Patryk Jaki

Patryk Jaki

PiS szuka kandydata na premiera. Kaczyński "ma w głowie nazwisko"

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło poszukiwania kandydata na premiera, który ma zostać ogłoszony w połowie tego roku - ujawniliśmy w "Podcaście politycznym". Mateusz Morawiecki miał wprost usłyszeć od Jarosława Kaczyńskiego, że nie zostanie szefem rządu. Oto kulisy ostatnich spotkań w PiS i plany partii na przyszłość.

Kaczyński zwołał spotkanie PiS. Morawiecki miał wejść tylnymi drzwiami

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zebrało się w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Na miejscu, omijając dziennikarzy, stawił Mateusz Morawiecki, nieformalny szef jednej ze zwaśnionych frakcji. Przed spotkaniem Patryk Jaki wyraził przekonanie, że uda się uzyskać porozumienie. Zdaniem Beaty Szydło spory w PiS to "wyolbrzymione interpretacje".

"Simion dał ludzi od sociali". "Rumuński łącznik", tworzenie zasięgów i pytania o kampanię Nawrockiego

Rumuńscy eksperci pomagali w kampanii Karola Nawrockiego w mediach społecznościowych - twierdzi portal Frontstory. Jak pisze, najważniejszym "rumuńskim łącznikiem" PiS jest George Simion, lider radykalnie prawicowej partii AUR wspierany prawdopodobnie przez rosyjskie służby. Ma on zakaz wjazdu do Ukrainy i Mołdawii. Simion sam stwierdził latem, że jego partia "wspierała Karola Nawrockiego instrumentami online". Według dziennikarzy, w Państwowej Komisji Wyborczej nie ma jednak śladu współpracy komitetu Nawrockiego z rumuńskimi podmiotami, a to nakazuje zadać kolejne pytania.

Co o PiS mówi anegdota spod gabinetu prezesa

Mieli iść do Jarosława Kaczyńskiego, aby zwalczać wpływy Mateusza Morawieckiego w partii. W drzwiach niespodziewanie spotkali się jednak z byłym premierem. Anegdota, którą usłyszeliśmy od polityków PiS obrazowo pokazuje, jak obecnie dzieli się partia Jarosława Kaczyńskiego.

Zdjęcie, które wywołało falę pytań. Jeden z bohaterów komentuje

Ten skład nie jest przypadkowy - powiedziała Arleta Zalewska w "W kuluarach" w TVN24, komentując wspólne zdjęcia czterech polityków Prawa i Sprawiedliwości w mediach społecznościowych. Wspomniała także o frakcji "antymorawieckiego" w partii Jarosława Kaczyńskiego. - Robienie sensacji z tego, że się spotykają politycy tej samej partii to już jest naprawdę coś bardzo zabawnego - przekonuje jeden z bohaterów zdjęcia Jacek Sasin.

Ziobro przećwiczył to wcześniej na nich. "Ale pewnie nikt z prokuratorów nie spał w namiocie jak ja"

Najpierw półroczne delegacje, potem przeniesienia do jednostek oddalonych o kilkaset kilometrów od domu. Tak minister Zbigniew Ziobro traktował funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy przeszkadzali w stworzeniu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. - Kiedy Ziobro przenosił niepokornych prokuratorów, pokazywali to w telewizji. Nikt wtedy nie wiedział, że ten mechanizm przećwiczył na nas dwa lata wcześniej. Bez blasku fleszy, w ciszy - opowiada Łukasz Cichocki, emerytowany funkcjonariusz Służby Więziennej.