Białoruś

Białoruś

Wstępne wyniki wyborów na Białorusi wskazują, że sformowano wszystkie 1309 rad lokalnych różnych szczebli i wybrano 18110 deputowanych - podała w poniedziałek rano Centralna Komisja Wyborcza. Opozycja zarzuca władzom szereg nieprawidłowości, a nawet mówi o fałszerstwach. W jednym z lokali wyborczych został pobity operator telewizji Biełsat.

Lider opozycyjnej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (AHP) Anatol Labiedźka, który od piątku przebywał w areszcie został wypuszczony na wolność. Milicja twierdzi, że polityk używał nieważnego prawa jazdy. Rozprawa odbędzie się 23 lutego.

Jeden z liderów opozycji na Białorusi Anatol Labiedźka został zatrzymany w piątek w Kobryniu na zachodzie kraju - poinformowała w sobotę w komunikacie Zjednoczona Partia Obywatelska (AHP), na czele której stoi polityk. W poniedziałek ma odbyć się rozprawa sądowa.

Władze w Mińsku blokują dostęp na Białorusi do ostatniego niezależnego portalu informacyjnego charter97.org. Pretekst: publikacja informacji "zakazanych przez prawo”, "które mogą zaszkodzić interesom państwa”. To największy i najpopularniejszy niezależny portal, działający od 20 lat, który miesięcznie ma ponad 50 milionów odsłon.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podpisał w czwartek dekret nr 1, który zastąpi poprzedni, o tzw. pasożytnictwie. Przepis ten przewidywał zapłatę jednorazowego podatku od osób niepracujących. Wywołał w 2017 r. falę protestów społecznych a teraz został uznany za nieskuteczną formę stymulowania zatrudnienia.

- To nie jest normalne, że pomiędzy dwoma bratnimi państwami i narodami znowu jest wznoszona granica, którą z takim wysiłkiem zlikwidowaliśmy ponad 20 lat temu - powiedział prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Jak dodał, granica białorusko-rosyjska nazywana jest "najdziwniejszą w Europie".

W ciągu ostatnich pięciu lat liczba przypadków pedofilii na Białorusi wzrosła 15-krotnie – poinformowało MSW tego kraju. W 2017 roku odnotowano 581 takich przestępstw, a w stosunku do 2016 roku ich liczba wzrosła o 84,4 procent.

Trzej chłopcy w wieku 3-4 lat niezauważeni przez wychowawców wyszli w środę z przedszkola w Swietłahorsku w obwodzie homelskim na Białorusi, a następnie wsiedli do pociągu jadącego do oddalonego o około 50 kilometrów Żłobina. Nieobecność dzieci zauważyli dopiero rodzice.