- Zabezpieczaliśmy festiwal Sunrise. Policjanci stali na skrzyżowaniu i prowadzili nadzór nad ruchem, gdy podeszła do nich dziewczynka. Dziewięciolatka była troszeczkę przestraszona, ale mimo wszystko zachowała zimną krew i powiedziała, że się oddaliła od rodziców - relacjonuje w rozmowie z tvn24.pl Pamela Kiljan z Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu.
Dziewczynka powiedziała policjantom, że z rodzicami zatrzymała się w hotelu i przedstawiła dane swojej mamy. Po zebraniu tych informacji do wskazanego przez dziecko hotelu pojechał drugi patrol.
- Policjanci chcieli uzyskać dane kontaktowe rodziców w recepcji. Gdy patrol był już na miejscu w hotelowym holu pojawiła się mama dziewczynki i tak poszukiwania się szczęśliwie zakończyły - dodaje Pamela Kiljan.
Tak doszło do zaginięcia dziecka
Ze złożonych policjantom wyjaśnień wynika, że dziewczynka zagubiła się podczas wspólnego wyjścia z rodzicami z hotelu. Rodzice weszli do windy, a dziewczynka wybrała sąsiednią windę i zagubiła się w tłumie ludzi w holu na parterze. Postanowiła wyjść i poszukać rodziców na zewnątrz i tak trafiła na policjantów - wyjaśnia rzeczniczka KPP w Kołobrzegu.
Z policyjnych statystyk wynika, że w Polsce co roku gubi się około dwóch tysięcy dzieci (poniżej 18. roku życia). Większość udaje się odnaleźć w krótkim czasie. Policjanci przypominają, że warto uczyć dzieci, jak reagować w przypadku zagubienia i do kogo mogą zwrócić się o pomoc.