Patryk Jaki zaparkował na zakazie, chwilę później udzielał wywiadu. Sprawę wyjaśnia policja
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Nowak
Jaki zaparkował swoje czarne Volvo przy ulicy Corazziego. Jak podaje salon24.pl, który opisał sprawę jako pierwszy, europoseł zerknął na znak zakazu parkowania i odszedł w kierunku siedziby Telewizji Republika. Czytelnik wysłał portalowi zdjęcia, na których widać, że samochód stał tam mimo znaku B-36 (zakaz zatrzymywania się). Chwilę później Jaki udzielał już wywiadu w telewizyjnym studiu. Według czytelników portalu, którzy przesłali redakcji materiały, polityk świadomie złamał zakaz.
Źródło zdjęcia: PAP/Piotr Nowak
Policja: trwają czynności wyjaśniające
O sprawę zapytaliśmy policję. Ta potwierdza, że już się nią zajmuje.
- Potwierdzam. Są czynności prowadzone w trybie artykułu 54 paragraf 1 Kodeksu postępowania o wykroczenie - przekazał nam aspirant Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
W celu ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrania danych niezbędnych do sporządzenia takiego wniosku, policja z urzędu przeprowadza czynności wyjaśniające. Czynności te w miarę możności należy podjąć w miejscu popełnienia czynu bezpośrednio po jego ujawnieniu. Powinny one być zakończone w ciągu miesiąca od ich podjęcia.art. 54 par. 1 Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Źródło zdjęcia: Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl
Źródło: salon24.pl, tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: Katarzyna Kędra