła 265 miejsc w 500-osobowym parlamencie. Główny przeciwnik, wspierana przez wojsko i dwór królewski Partia Demokratyczna, ma tylko 160 miejsc.

Opozycyjna Phak Puea Thai, Partia dla Tajów, którą de facto kieruje były szef rządu obalony przez wojskowy pucz w 2006 roku, wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Tajlandii, uzyskując bezwzględną większość głosów. Podany przez komisję wyborczą nieoficjalny wynik po przeliczeniu 98 proc. głosów to 264 miejsca dla tej partii w 500-miejscowym parlamencie. Thaksin Shinawatra zadzwonił już do siostry - oficjalnej przewodniczącej partii - z gratulacjami.

Konflikt wokół XI-wiecznej świątyni boga Śiwy leżącej na spornym terenie, do którego prawa roszczą sobie Tajlandia i Kambodża, może spowodować wyjście tej pierwszej ze struktur Organizacji ds. Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Choć w czwartek podpisano zawieszenie broni, na granicy pomiędzy Tajlandią i Kambodżą przez sobotę i niedzielny ranek trwała wymiana ognia. Rzecznik prasowy tajlandzkiej armii płk Prawit Hukaew powiedział, że obydwie strony ostrzelały się nawzajem z broni automatycznej. Wojska Kambodży i Tajlandii dziesiąty dzień walczą o sporny odcinek granicy wokół zagubionych w dżungli świątyń.

Pomimo podpisanego i obowiązującego zawieszenia broni, wojska Tajlandii i Kambodży wznowiły walki o sporny kawałek dżungli i ruiny świątyni. W wymianie ognia nad ranem miał zginąć jeden tajlandzki żołnierz, a czterech zostało rannych. Nie ma doniesień o stratach po stronie Kambodży.

Wojska Kambodży i Tajlandii już szósty dzień walczą o sporny odcinek granicy wokół zagubionych w dżungli świątyń. Bangkok wycofał się z udziału w negocjacjach na temat zawieszenia broni po doniesieniach prasy przeciwnika, że armia Tajlandii jakoby przyznała się do porażki. Zniewaga nie została puszczona płazem. Do tej pory w walkach zginęło 14 osób.