W związku z rozpoczętymi w sobotę izraelsko-amerykańskimi atakami na Iran oraz zbrojnym odwetem tego kraju na państwa w regionie, policja w Paryżu zwiększyła środki bezpieczeństwa w mieście.
Co teraz dzieje się w Iranie i w regionie? Sprawdź w naszej relacji na żywo
Szef paryskiej policji Patrick Faure nakazał wzmocnienie ochrony części obiektów, które mogą stać się celami zarówno przeciwników, jak i zwolenników reżimu w Teheranie. Jak podała w poniedziałek francuska prywatna telewizja BFMTV, mało to się stać już w sobotę.
Wśród obiektów uznanych za najbardziej zagrożone są przede wszystkim ambasady trzech krajów zaangażowanych bezpośrednio w konflikt - Izraela, Iranu oraz Stanów Zjednoczonych. Zwiększona została również ochrona synagog i innych obiektów społeczności żydowskiej w Paryżu. Dodatkowymi zabezpieczeniami objęte są też lotniska.
Atak na Iran, antyamerykańskie protesty
Atak wojsk Izraela i USA na Iran rozpoczął się w sobotę rano. W nalotach zabity został przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei, co w niedzielę nad ranem potwierdził Teheran.
W odpowiedzi Iran wystrzelił rakiety i drony w kierunku Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, w tym w stronę amerykańskich baz wojskowych w tym regionie. Amerykańskie myśliwce rozbiły się w Kuwejcie, a w amerykańskiej ambasadzie w tym kraju wybuchł pożar. Dron uderzył również w bazę wojskową Wielkiej Brytanii na Cyprze.
W reakcji na śmierć Chameneiego w wielu krajach odbyły się antyamerykańskie protesty. W Bagdadzie w Iraku demonstranci zaatakowali tzw. Zieloną Strefę, próbując dostać się do ambasady USA. Setki osób szturmowało również konsulat Stanów Zjednoczonych w portowym mieście Karaczi. Policja użyła siły, zabijając 10 osób.
Z kolei w samym Teheranie na ulice wyszli zarówno przeciwnicy reżimu, jak i jego zwolennicy, protestujący przeciwko izraelsko-amerykańskiemu atakowi.
Opracował Mikołaj Gątkiewicz /lulu
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images