Do zdarzenia doszło w warszawskiej dzielnicy Praga Południe. "Kobieta przekazała prawie 43 tysiące złotych młodemu, obcemu człowiekowi, myśląc, że opłaca kaucję w zamian za wolność syna, który miał dzięki temu nie trafić do aresztu. Odbierający od pokrzywdzonej pieniądze, by uwiarygodnić całe przedsięwzięcie, kazał jej napisać oświadczenie, na co kobieta przeznacza tę gotówkę" - opisała podinspektor Joanna Węgrzyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII.
Policjanci zgromadzili informacje, rozpoczęli obserwację i czwartego dnia po zdarzeniu podejrzany 19-latek był w ich rękach.
Znaleźli oświadczenie
Podczas przeszukania mieszkania mężczyzny policjanci znaleźli wspomniane oświadczenie, napisane przez pokrzywdzoną. Nie odzyskano natomiast pieniędzy.
Jednocześnie, po sprawdzeniu danych 19-latka w policyjnym systemie, okazało się, że jest on poszukiwany w związku z podejrzeniem o kradzież telefonu.
Na podstawie zgromadzonego przez funkcjonariuszy materiału dowodowego 19-latek usłyszał zarzut oszustwa. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.